piątek, 2 sierpnia 2013

Rozdział 8.

Gdy dziewczyna się obraca i na mnie patrzy, próbuję wykonać ruch, ale moje stopy odmawiają mi posłuszeństwa.
- Pomóc ci w czymś? - uśmiecha się głupawo. Kiedy Harry siada, ta wciąż znajduje się na jego torsie. Nie widać u niego ani rozbawienia, ani zażenowania. Musi robić tego typu rzeczy przez cały czas.
- Och... uhmm... nie, przepraszam. Szukam łazienki, bo ktoś wylał na mnie drinka - szybko wyjaśniam. To jest takie kłopotliwe, ale nie zaskakujące. Różowowłosa dziewczyna i Harry pasują do siebie idealnie. Oboje wytatuowani, oboje niemili.
- Okej? Więc idź znajdź tę łazienkę - mówi, a ja potakuję i opuszczam pokój. Opieram się o drzwi, gdy tylko je zamykam. Nie potrafię zrozumieć, jak taka impreza może być uznawana za fajną. 
Zamiast dalszego szukania łazienki, postanawiam odnaleźć kuchnię, by w końcu się wytrzeć. Ostatnią rzeczą, jaką chcę to otworzyć kolejny pokój i znowu znaleźć pijanych, napalonych  na siebie nastolatków. Kuchnia nie jest trudna do odnalezienia, ale jest bardziej zatłoczona odkąd zapas alkoholu znajduje się w kuble, na blacie. Muszę ominąć brunetkę, która wymiotuje do zlewu, aby sięgnąć po papierowy ręcznik i namoczyć go. Kiedy wycieram sukienkę, małe, białe płatki od papieru pokrywają mokre miejsce, przez co wygląda to jeszcze gorzej. Jęczę i opieram się o ladę.
- Dobrze się bawisz? - słyszę głos Nialla. Odprężam się, widząc znajomą twarz. Słodko się uśmiecha i upija łyk drinka.
- Nie za bardzo. Jak długo zazwyczaj takie imprezy trwają?
- Całą noc... i połowę następnego dnia - śmieje się, na co szczęka mi opada. Kiedy Steph chciałaby wyjść? Mam nadzieję, że niedługo.
- Czekaj... Kto odwiezie nas z powrotem do akademika? - pytam, dostrzegając jego przekrwione oczy.
- Nie wiem... Możesz wziąć moje auto, jeśli chcesz - proponuje, a ja wzdycham.
- Nie potrafię jeździć twoim samochodem. Jeśli go zniszczę, lub zostanę przyłapana z pijanymi nastolatkami w środku, mogłabym mieć wielkie kłopoty - nie potrafię wyobrazić sobie wyrazu twarzy mojej mamy, gdyby miała wyciągać mnie z więzienia.
- Jazda nie jest aż tak długa. Powinnaś skorzystać z propozycji i wziąć mój samochód. Nawet nie piłaś. W przeciwnym razie będziesz musiała tutaj zostać, jeśli chcesz, żebym prowadził. Mogę popytać ludzi, by zobaczyć czy ktoś...
- Nie, jest okej. Wymyślę coś - ta impreza z minuty na minutę sprawia coraz więcej problemów.



• jeśli przeczytałeś/aś - zostaw komentarz •

27 komentarzy:

  1. jeju jeju jeju chce już cd *-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha ! dobre to ;D ~ Wera

    OdpowiedzUsuń
  3. tez kiedyś miałam podobna impreze. każdy się tam tylko lizal i bog wie co robili jeszcze...chciałam z tamtad uciec jak najszybciej;/

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mogę się już doczekać dalszych akcji ! :D
    naprawdę świetnie tłumaczysz.

    OdpowiedzUsuń
  5. noo i boskie <3 //Maggie

    OdpowiedzUsuń
  6. Matko ale wciągające, miałam przeczytać tylko 2-3 rozdziały bo muszę posiedzieć nad matmą ale nie mogę się oderwać po prostu.. :D i szkoda tylko że takie króciutkie te rozdziały.. :) ale i tak Kocham.. :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj ciekawe co zrobi teraz Theresa :D
    Juls

    OdpowiedzUsuń
  8. strasznie krótkie:( chcę już wiedzieć, kiedy pojawi się wątek Hessy soskshkzhdkzjxkhxKoapsjso

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm ? Czy mi się wydaje czy Niall zakochuje się w Thesse ? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tess jest za mało wyluzowana.... ale każdy jest inny :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Tess bież to auto i wracaj. <3<3
    luki_liku

    OdpowiedzUsuń
  12. no boerz to auto i jedź <3 /Olaaa

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne <3 kooocham

    OdpowiedzUsuń
  14. Jejku *•*
    Lece dalej xx

    OdpowiedzUsuń
  15. Różowa pi*da... Hmm już jej nie lubię

    OdpowiedzUsuń