niedziela, 6 października 2013

Rozdział 69.

Jadę w ślad za Liamem na stadion – wcześniej zdecydowałam, że pojadę swoim autem, bym mogła wrócić, kiedy zechcę, bez psucia Liamowi i Danielle nocy. Parkuję na wolnym miejscu niedaleko Liama i wysyłam smsa Zaynowi, by dać mu znać, że już dotarłam. Odpisuje, żebyśmy spotkali się w odległym końcu boiska, po lewej stronie.
- Zayn spotka się z nami z tyłu – mówię Liamowi, gdy razem z Danielle podchodzą bliżej.
- Brzmi dobrze – odpowiada, ale wygląda, jakby go to średnio obchodziło.
- Kim jest Zayn? – pyta Danielle.
- Jest moim.. kolegą – odpowiadam. Jest tylko moim kolegą.
- A Harry jest Twoim chłopakiem, prawda? – pyta ponownie. Spoglądam na nią. Nie wygląda, jakby usiłowała coś sugerować, wydaje się po prostu skołowana.
- Nie, kochanie, żaden z nich nie jest jej chłopakiem! – śmieje się Liam.
- Hej, to nie jest takie złe, jak brzmi! – również się śmieję. Szkolny zespół zaczyna grać, a boisko coraz bardziej się zapełnia. Czuję ulgę, gdy zauważam Zayna, przechodzącego niedaleko ogrodzenia.
- Och.. - piszczy Danielle. Nie umiem stwierdzić, czy jest bardziej zdziwiona jego tatuażami i kolczykami, czy tym, że jest tak przystojny. Prawdopodobniej jednym i drugim.
- Cześć, piękna – Zayn promienieje i przytula mnie na powitanie. Uśmiecham się do niego i odwzajemniam uścisk.
- Jestem Zayn, miło mi poznać was oboje – chłopak kiwa w stronę Liama i Danielle. Wiem, że przecież poznał Liama wcześniej, ale po prostu stara się być kulturalnym.
- Długo tu jesteś? – pytam.
- Tylko jakieś 10 minut. Znacznie więcej tu ludzi, niż sądziłem – mówi.
Liam prowadzi nas do mniej zatłoczonego miejsca niedaleko sterty drewna i usadawiamy się na ziemi. Danielle siada między kolanami Liama, po czym kładzie się, opierając się plecami o jego tors. Słońce pomału zachodzi, a wiatr się wzmaga, więc zaczynam żałować, że nie ubrałam czegoś z długim rękawem.
- Taaak, byłeś kiedyś na takim ognisku? – pytam, a Zayn kręci przecząco głową.
- Nie, to nie moje klimaty. – śmieje się i dodaje – ale cieszę się, że jestem tu dzisiaj.
Uśmiecham się na jego komplement, a ktoś zaczyna przemawiać do mikrofonu, na temat rozpalania ogniska. Mniej niż minutę później ogień roznieca się i żarłocznie połyka stos drewna. To w zasadzie piękne, siedzieć tak blisko płomieni.
- Więc… Jak długo tu jesteś? – Zayn pyta Danielle.
- Tylko na weekend. Chciałabym móc być tutaj na ślub w przyszłym tygodniu… - dziewczyna marszczy brwi.
- Jaki ślub? – pyta Zayn. Spoglądam na Liama, a on odpowiada:
- Mojej mamy.
- Och… - wydaje się, że coś zaprząta jego myśli.
- Co? – pytam.
- Nic, próbuję sobie przypomnieć, kto jeszcze wybiera się na wesele w przyszłym tygodniu. Hm, wydaje mi się, że Harry. Pytał nas, jak powinien się ubrać. – mówi. Moje serce zamiera.
- To zresztą chyba inne wesele, prawda? – pyta Zayn. Harry nie powiedział żadnemu ze swoich przyjaciół o tym, że jego ojciec jest kanclerzem, ani że bierze ślub z matką Liama.
- Nie, to są… - zaczyna Danielle.
- Nie, jestem pewna, że to są zupełnie różne wesela. – przerywam jej szybko, a Liam szepcze coś dziewczynie na ucho. Czyżby Harry rozważał pójście na wesele? No bo z jakiego innego  powodu pytałby swoich przyjaciół, co ubrać?
- Nie umiem sobie wyobrazić Harry’ego na niczyim weselu! – śmieje się Zayn.
- Niby dlaczego?! – mój ton jest nieco bardziej ostry, niż bym chciała.
- Nie wiem, to po prostu Harry. Jedyną opcją przekonania go, by poszedł na wesele, byłoby zapewnienie, że może przespać się ze wszystkimi druhnami! – mówi i przewraca oczami.
- Myślałam, że ty i Harry jesteście przyjaciółmi? - pytam.
- Jesteśmy. Nie mówię o nim nic złego, on po prostu taki jest. Uprawia seks z inną dziewczyną co weekend, czasami z więcej niż jedną. – informuje mnie. W uszach mi szumi, a na skórze czuję, że ciepło ogniska staje się nieznośne. Szybko wstaję, zanim jeszcze uświadamiam sobie, co robię.
- Gdzie idziesz? Coś nie tak? – pyta Zayn.
- Nic, ja po prostu… Potrzebuję powietrza. Świeżego powietrza. – mamroczę. Wiem, jak głupio to brzmi, ale nie obchodzi mnie to. – Zaraz wrócę, potrzebuję po prostu chwili.
Odchodzę szybko, zanim któreś z nich zdecyduje za mną pójść. Co ze mną nie tak?! Zayn jest słodki, lubi mnie, cieszy go moje towarzystwo, a ja nie umiem przestać myśleć o Harrym! Biorę kilka głębokich wdechów i wracam do znajomych.
- Przepraszam… Zrobiło mi się zbyt gorąco. – kłamię, po czym siadam z powrotem na ziemi. Zayn ma wyjęty telefon, ale obraca go tak, bym nie mogła widzieć ekranu, gdy chowa go do kieszeni. Mówi mi, że wszystko jest w porządku, a potem prowadzimy błahą rozmowę z Liamem i Danielle przez kolejną godzinę.
- Jestem nieco zmęczona, miałam wczesny lot… - Danielle mówi Liamowi, a chłopak kiwa głową.
- Tak, ja też jestem padnięty. Będziemy się zbierać. – podnosi się i pomaga wstać dziewczynie.
- Ty też chcesz już wracać? – pyta mnie Zayn.
- Nie, jest w porządku. Chyba, że ty chcesz już iść? – pytam, ale kręci głową.
- Spoko. – uśmiecha się. Żegnamy się z Liamem i jego dziewczyną i patrzymy, jak znikają w tłumie.
- Więc, jaki jest powód tego całego ogniska? – pytam Zayna. Nie jestem pewna, czy wie, ale jestem po prostu ciekawa.
- Myślę, że to świętowanie końca sezonu piłkarskiego – mówi mi, a ja rozglądam się i dopiero wtedy zauważam, że wiele osób nosi klubowe koszulki. Zayn musi mieć rację.
- Ach! – spoglądam na Zayna i śmieję się. – Teraz to widzę!
- To Harry? – chłopak pyta, a ja gwałtownie odwracam głowę w stronę, w którą patrzy Zayn. Oczywiście, Harry idzie w naszą stronę, z niską brunetką w spódniczce u boku. Przysuwam się bliżej do Zayna. Właśnie dlatego nie chciałam słuchać Harry’ego wtedy na werandzie – już zdążył znaleźć jakąś dziewczynę do przyprowadzenia tutaj, tylko po to, żeby się na mnie zemścić.
- Cześć, Zayn! – wita się piskliwym głosem dziewczyna.
- Cześć, Emma. – Zayn wita się i obejmuje mnie ramieniem. Harry piorunuje go wzrokiem i po chwili siada. Wiem, że jestem niegrzeczna, nie przedstawiając się tej dziewczynie, ale nie mogę nic poradzić na to, że od razu jej nie polubiłam.
- Jak ognisko? – pyta Harry.
- To już chyba koniec. – odpowiada Zayn. Jest jakieś spięcie pomiędzy nimi, czuję to. Nie wiem, dlaczego miałoby być, Harry dał jasno do zrozumienia swoim znajomym, że go nie obchodzę.
- Mają tu jakieś jedzenie? – głos tej dziewczyny jest irytujący.
- Tak, mają stoisko. – odpowiadam.
- Harry, chodź ze mną po coś do jedzenia! – dziewczyna żąda, a Harry wywraca oczami, ale wstaje.
- Przynieś mi jakiegoś precla, ok? – uśmiecha się Zayn, na co Harry zaciska zęby. Co z nimi jest nie tak?!
Gdy tylko Harry i Emma odchodzą, obracam się do Zayna.
- Możemy iść? Nie bardzo chcę zostawać tutaj z Harrym, tak jakby się ostatnio się nienawidzimy, jakbyś zapomniał. – mówię. Próbuję się roześmiać, ale to nie wychodzi.
- Jasne, oczywiście, że możemy. – mówi. Wstajemy, po czym Zayn sięga po moją dłoń. Trzymamy się za ręce, idąc, a ja łapię się na tym, że rozglądam się w poszukiwaniu Harry’ego i mam nadzieję, że nas nie zauważy.
- Masz ochotę iść na imprezę? – pyta Zayn, gdy docieramy na parking.
- Nie, tam też nie mam szczególnej ochoty iść. – odpowiadam. To ostatnie miejsce, gdzie chcę się pojawić.
- Ok, możemy więc po prostu umówić się na inny… - zaczyna, ale przerywam.
- Nie, nadal chcę spędzić z tobą czas, po prostu nie chcę być tutaj ani w domu bractwa. – mówię szybko. Zayn jest zdziwiony, jego wzrok spotyka mój.
- Ok, więc… Możemy iść do mnie? Jeśli chcesz – jeśli nie, możemy iść gdzieś indziej? W zasadzie nie wiem, gdzie indziej moglibyśmy iść… - śmieje się, a ja się przyłączam.
- Twoje mieszkanie jest w porządku. Pojadę za tobą. – mówię mu.
W czasie jazdy nie mogę powstrzymać się od wyobrażania sobie miny Harry’ego, gdy wraca, a nas nie ma przy ognisku. Przyprowadził ze sobą dziewczynę, więc nie ma prawa się na mnie wkurzać.
Mieszkanie Zayna jest zaraz za kampusem - malutkie, ale czyste. Chłopak proponuje mi drinka, gdy wchodzimy, ale odmawiam, mając w pamięci, ze będę wracać samochodem do swojego pokoju jeszcze tego samego wieczora.
- Możesz trzymać pilot, nie wiem, co lubisz oglądać. – Zayn śmieje się, podając mi urządzenie.
- Mieszkasz sam? – pytam, a on potwierdza. Jestem lekko nerwowa, gdy siada obok i obejmuje mnie w talii, ale próbuję ukryć zdenerwowanie pod uśmiechem. Telefon Zayna wibruje w jego kieszeni, więc chłopak wstaje, by odebrać, jednocześnie pokazując mi, że zaraz wróci.
- Poszliśmy. – jego głos dociera do mnie z kuchni.
Więc… Dobra. Trudno. Takie urywki jego rozmowy słyszę, ale nie mają dla mnie żadnego sensu, poza tym, że poszliśmy. Rozmawia z Harrym? Wstaję i idę do kuchni, ale Zayn rozłącza się, z kimkolwiek rozmawiał.
- Kto to był? – pytam.
- Nikt ważny. – zapewnia mnie i prowadzi z powrotem na kanapę. – Naprawdę się cieszę, że mamy okazję się lepiej poznać. Jesteś taka inna od pozostałych dziewczyn tutaj. – mówi słodko.
- Ja też się cieszę. – odpowiadam i nie mogę powtrzymać się od pytania. – Znasz Emmę?
- Tak, jej dziewczyna jest kuzynką Nialla.
- Dziewczyna?
- Uhm, są razem od jakiegoś czasu. Emma jest spoko. – mówi Zayn.
Więc Harry nie był tam z nią, przynajmniej nie w takim sensie. Może on właściwie przyszedł tam porozmawiać ze mną, zamiast znów ranić mnie przyprowadzaniem innej dziewczyny?
Znów spoglądam na Zayna, a on pochyla się, by mnie pocałować. Jego usta są zimne od drinka i smakują wódką. Wiem, że nie jest pijany – to jego pierwszy drink. Jego dłonie są uważne i delikatne na moich ramionach, później na talii.
Zraniona twarz Harry’ego pojawia się znikąd w moich myślach. Sposób, w jaki błagał mnie o jeszcze jedną szansę, a ja mu nie uwierzyłam, sposób, w jaki patrzył, jak odjeżdżam, wybuch na zajęciach o Katarzynie i Heathcliffie, sposób, w jaki zawsze pojawia się wtedy, gdy go nie chcę, to, że nigdy nie powiedział swojej mamie, że ją kocha, to, jak powiedział przy wszystkich, że mnie kocha. Bolesny sposób, gdy to cofnął, to, jak niszczy rzeczy, gdy jest wściekły, jak przyszedł do domu swojego ojca tego wieczoru, pomimo, że nienawidzi tego miejsca, i jeszcze to, że pytał swoich przyjaciół, co ubrać na wesele – to wszystko miało sens i jednocześnie było bezsensowne. Kocha mnie. Na swój dziwny, rujnujący sposób, kocha mnie. Uświadomienie sobie tego uderzyło mnie jak czołg.
- Co? – pyta Zayn i odsuwa się od moich ust.
- Co? – powtarzam jego pytanie.
- Właśnie powiedziałaś „Harry”.
- Nie, nie powiedziałam. – bronię się.
- Tak! Tak, powiedziałaś! – Zayn wstaje i odchodzi od sofy.
- Muszę iść… Przepraszam. – mówię, łapię moją torebkę i wybiegam, zanim powiem coś jeszcze.


~ jeśli przeczytałeś/aś zostaw komentarz :)

54 komentarze:

  1. no to chyba jestem pierwsza!! xD Rozdział booski!!! Dodasz dzisiaj jeszcze jeden? a jak nie masz czasu to spoko będziemy cierpliwie czekać !! KOCHAM!! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Omfg kocham ! Czekam na następny ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ! Vdkabajsh :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Boskie :*
    Kocham ;*
    Chce nexta. :*
    Zapraszam do mnie :*
    http://life-moment-love-force.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    nie wytrzymam do soboty

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! Super fdnctbvyfjg :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja teraz nie wytrzymam tygodnia... co ja mam począć z własnym życiem?! dziękuję wam ogromnie z całego serca! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowity, niesamowity, niesamowity! Każdy kolejny rozdział jest lepszy od poprzedniego. Cieszę się ze Tessa w końcu dostrzegła ze Harry ja kocha. Jednak jego zagranie z przyprowadzeniem tej dziewczyny nie było w porządku, nawet jeśli była lesbijką. Wzbudzanie zazdrości jest nie fair chociaż podgrzewa atmosferę ;d Nie podoba mi się Zayn. Czuje że strasznie namiesza i już zaczyna coś kręcić. Mam nadzieję, że Harremu i Tessie w końcu się ułoży ;) Z niecierpliwością czekam na kolejny, a także zapraszam do Siebie.
    Pozdrawiam
    Horanowa
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  9. Yeah jestem pierwsza !!! Rozdział super nie mogę się doczekać następnego ;d mam nadzieję, że Tessa wybaczy Harremu :)
    @JustynaJanik3

    OdpowiedzUsuń
  10. jaki cudowny .. *.* Nie wytrzymam tygodnia :( <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Dfjcnjkjdc <3 kocham toooo <3 ona do niego wrociiiii :3

    OdpowiedzUsuń
  12. Zajebisty rozdział
    nie moge się doczekać nexta

    kocham cię
    ~~ największa fanka <3
    + pierwsza

    OdpowiedzUsuń
  13. Boże, oni się ze sobą mają ... Kurcze nie tylko Harry jest tym dziwnym, Tessie też niczego nie brakuje. Kurde całując chłopaka myśli sobie o innym, o tym, że ją kocha i mówi jego imię. Nie wytrzymałam na tym. Rozdział jak zwykle świetny. Jestem ciekawa czy teraz Harry zechce Tessę z powrotem :) Dziękuje, że tłumaczysz. Całuski xx ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Boze końcówka djcfjcfjvdubdtkbf. Cudowny rozdział chce następny:((

    OdpowiedzUsuń
  15. NO JAKI LOL! ROZDZIAŁ 69, A TU BRAK +18! Nie no, ale teraz na serio. Jestem szczęśliwa i wściekła na raz. Szczęśliwa, bo dodałyście rozdział, za co was wieeelbie, i wściekła, bo następny pojawi się dopiero za tydzień, a wszystko może być dobrze! NOOO LOLLLLL! Bądźcie dobrymi przedstawicielami rasy ludzkiej, i dodajcie rozdział za niedłógooooo!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Po prostu nie mam słów , płaczę i śmieję się na przemian , Najlepszy blog w internecie . Dark to niech się kryje . JESTESCIE CUDOWNE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez przesady, są na równi...


      tsaa... musiałam się wstawić.. XDD

      Usuń
  17. omgggg, coooo? ciekawe co będzie później, nie mogę się doczekać! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochanie,swietny jest :) juz nie pisze Ci tego jak bardzo Ci dziekuje,poniewaz codziennie pisze to do Ciebie na asku haha :) no ale jestes wspaniala, rob to co kochasz i nie przestawaj <3/@crazy_mofohe

    OdpowiedzUsuń
  19. O jaaa :D teraz niecierpliwie czekam na następny :) 3 rozdziały w weekend jak milo dzięki za to :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Huehuehuehuehuehuehuehuehuehue 69 x DDD Kooocham Cięęęęę ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  21. O ja pitole :o jak ja prztrwam ten tydzien to ja nie wiem.. Yahhshs js kocham

    OdpowiedzUsuń
  22. Yayanfkskfskfkdkdkdjcjskdshsa, nic nie potrafie z siebie wydusic, ale wiedz ze jest cudowny poprostu ! Kocham cie i ten ff <3 @Olinees1

    OdpowiedzUsuń
  23. Aaaaaaaaaaaaaaaa zajebisty

    OdpowiedzUsuń
  24. trzęsę się cala. świetny rodzial <3

    OdpowiedzUsuń
  25. oooo jjaaa cieee... Tessa namieszalas... Aww! Kocham was za to ze w tak krotkim czasie dodalyscie nastepny rozdzial. Podziwiam was x czekamy na kolejny mordeczki xxx

    OdpowiedzUsuń
  26. Omomom!!! Supper;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. o mamciu jaki świetny i domyślam się że następny będzie w weekend ale już chce to tak bardzo przeczytać chce zobaczyć reakcje Harrego czy będzie słodkim Harrym czy może palantem Harrym!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ojej ojej ojej jakie to słodkie <3 bardzo się ucieszyłam tym rozdziałem i czekam z niecierpliwością na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Haha tessa mowi imie hazzy choc o tym nie wie xd cudny rozdzial ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jest świetny !! <3 Super poprostuuu :* Dziekuje że to tłumaczycie xx

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetny ;) Dziękuję że to tłumaczycie <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetny !! :) Dziękuję, że to tłumaczycie :* xx

    OdpowiedzUsuń
  33. O jaaa.
    tessa namieszała ...
    Ciekawe co bedzie dalej.
    Pozdrawiam
    G xx

    OdpowiedzUsuń
  34. łaaaaaaaaaaaaa *o* rewelacja i to jeszcze 69 rozdział :> . matko nie mogę się doczekać next *u* . łaaaaaa <3v

    OdpowiedzUsuń
  35. Jak zobaczyłam, że 69 rozdział jest to odrazu mi się humor poprawił ; D
    OMG co ten fanfiction ze mną robi *.*
    Ja tu na zawał schodzę xDD
    Jacieee.... Tess...końcówka rozdziału... uhuhu Brak mi słów ;oo

    OdpowiedzUsuń
  36. Awww *.* Dosłownie się zakochałam w tym opowiadaniu ! :)
    Bardzo mi się podoba ;33
    Zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. MROW ROAR HAZZA!*_* matko jak Tess coś walnie ;D ;D//Maggie

    OdpowiedzUsuń
  38. woow *-* W końcu Tess zaczyna coś łapać, haha :D A Zen coś knuje... z Harrym. Wiem to :D x

    OdpowiedzUsuń
  39. Matko, nareszcie zaczaiła wszystko, mam nadzieję że będą razem.. :) bardzo ciekawa jestem jak się rozwinie akcja.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. O Jezu, Tessa, ale przypał XD

    OdpowiedzUsuń
  41. W takim momencie myślała o Harry'm ? NIE :) Ale super :) Ciekawe co dalej będzie. :) <33

    OdpowiedzUsuń
  42. Biegnie do niego! Ja to wiem!
    rozdział cudowny
    A.

    OdpowiedzUsuń
  43. rozdział 69 !

    OdpowiedzUsuń
  44. Hehehehehe 69...
    No, a wracając do sedna sprawy: WHOAH!!! Aż mną trzęsie xD Jezu, jezu... To jest takie poplątane... Jedno coś knuje, drugie też, trzecie to już wgl allah akbar, czy jakoś tak, mniej ważne. Tess musi ruszyć dupę, na razie dobrze jej idzie. Harry powinien przestać to wszystko tak cholernie komplikować. Amen, czytam dalej.

    OdpowiedzUsuń
  45. Czy tylko mi sie zdawalo ze 69 rozdzial bedzie bardzo erotyczny ? haha pozatym swietny rozdzial

    OdpowiedzUsuń