piątek, 23 sierpnia 2013

Rozdział 50.

Ignoruję jego uwagę i czekam na ciąg dalszy. Prawda jest taka, że nie marnuje swego czasu.
- Wiedz, że nie odbiorę cię z powrotem - dodaje, na co kiwam głową. Nie chcę przyjechać na kolację w kwaśnym nastroju. - Słyszałaś mnie?
- Tak, słyszałam. Nawet na to nie liczyłam - wzdycham, po czym opieram głowę o szybę. Wiem, że moje spokojne nastawienie denerwuje go jeszcze bardziej, lecz nie przejmuję się tym.
- Dlaczego nic nie mówisz? - jego głos rozbrzmiewa się zbyt głośno w małej przestrzeni samochodu.
- Ponieważ jesteś w kiepskim nastroju, z nieznanego dla mnie powodu, a poza tym nie chce mi się z tobą kłócić.
- Z nieznanego dla ciebie powodu? Serio? - burczy.
- Daleko jeszcze? - kompletnie ignoruję jego pytanie.
- Cholera, Tessa! Dlaczego jesteś taka skomplikowana przez cały czas?
- To ty taki jesteś. Po prostu próbujesz wszcząć kłótnię, na którą nie mam ochoty. Mam dość tego niezdecydowanego gówna z tobą. A teraz albo będziesz dla mnie milszy, albo się do ciebie więcej nie odezwę - mówię to, czego oczekuję.
- Wcale tak nie robię.
- Właśnie, że tak. Nie masz żadnego powodu, by być na mnie złym, a teraz obrażasz i naśmiewasz się ze mnie podczas, gdy ja próbuję wyglądać przyzwoicie na kolację z twoją rodziną, na którą i tak nie zamierzasz pójść - zaczerpuję się powietrzem.
- Nie nabijałem się z twojego wyglądu, ja.. nie wiem.. ale jestem zły, że do nich idziesz - przyznaje, a ja bardzo pragnę wyciągnąć rękę i po prostu go delikatnie dotknąć, nawet jego ramienia. Gdyby był normalny, byłabym w stanie to zrobić.
- To dlaczego zaproponowałeś podwózkę? Przebyłeś tą całą drogę do mojego pokoju i zaoferowałeś, dlaczego?
- Nie wiem, Tessa. Może po to bym mógł cię zobaczyć - co?
- Nie pogrywaj ze mną, Harry - ostrzegam go.
- Nie pogrywam. Możemy pogadać? Tak na prawdę?
- Teraz? Nie możemy zrobić tego po kolacji? Nie chcę się spóźnić - oznajmiam. To nie tak, że się tym martwię, jednakże nie jestem gotowa na tę rozmowę. Nie wiem o czym chce pogadać i nie jestem pewna czy chcę wiedzieć. Kogo ja oszukuję, oczywiście, że chcę. Po prostu myślę, że nie skończy się to dobrze.
- Będę zajęty po kolacji.
- Cóż Harry, oczywiście, że twoja impreza jest ważniejsza od naszej rozmowy, więc zapomnij. I tak nie chcę wiedzieć, co masz do powiedzenia - nienawidzę siebie za uczucia do niego, kiedy on nawet się nie przejmuje i nie ma czasu na tę "rozmowę".
- To nie tak, że jest ważniejsza.. po prostu chcę teraz pogadać - rozpoznaję ulicę z ogromnymi domami, więc musimy się zbliżać.
- Cóż, mam w planach dzisiejszą kolację, na którą nie chcesz iść - wywracam oczami. Z dnia na dzień staję się coraz pewniejsza w swoich wypowiedziach i jestem tym z tego powodu zachwycona. Harry nie ośmiela mnie już tak bardzo, jak wcześniej.
- Te plany dotyczą mojego ojca, z którym nie rozmawiam pomijając fakt, że zdewastowałem jego dom w ubiegłym tygodniu - przypomina, po czym zatrzymuje auto. Budynek jest nawet piękniejszy za dnia.
- Wiesz, zostałabym i pogadała, ale mam spotkanie - uśmiecham się, na co zaciska szczękę.
Wygrzebuję się z auta i robię krok na chodnik. W świetle potrafię zobaczyć winorośle z małymi, białymi kwiatami pełzające po bokach budynków. Słyszę, jak Harry zamyka swoje drzwi, a odgłos jego stąpania kieruje się moją stronę. Obracam się i widzę go kilka kroków za mną.
- Co ty wyprawiasz? - pytam go.
- Oczywiście idę z tobą - wywraca oczami i stawia jeden, długi krok by do mnie dołączyć.
- Naprawdę?
- Taa, a teraz wejdźmy do środka i spędźmy najgorszą noc w swoim życiu - jego twarz wykręca się w najbardziej fałszywym uśmiechu, jaki kiedykolwiek widziałam. Przepycham się i naciskam dzwonek.
- Ja nie dzwonię - oznajmia i przekręca gałkę. Przypuszczam, że to w porządku, ponieważ jest to dom jego ojca, jednak wciąż czuję się z tym niekomfortowo.
Wchodzimy do środka i idziemy przez korytarz, póki nie pojawia się jego tata. Zdziwienie jest oczywiste na jego twarzy, nie oczekiwał, że Harry się pojawi. Uśmiecha się czarująco, po czym próbuje uściskać syna, jednak robi on unik i przechodzi obok Kena. Błyska u niego cień zażenowania, na co odwracam wzrok, by nie urazić go jeszcze bardziej.
- Dziękuję bardzo za przybycie, Tessa. Liam mi trochę o tobie opowiedział. Widać, że bardzo cię lubi - uśmiecha się, po czym podążam za nim do salonu.
Kiedy wchodzę, Liam siedzi na kanapie ze swoją książką od literatury na kolanach. Jego twarz się rozjaśnia, a następnie uśmiecha się i zamyka ją.
Podchodzę i siadam koło niego. Nie mam pewności gdzie poszedł Harry, ale wiem, że pojawi się prędzej czy później.
- Więc znów dajecie sobie szansę na przyjaźń? - pyta krzywiąc się. Chcę mu wyjaśnić co się dzieje, ale szczerze mówiąc sama nie mam bladego pojęcia.
- To skomplikowane - próbuję się uśmiechnąć, ale czuję, że się waham.
- Jesteś wciąż z Noah, prawda? Ponieważ Kenowi wydaje się, że chodzisz z Harrym - śmieje się. Mam nadzieję, że mój chichot nie brzmi aż tak fałszywie - Nie miałem serca, by powiedzieć mu prawdę, poza tym jestem pewien, że Harry to zrobi - mówi. Czuję się niekomfortowo, nie wiedząc co powiedzieć.
- Tak, wciąż z nim jestem, po prostu..
- Ty musisz być Tessa! - kobiecy głos rozbrzmiewa się w pokoju. Mama Liama podchodzi do mnie, na co wstaję i wyciągam rękę na powitanie. Jej oczy są jasne, a uśmiech ma uroczy. Założyła turkusową sukienkę, podobną do mojej kasztanowej, która zakryta jest fartuchem w truskawki i banany.
- Miło mi panią poznać, dziękuję za zaproszenie. Pani dom jest piękny - mówię jej. Uśmiech pokrywa jej twarzy, po czym ściska moją dłoń.
- Nie ma za co, moja droga. Przyjemność po mojej stronie - mówi z radością. Dobiega nas dźwięk kuchennego minutnika, na co znów się uśmiecha.
- Cóż, muszę dokończyć w kuchni, więc zobaczymy się w jadalni za kilka minut.
- Nad czym pracujesz? - pytam Liama, kiedy wyciąga broszurę.
- Nad zadaniami z przyszłego tygodnia. Ten esej na temat Tołstoja mnie wykończy - uśmiecha się. Chichoczę i kiwam głową. Zajęło mi godziny, by go napisać.
- Tak, okropieństwo. Właśnie skończyłam go kilka dni temu - oznajmiam mu.
- Jeśli kujony, skończyliście porównywać swoje notatki z przyjemnością zjadłbym kolację jakoś w przyszłym roku - odzywa się Harry. Piorunuję go spojrzeniem, lecz Liam po prostu się śmieje i odkłada książkę, zanim przechodzi do jadalni.
Wygląda na to, że wynikło coś dobrego po ich wszystkich kłótniach. Podążam za nimi, aż w końcu docieramy do wielkiego pomieszczenia. Długi stół jest pięknie udekorowany z pełnym nakryciem i wieloma talerzami jedzenia na środku. Karen naprawdę musiała się nad tym napracować. Lepiej, żeby Harry się zachowywał, inaczej go utłukę.
- Tessa, ty i Harry usiądziecie po tej stronie - oznajmia Karen i wskazuje na miejsca po lewej stronie stołu. Liam siada na przeciwko Harry'ego, a ich rodzice zajmują miejsca obok niego.
Dziękuję jej i usadawiam się na wyznaczonym miejscu. Harry siedzi cicho i wydaje się czuć niekomfortowo. Oglądam, jak Karen nakłada jedzenie na talerz Kena, za co dziękuje jej krótkim pocałunkiem w policzek. Jest to taki słodki gest, że aż muszę spoglądać w inną stronę. Napełniam swój talerz pieczenią, ziemniakami, a potem polewam to wszystko sosem. Harry cicho chichocze na moją górę jedzenia.
- Co? Jestem głodna - szepczę do niego.
- Nic - śmieje się, po czym napełnia swój talerz większą ilością jedzenia.
- Więc Tessa, jak dotąd podoba cię się w Washington State? - pyta Ken. Szybko przeżuwam jedzenie, by móc odpowiedzieć.
- Naprawdę uwielbiam to miejsce, jednakże jest to dopiero mój pierwszy semestr, więc niech pan zapyta się mnie za kilka miesięcy - żartuję, na co wszyscy oprócz Harry'ego się śmieją.
- Cóż, cieszę się, że jak na razie ci się podoba. Dołączyłaś do jakiś stowarzyszeń na kampusie? - pyta Karen, po czym wyciera usta serwetką.
- Jeszcze nie, ale planuję zapisać się do klubu literackiego w przyszłym semestrze.
- Naprawdę? Harry był kiedyś członkiem - dodaje Ken, przez co spoglądam na Harry'ego. Jego oczy są zwężone i wygląda na zirytowanego.
- Więc jak wam się mieszka w pobliżu WSU? - pytam, by odwrócić od niego uwagę. Jego oczy łagodnieją i wierzę, że mi za to dziękuje.
- Jest świetnie. Zanim Ken stał się kanclerzem, mieszkaliśmy w o wiele mniejszym miejscu, aż w końcu znaleźliśmy ten dom i od razu się w nim zakochaliśmy.
Widelec upada mi na szklany talerz.
- Kanclerzem? WSU? - łykam powietrze.
- Tak, nie wiedziałaś? - pyta Ken i patrzy na Harry'ego.
- Nie.. nie wiedziałam - również na niego spoglądam.
Karen i Liam robią to samo.
- Nie! Okej, nie, nie powiedziałem jej i nie wiem jakie ma to kurwa znaczenie. Nie potrzebuję używać twojego nazwiska czy pozycji! - krzyczy Harry i wstaje, opuszczając stół. Karen wygląda jakby miała zacząć płakać, natomiast twarz Kena jest cała czerwona.
- Przepraszam, nie wiedziałam, że on.. - zaczynam.
- Nie, nie przepraszaj za jego złe zachowanie - oznajmia mi Ken. Słyszę trzask tylnych drzwi, po czym wstaję od stołu.
- Wybaczcie mi na chwilę - mówię i idę znaleźć Harry'ego.


• jeśli przeczytałeś/aś - zostaw komentarz •

51 komentarzy:

  1. Suuuuppeerr rozdział ♥
    Super tłumaczysz rozdziały cudownie przetłumaczone ♥
    Cuddooo po prostu ♥
    @juliadobrowols9

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim momencie D: Ehh. Cudowne tłumaczenie! :3 No to czekam na następny :) xx.
    @HiMyHarry

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlaczego one sa takie krotkie? ;c
    @AlexMOfficial

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudoffne! *.*
    A się Hazz wkurzył! :O
    OMG! Dalejj <3
    @1DMyDreaaam

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajebiste. Czekam na kolejną część

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ,uwielbiam, uwielbiam . Dziękuję za to tłumaczenie i czekam na następne :D

    OdpowiedzUsuń
  7. cudne, szkoda że nie dłuższe, ale co wy na to możecie poradzić :<
    następny jutro? <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Aaaaaaaaaaaaaa kocham to <3 jesteś najlepsza *.* next <3 <3 ^.^

    OdpowiedzUsuń
  9. jaki boski rozdział <33 teraz oni muszą pogadać...:) kiedy następny ?

    OdpowiedzUsuń
  10. nie mogę się doczekać następnego :)
    i zapr. do mnie http://thelastchanceofangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny rozdział, tylko czemu w takim momencie? dodaj szybko rozdział proszę <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedy następny ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniały rozdział <3
    Kiedy pojawi się następny? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kuźwa, w takim momencie >.<
    aaaaaaahhh, nie wytrzymam bez dalszego ciągu ;c
    (chyba przeczytam po angielsku ;o)

    +świetnie tłumaczysz xx

    OdpowiedzUsuń
  15. ROZDZIAŁ JAK ZAWSZE ŚWIETNY ! DZIEKUJE CI ZA TO ZE TO TLUMACZYSZ ! CZEKAM NA KOLEJNY !

    OdpowiedzUsuń
  16. PRZECZYTAŁAM I CHCĘ WIĘCEJ!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. w takim momencie skończyć! ahhaa rany,świetnie tłumaczysz,dziękujemy,że tak szybko,x

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniały,Kocham Cię <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Mega! Oj Hazza zachowuj się. Czekam na nn ;*
    Tak prz okazji to ja z tt @Lou_Tommo69 ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny rozdział!!!
    Boziuu , nie spodziewałam się że Harry pójdzie na tą kolacje "D
    Pozdrawiam
    G x
    GmymemoriesK

    OdpowiedzUsuń
  21. awhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh chcę następnyyyyyyyy :D
    NickiDonut

    OdpowiedzUsuń
  22. cuuuuuuuuudowne kiedy następny ? da radę jutro bo ja już nie wytrzymuje dziś przeczytałam wszystkir 50 i to nałóg :D

    OdpowiedzUsuń
  23. hjafksfkgtfrusdgtutr kocham to tłumaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobra, postanowiłam, że skomentuję. Szczerze mówiąc, nigdy nie wychodzi mi to za dobrze, ale uważam po prostu, że zasługujesz na komentarz. Chociaż ze względu na kawał dobrej roboty, którą wykonałaś. Oficjalnie uwielbiam Cię! Niesamowity jest dla mnie fakt, że dodajesz tak często. Bloga znalazłam dopiero wczoraj rano, a wieczorem wzięłam się za czytanie. Przeczytałam w niecałą dobę, ale to opowiadanie tak bardzo mnie wciągnęło, że nie mogłam się po prostu oderwać. Poszłam spać koło pierwszej, a obudziłam się już o siódmej, żeby dalej czytać. W sumie blog w jakiś sposób mnie natchnął, bo zamierzam sięgnąć po "Dumę i uprzedzenie". "Wichrowe Wzgórza" już czytałam i oglądałam także ten... Chciałam w jakiś sposób sprawić, że na Twojej twarzy pojawi się uśmiech, dlatego tak się rozpisałam. W sumie mogłabym jeszcze napisać, co myślę o całej fabule, ale boję się, że mogłabyś przerwać czytanie komentarza w połowie, a nie chcę przynudzać. Na koniec wielkie gratulacje, bo to tłumaczenie - jak i samo opowiadanie - jest świetne. I także podziękowanie, bo spędziłam naprawdę bardzo miło czas czytając to ff. No i mam nadzieję, że nie usnęłaś w połowie komentarza :D Pozdrawiam i do następnego rozdziału!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. komentarze tego typu przynoszą mi najwięcej radości! naprawdę! dziękuję, że dla mnie się tak rozpisałaś, bo aż nie mogę przestać się szczerzyć do ekranu. u mnie to samo, co u ciebie, bo mam już na swojej liście do przeczytania obie wymienione książki :) jeszcze raz dziękuję, pozdrowienia! ♥

      Usuń
    2. + jak do tej pory, to chyba najlepszy komentarz jaki na tej stronie przeczytałam! :)

      Usuń
  25. Jeeeju, proszę proszę niech jutro będzie następny, bo Ci chyba tu umre. Świetne, normalnie chce mi się płakać że to koniec rozdziału hahah :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Zmienilam nazwe z @awwwlarreh na @larrehis :).

    OdpowiedzUsuń
  27. KOCHAM TO ! I CIEBIE JESZCZE MOCNIEJ BO TO TŁUMACZYSZ!!! PROSZE DODAJ JUTRO KOLEJNY BO OSZALEJE Z CIEKAWOŚĆI ! <3333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  28. O MOJ BOZE JAKI AWWW. A ja 'czytałam' kawałek 51, tłumacz szybko, bo jest dughsjsnsnzkl.

    OdpowiedzUsuń
  29. Tłumaczysz po prostu bosko, zwracasz uwagę na szczegóły, nie tak jak w innych ff. A TAK WGL TO JEDYNE CO MOGĘ O TYM POWIEDZIEĆ TO:



    dkjfahfgharufhndcjsdhfuwebhfjwdnjuadhuwnhfujawdzajebistednfjsadbfjsdfsjhdfbsdjbfcjsd <33 mój tt to @share_ur_smile ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam was ale ile można jeszcze czekać?

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak czytam ten fanfiction to japa mi się cieszy do ekranu hah! Oczywiście, jak zawsze kawał dobrej roboty.Dobrze,że nie zaniedbujesz bloga i dodajesz szybko notki.Co do rozdziału, to jak zawsze pełen humorków bohaterów i akcji, ciekawe co zrobi Harry no! Po prostu czytać dalej trzeba, wciąga aż za bardzo.*_*//Maggie

    OdpowiedzUsuń
  32. UUU Hazza zazdrosny...

    OdpowiedzUsuń
  33. A jednak poszedl na kolację, ale chamsko się zachował, ciekawe czy dostanie opieprz od Tess, hmm na pewno dostanie.. :D Kocham.. :*

    OdpowiedzUsuń
  34. coś się będzie teraz dziać :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Po prostu wiedziałam, że z nią pójdzie. Kiedy wysiadł z auta i powiedział 'Taa, a teraz wejdźmy do środka i spędźmy najgorszą noc w swoim życiu' po prostu zaczęłam się śmiać. Uwielbiam Harry'ego. Szkoda tylko, że tak to się skończyło. No nic, lecę czytać dalej:D

    OdpowiedzUsuń
  36. Powinien być na podstawie tego film <3

    OdpowiedzUsuń
  37. kiedyś będę robić filmy i zrobię na podstawie tego

    OdpowiedzUsuń
  38. Zajebiste ciekawe czy tą noc spędzą też razemO_O

    OdpowiedzUsuń
  39. doczytałam dopiero tu i idk jak doczytam tyle do końca... xd

    OdpowiedzUsuń
  40. Czy on naprawdę zawsze musi wszystko zjebać? Boże, Hazza... ;---;

    OdpowiedzUsuń