czwartek, 27 lutego 2014

Rozdział 138.

- Harry – Anne zwraca mu uwagę.
- Co? Tylko pytam – odpowiada.
Widać, że Ken zastanawia się nad tym, czy złapać jego haczyk. Mam nadzieję, że tego nie zrobi.
- Przestań – mówię do Harry’ego szeptem.
- Nie bądź niemiły – odzywa się Anne.
- W porządku – rzuca Ken i upija łyk wody.
Twarz Karen zbladła, a Liam wpatrzony jest w telewizor wiszący na ścianie…
- No przecież, że w porządku – uśmiecha się Harry.
- Jesteś po prostu zły, więc proszę, wyrzuć to z siebie.
Nie powinien był tego mówić.
- Zły? Nie jestem zły. Zirytowany i rozbawiony - tak, ale zły? Gdzie tam – odpowiada spokojnie chłopak.
- Rozbawiony? Czym niby? – pyta Ken. Och, Ken, przestań się odzywać.
- Rozbawiony tym, że zachowujesz się tak, jakby nic się nigdy nie wydarzyło, jakbyś nie był kompletnym pojebem. Oboje zachowujecie się idiotycznie – wyjaśnia Harry.
- Przekraczasz granicę w tym momencie – rzuca mężczyzna. Jezu, Ken.
- Naprawdę? Od kiedy to decydujesz, gdzie znajduje się owa granica? – testuje go syn.
- To mój dom, Harry, właśnie dlatego decyduję – odpowiada Ken.
Chłopak natychmiast znajduje się na nogach. Chwytam go za ramię, żeby go powstrzymać, ale z łatwością się mnie pozbywa. Odkładam kieliszek wina na stoliku, który znajduje się obok mnie, po czym wstaję.
- Harry, przestań – błagam go i znów łapię za ramię.
Wszystko tak dobrze szło, niezręcznie, ale szło, jednak oczywiście Harry musiał wcisnąć swoje pięć groszy. Wiem, że jest zły na swojego ojca za jego błędy, lecz świąteczna kolacja nie jest na to miejscem. Oboje zaczęli naprawiać swoją relację i jeśli Harry teraz tego nie powstrzyma, będzie tylko gorzej.
- Myślałem, że mamy to już za sobą? Przyszedłeś przecież na wesele? – pyta Ken, wstając na nogi.
Stoją tylko metr od siebie, a ja wiem, że to nie skończy się dobrze.
- Za sobą? Nawet się do niczego nie przyznałeś! Udajesz, że to nigdy się nie wydarzyło! – chłopak teraz krzyczy.
Za dużo rzeczy dzieje się na raz. Żałuję, że ich tu przyprowadziłam. Po raz kolejny spowodowałam rodzinną kłótnię.
- To nie czas i miejsce, by o tym rozmawiać. Spędzamy miło czas, a ty oczywiście musiałeś się zacząć ze mną kłócić – przemawia Ken.
- W takim razie kiedy? – pyta Harry, unosząc ręce w górę.
- Nie w Boże Narodzenie. Nie widziałem twojej matki przez lata i to jest akurat moment, który wybierasz na kłótnię? – mówi mężczyzna do swojego syna.
- Nie widziałeś jej przez lata, bo nas kurwa zostawiłeś! Zostawiłeś nas z niczym, bez pieprzonych pieniędzy, bez samochodu, z niczym! – krzyczy Harry, praktycznie wchodząc na swojego ojca.
- Bez pieniędzy? Wysyłałem je każdego miesiąca! I to górę kasy! A twoja mama nie chciała przyjąć auta, które jej zaproponowałem! – odkrzykuje Ken, a jego twarz jest cała czerwona od gniewu.
- Kłamiesz! Gówno wysyłałeś, dlatego właśnie mieszkaliśmy w tym pieprzonym domu, a ona pracowała pięćdziesiąt godzin tygodniowo!
- Harry… On nie kłamie – odzywa się Anne.
- Co? – chłopak zwraca się do niej.
Kompletna porażka. O wiele większa, niż myślałam, że będzie.
- Wysyłał pieniądze, Harry – wyjaśnia Anne.
- W takim razie gdzie one są? – pyta swojej matki, a niedowierzanie jest wyraźne w jego głosie.
- Opłacają twoje czesne – wyjaśnia.
- Co ty właśnie powiedziałaś?! – krzyczy Harry.
Serce mi się kraje na jego widok.
- Taka prawda. Przez lata oszczędzałam te pieniądze – mówi do syna.
- Co, kurwa? – chłopak pociera czoło swoją dłonią. Staję za nim, by spleść nasze dłonie.
- Przeznaczyłam je nie tylko na twoje czesne, opłacałam też nimi rachunki.
- Dlaczego mi nie powiedziałaś? Sam opłaciłbym czesne! On teraz powinien opróżniać swoje kieszenie! Nie zmienia to faktu, że nas zostawiłeś! Po prostu nas zostawiłeś i nawet kurwa do mnie nie zadzwoniłeś w moje cholerne urodziny – Harry zwraca się do ojca.
- A co miałem zrobić, Harry? Zostać w pobliżu? Byłem pijakiem, nic nieznaczącym pijakiem, a wasza dwójka zasługiwała na lepsze, niż mogłem wam ofiarować. Po tamtej nocy… wiedziałem, że muszę odejść – mówi Ken. Nadmiar śliny zbiera się w kącikach jego ust. Ciało Harry’ego sztywnieje, a jego oddech wzrasta.
- Nie waż mi się mówić o tamtej nocy! To była twoja wina! – krzyczy chłopak i wyrywa ode mnie swoją rękę.
Anne wygląda na wściekłą, Liam na przerażonego, a Karen już zaczęła płakać. Uświadamiam sobie, że jestem jedną osobą, która powinna to zatrzymać.
- Wiem o tym! Nawet nie wiesz, jak bardzo pragnę to cofnąć, synu. Tamta noc prześladowała mnie przez ostatnie dziesięć lat! – tłumaczy się, próbując utrzymać łzy na wodzy.
- Prześladowała? A ty myślisz, że jak ja się czułem? Widziałem kurwa, co się stało, kutasie! Byłem tam, by wytrzeć pieprzoną krew z podłogi, podczas gdy ty byłeś najebany w trzy dupy! – Harry ściska swoje pięści.
Karen wydaje z siebie wrzask, a następnie zakrywa usta i wybiega z pokoju. Nie dziwię jej się. Nie uświadomiłam sobie, że płaczę, póki ciepłe łzy nie spłynęły mi na klatkę piersiową. Miałam przeczucie, że się dzisiaj coś wydarzy, ale tego się nie spodziewałam.
- Wiem, Harry! Wiem to! Nie mogę zrobić nic, by to wymazać! Jestem teraz trzeźwy! Nie piłem już od lat! Nie możesz zawsze używać tego przeciwko mnie! – Ken unosi ręce w powietrze.
Anne krzyczy, kiedy Harry popycha swojego ojca. Liam podbiega do chłopaka, żeby go powstrzymać, ale jest już za późno. Harry rzuca Kena na gablotę z porcelaną, którą już raz rozbił miesiące temu.
Ken łapie chłopaka za koszulkę próbując utrzymać go z daleka, lecz niestety pięść syna spotyka się z jego szczęką. Jak zwykle stoję zamurowana, gdy Harry atakuje swojego własnego ojca. Przy kolejnym razie, Kenowi udaje się zrobić unik. Pięść Harry’ego uderza w zastawę z gabloty. Wyrywam się z osłupienia i łapię za jego koszulę. Mocno się wyszarpuje, przez co wpadam na stolik, a kieliszek czerwonego wina rozlewa się na mój biały sweter.
- Zobacz co narobiłeś! – krzyczy Liam na Harry’ego, a następnie podbiega w moją stronę. Anne wciąż ma przerażoną minę, natomiast Ken spogląda na zastawę, a tuż potem na mnie, gdy Harry przestaje go atakować. Chłopak odwraca się w moją stronę.
- W porządku? – pyta Liam, na co kiwam głową.
Nie jestem zraniona, jednak wzmianka o zniszczonym swetrze wydaje się być w tej chwili idiotyczna. Anne stoi przy drzwiach, rzucając synowi mordercze spojrzenie.
- Suń się – Harry parska na Liama, a następnie zajmuje miejsce tuż obok mnie.
- Wszystko w porządku? Myślałem, że to Liam – pyta i obejmuje moją twarz swoimi poranionymi dłońmi.
- Nic mi nie jest – odpowiadam, po czym odsuwam się od jego dotyku.
- Wychodzimy – burczy i zarzuca swoje ramię na moją talię. Po raz kolejny się od niego odsuwam.
Oglądam, jak Ken odpina swój rękaw i wyciera nim świeżą krew z warg.
- Powinnaś tu zostać, Tesso – nalega Liam.
- Nie zaczynaj kurwa ze mną, Liam – Harry ostrzega chłopaka, jednak nic go to nie rusza. A powinno.
- Harry, natychmiast przestań – parskam, na co wypuszcza powietrze, ale się nie kłóci.
- Nic mi nie będzie – mówię Liamowi. To o Harry’ego powinien się martwić.
- Idziemy – Harry podchodzi do drzwi i się obraca, sprawdzając, czy za nim idę.
- Przepraszam… za wszystko – mówię do Kena, gdy podążam za chłopakiem.
- To nie twoja wina, tylko moja – odpowiada, a następnie kieruje się do kuchni.
Wszyscy siedzimy cicho, gdy Harry uruchamia silnik.
Zamarzam. Skórzane nakrycia foteli są lodowate, a chłód szczególnie odczuwam na moich gołych nogach, nie wspominając już o przemokniętym swetrze. Gdy włączam ogrzewanie, Harry na mnie spogląda, lecz ja utrzymuję wzrok na szybie. Nie jestem pewna, czy powinnam być na niego zła. Zepsuł kolację i praktycznie zaatakował swojego ojca na oczach wszystkich, jednak po części go rozumiem. Dużo przeszedł, a jego ojciec był źródłem problemów. Koszmary, gniew, brak szacunku do kobiet. Nigdy nie miał kogoś, kto nauczyłby go jak być mężczyzną.
Gdy Harry kładzie rękę na moim udzie, nie ruszam jej. Boli mnie głowa i nie mogę uwierzyć jak to wszystko szybko się potoczyło. Myślałam, że przynajmniej spróbuje być miły, jednak powinnam była wiedzieć lepiej. Spędzanie Bożego Narodzenia u Kena z Harrym i Anne było skazane na porażkę.
- Harry, musimy porozmawiać o tym, co właśnie zaszło – odzywa się Anne, gdy chłopak wyjeżdża z ulicy ojca.
- Nie, nie musimy – odpowiada.
- Owszem, musimy. Przekroczyłeś wszelkie granice.
- Że co? Jak mogłaś zapomnieć o tym wszystkim, co zrobił?
- O niczym nie zapomniałam, Harry. Postanowiłam mu wybaczyć, nie mogę już dłużej żywić swojego gniewu. Ten typ złości cię pochłonie, przejmie nad tobą kontrolę, jeśli na to pozwolisz. Natomiast jeśli będziesz się tego trzymał, doszczętnie cię zniszczy. Nie chcę tak żyć, chcę być szczęśliwa, Harry, a wybaczenie twojemu ojcu pozwala mi to ziścić – wyjaśnia.
Jej siła nigdy nie przestanie mnie zadziwiać.
- Cóż, nie mam zamiaru mu wybaczać. Myślałem, że mógłbym, ale na pewno nie po dzisiejszym dniu.
- Nic ci przecież nie zrobił, to ty go sprowokowałeś na temat picia – Anne karci swojego syna.
- Nie dostanie żadnej taryfy ulgowej, mamo – gdy Harry zabiera swoją rękę z mojego uda, zostawia małą plamę krwi.
- Tu nie chodzi o taryfę ulgową. Co ci daje bycie wściekłym na niego? Gdzie cię to prowadzi? Nie masz nic prócz zakrwawionych rąk i samotnego życia.
Harry nie odpowiada.
- Właśnie – mówi, a resztę drogi spędzamy w ciszy.
Kiedy wracamy do mieszkania, kieruję się prosto do sypialni.
- Jesteś winien jej przeprosiny, Harry – słyszę głos Anne, gdy drzwi się zamykają.
Ściągam mój zniszczony sweter i pozwalam mu upaść na podłogę. Nie jestem w nastroju, by martwić się o porządek. Pozbywam się butów, a kosmyki padające na twarz, zaplatam za uszy. Kilka sekund później Harry otwiera drzwi od sypialni, wzrok kieruje na przebarwiony materiał leżący na podłodze, a następnie na mnie.
- Tak bardzo cię przepraszam, Tess. Nie chciałem cię popchnąć – staje przede mną i łapie za ręce.
- Naprawdę nie powinieneś był tego robić, nie dzisiaj.
- Wiem… Jesteś ranna? – pyta, wycierając poranione dłonie o swoje czarne jeansy.
- Nie – gdyby ranił mnie fizycznie, miałby o wiele większe kłopoty.
- Bardzo cię przepraszam. Myślałem, że to Liam, a do tego byłem wkurwiony – wyjaśnia i błaga mnie spojrzeniem.
- Nie lubię kiedy jesteś taki wkurzony – zbierają mi się łzy, gdy przypominam sobie, jak Harry uderzył ręką w gablotę z porcelaną.
- Wiem, kochanie. Nigdy bym cię umyślnie nie skrzywdził. Wiesz o tym, prawda? – nieco ugina kolana, więc jego wzrok jest na równi z moim.
Jego kciuk pociera moją skroń, a powoli kiwam głową. Wiem, że nigdy by mnie nie skrzywdził, przynajmniej fizycznie. Zawsze o tym wiedziałam.
- Dlaczego skomentowałeś picie swojego ojca? Wszystko szło tak dobrze – pytam.
- Ponieważ zachowywał się jakby nic się nie stało. Był kurewsko okazjonalny, a mojej mamie to nie przeszkadzało. Ktoś musiał coś zrobić – wyjaśnia, a jego głos jest kompletnym przeciwieństwem do tego sprzed trzydziestu minut, gdy krzyczał na swojego ojca.
Serce mnie boli na jego widok, on tylko bronił swojej matki. W zły sposób, ale to jedyny, jaki zna. Gdy przeczesuje swoje włosy, zabierając je z czoła, krew ścieka po jego skórze.
- Pomyśl, co on czuje. Musi żyć z poczuciem winy już do końca swojego życia, a ty mu tego nie ułatwiasz, Harry. Nie każę ci być opanowanym, bo masz pełne prawo do bycia złym, jednak ze wszystkich ludzi to ty powinieneś przebaczyć.
- Ja… - zaczyna, ale mu przerywam.
- I musisz przestać kierować się przemocą. Nie możesz tak po prostu lać ludzi za każdym razem, gdy się denerwujesz. To nie w porządku i w ogóle mi się to nie podoba.
- Wiem – spogląda w dół na betonową podłogę.
- Musimy cię wyczyścić, twoje kłykcie wciąż krwawią – wzdycham i sięgam po jego dłonie, prowadząc go do łazienki, co wydaje się tysięcznym razem odkąd go spotkałam.


• jeśli przeczytałeś/aś - zostaw komentarz •

174 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Do czego jesteś pierwsza, bo nie rozumiem ...

      Usuń
    2. Harry i tak cię nie wyrucha :*

      Usuń
    3. Mógł być ktoś o cb szybciej tylko nie skomentował ;) nie trzeba tak się chwalić :)

      Usuń
    4. Wow podziwiam cie przeczytać rozdział w minutę to na serio coś ale szkoda ze traktujesz jaki zawody takie cos jak ,, kto doda 1 komentarz :-(

      Usuń
    5. Hahaha dobre ;)

      Usuń
    6. Hahahah
      Ale jej pojechałaś ;)
      A tak wg to sorry że tak bezpośrednio ale wkurwia mnie jak ktoś pisze "Pierwsza"
      Kogo to kurwa obchodzi ?
      A wracając do rozdziału to świetny jak zwykle zresztą ;)
      Kocham Was że to tłumaczycie <3
      Jesteście wspaniałe <3
      A Harry jak zwykle . Musiał coś spieprzyć . Ale Harry to Harry jedyny w swoim rodzaju :D
      Hahah

      Usuń
    7. Japierdole wszystkie laski które piszą komentarze pod tym komem ! Nie róbcie z gówna spiny ! Co wam kurna przeszkadza że napisala że jest pierwsza ?! Zazdrosne aż tak jesteście czy do cholery jak bo nie rozumiem ? Co wam przeszkadza ? Niech sie jara a wy dupy do siebie i spierdalać czytać jak macie jakiś problemy !

      Usuń
    8. To tak jakby wejsc do biedronki od razu po otwarciu i zaczac wrzeszczec na caly sklep: JEAAA PIERWSZY SKURWYSYNY TAAAK!!!

      Usuń
    9. Dobrze kochanie, nie bulwersuj się tak bo okresu dostaniesz :**
      Btw świetny rozdział, w końcu Tessa jasno powiedziała co myśli o tej jego przemocy.

      Usuń
    10. Anonimek napisze pierwsza i wszyscy niepotrzebnie wielką aferę robią. Niech pisze i sie cieszy. Nie ona jedna. A wy traktujecie to jakby przestępstwo popełnia. Niech sie cieszy wam nic do tego. Jak wkurza was to omijać takie dzieci a nie niepotrzebne sprzeczki. Jesteście bardziej żałosne niż ta co napisała 'pierwsza' ogar ludzie..

      Usuń
    11. najlepsze jest to ze wszyscy pod tym komentarzem z anonima piszà lol
      nawet ja lol

      Usuń
  2. zabijasz mnie *^*
    codziennie nowy rozdział

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietny rozdzial ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. OMG Swietny rozdzial, czekam na kolejny!
    Przeprazam za brak polskich znakow.
    Potdrawiam Kate

    OdpowiedzUsuń
  5. Jezu idę czetac nie mogłam się doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow
    jestem zaskoczona, tego się nie spodziewałam
    tylko szkoda, że rozdział taki krótki ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajebisty rozdział.... Kocham to opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Asdfvhjdjd dziekuje ci bardzo <3 swietny rozdzial <3

    OdpowiedzUsuń
  10. To zdecydowanie mój ulubiony blog. Ta historia zadziwia i wciąga coraz bardziej z każdym rozdziałem ! A wy jesteście cudowne! Tak często dodajecie i to genialne tłumaczenia <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem co napisać, ale wyczuwam jakąś rozmowę

    OdpowiedzUsuń
  12. Ahhh było trochę dreszczyku... :D szkoda że nie dłuższy, czekam na nexa ;)
    DZIĘKI za takie częste dodawanie :*

    OdpowiedzUsuń
  13. łaaaa Harry po co pytam się po co? ale nie był by sobą gdyby czegoś nie rozjebał xdd Tessa jest taka dobra dla niego

    czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale jaja tego sie nie spodziewałam... czekam na nastepny :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Hihihi pierwsza ale super rozdział

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaa pierwsza, taaa jasne ....

      Usuń
  16. Jeej.. Ile emocjo w jednym rozdziale.. Ale w koncu urok After nje ? :) Dziekuje :* /D.

    OdpowiedzUsuń
  17. OMG jakie emocje ;oo Dziękuję za nowy rozdział ! :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Uhuhu to było zaczepiste *,*

    OdpowiedzUsuń
  19. Ojeju. <3 jak ja Ci dziękuję za ten rozdział! Już z milion razy mówiłam, że jestes najlepsza, ale co tam, lubie się powtarzać xd JESTEŚ NAJLEPSZA :D Kochamy Cię mooooocno, chociaz Cie nie znamy xd Kochamy Cię a to co robisz. Harry i jego skrucha <3 awww

    OdpowiedzUsuń
  20. Jest niby straszny, ale cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  21. djfhjgbatadtsbj O masakra tyle emocji na raz :_: Jeju xd Dziękuję Wam za te wszystkie rozdziały, że są tak szybko, że dodajecie je mimo, że nie musicie. Pisałam to wiele razy i jeszcze pewnie nieraz napiszę, ale was Kocham za to, ze tłumaczycie AFTER <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Śliczny rozdział czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeju *-*
    Uwielbiam to, świetne tłumaczenie xx
    @bemybabemaybe

    OdpowiedzUsuń
  24. Kurde, moa relacja z tym opowiadaniem nie jest normalna... Haha, dziękuję ci, Angie. Umilasz mi czas ;***

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale się porobiło ...
    Dobrze, że Tessa nie została u Liama w domu, bo jeszcze Harry by coś narobił.
    Nie wiem co mogę jeszcze napisać, więc podziękuję Angie za wspaniale przetłumaczony rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Harry zachowujesz się jak *pip* i *pip*.
    Za to cię kocham ♥
    Czekam na następny.
    Ps. I ♥ U

    OdpowiedzUsuń
  27. dobrze że żaden się nie wyprowadziło jak to bywalo ostatnio C; rozdział cud malina ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wooow. Ale szybko dodajesz ;) podziwiam cię przy takim nadmiarze nauki. Twoje tłumaczenia jak zawsze bezbłędne i NAJLEPSZE . <3<3<3 Cudowny rozdzial pozdrawiam Angie ;* Dziekuje Ci bardzo 💜💛💚💙

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny rozdział,ale jest pewna nie konsekwencja.Tessa mówi,że kieruje się do łazienki,a za chwilę Harry wchodzi do sypialni,gdzie jest ona i sweter leżący na podłodze,który wcześniej zrzuciła na podłogę w łazience...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojejku, nie wiem jak ja to zrobiłam ._.
      już poprawiłam, dzięki za info ;*

      Usuń
  30. wiedziałam, że coś się stanie, ale przynajmniej Tessa jest dalej z Harrym. Szkoda, że tak się skończył obiad... Czekam na kolejną część :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Spodziewałam się tego xd
    @lola_hej

    OdpowiedzUsuń
  32. Harry idioto zawsze musi coś powiedzieć, ugh
    Przynajmniej nie wyżył się na tessie, tylko jej swetrze XD
    czekam na next
    ps kocham was :)))

    OdpowiedzUsuń
  33. papandoxnaomaqpkwowkskxndosjk jeeeejuuuu cudo *.*

    OdpowiedzUsuń
  34. bsbshhwjqjshqosjdos idealny :c

    OdpowiedzUsuń
  35. Wiedziałam że to do prowadzi do bójki ;( Rozdział jak zwykle boskiiiii ♥ @thanksforlove69

    OdpowiedzUsuń
  36. świetny rozdział ;3 czekam na next ;****

    OdpowiedzUsuń
  37. Jezu boski taki rmocjonalny ; 3

    OdpowiedzUsuń
  38. kurde nie wierze jak tak Harry .... Eh, nie wierze MASAKRA :0

    OdpowiedzUsuń
  39. o <3
    Ale i tak ostatnio jest dość nudno ;<
    Nic się nie dzieje....... ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli mało seksu? ^^ Jeśli tak to się zgodzę ^^ aww

      Usuń
  40. Nie wiem dlaczefo , ale się poplakalam.W Boże Narodzenie? Serio? Ugh! Harry i Ken biją się Jezus, serce mi stanęło. No ale nic, czekam na następny :-) :-) :-) :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Boskii kiedy next ? :**

    OdpowiedzUsuń
  42. Cudowny *o*
    Czekam na kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  43. To jest fantastycznee!!!

    OdpowiedzUsuń
  44. neighuyhdffjksd
    JEBNĄŁ GO W TWARZ! YEAH!!
    Należało mu się...

    OdpowiedzUsuń
  45. W głowie mam tyle, obrazów związanych z tym opowiadaniem to jest mega +.+

    OdpowiedzUsuń
  46. Podniecona B-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Proszę napisz,juz następny $_$

    OdpowiedzUsuń
  48. kochanie wuesz jak ja cie kocham i bardzo dziekuje za to tlumaczenie xx juz sie nie moge doczekac nastepnego :) / Alex

    OdpowiedzUsuń
  49. Kocham ten rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  50. Uhuhuhuhuhhhhh. kochana zajebisty rodział <3

    OdpowiedzUsuń
  51. O boze harry jest takie nieobliczalny, ale wpolsuje mu i po czesci rozumiem jego zachowanie. Super rozdział
    Dzieki za tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  52. co tutaj się porobiło! jestem okropnie zmęczona wszystkim dookoła, a ten rozdział zdecydowanie trochę mnie pobudził. w ogóle to powiem na początku, że kiedy przyszedł poniedziałek moją jedyną myślą było, że zapowiada się okropny tydzień. jak wiadomo już go prawie że przeżyliśmy, ale wcale nie był okropny. był cudowny przez te rozdziały! codzienne rozdziały to na pewno coś pięknego.. kocham was za to xx

    Harry naskoczył na swojego ojca. wiadome było, że to nie może mieć dobrego zakończenia. on nie odpuści, tym bardziej Kenowi. nie odpuści mu tej nocy, to przez nią ma koszmary, to przez nią całe dzieciństwo miał beznadziejne. jednak musi zrozumieć, że tak jak powiedziała Anne - wybaczyła Kenowi, bo chce być szczęśliwa. duszenie się nienawiścią do drugiej osoby przez całe życie jest okropne. nie da się tak żyć, chyba że chce się mieć ciągle pokrwawione ręce i (prawie) samotne życie.
    Tessa wspomniała, że on tylko bronił swoją mamę, ale użył do tego przemocy, bo inaczej nie umie. to jest zdanie, które trochę tłumaczy Harrego. jego ojciec nigdy nie nauczył go rozwiązywać problemów. wpadł w złe towarzystwo, nauczył się bić ludzi i doprowadziło go to do tego momentu, że jest w stanie uderzyć własnego rodzica.
    nie chciałabym być wtedy przy nich. Karen oczywiście przeżyła szok, jestem ciekawa jak się po tym pozbiera. postawa Liama jak zwykle jest godna szacunku i prawidłowa, jednak może lepiej, żeby nie denerwował bardziej Harrego..
    dobrze, że nic nie stało się Tessie. gdyby wpadła na tą gablotę mogłaby nawet rozciąć sobie coś o szkło czy doznać jakiejś gorszej kontuzji. wyszedł z tego tylko brudny sweter. no może nie tylko..
    Harry musi się opanować. nikt nie ma zamiaru znosić jego złości, musi nad tym zapanować, nauczyć się hamować przemoc. bo też wydawało mi się, że był to tysięczny raz od kiedy tylko się poznali.

    kocham x

    OdpowiedzUsuń
  53. Awwww *-* kiedy kolejny? :D

    OdpowiedzUsuń
  54. Mega! tak zafascynował mnie ten rozdział, że jak czytałam to aż zachłystywałam się powietrzem! <3 Cudo nie mogę się doczekać następnego :*

    OdpowiedzUsuń
  55. Jaka miła niespodzianka. Dziękuję bardzo za rozdział. <3

    OdpowiedzUsuń
  56. Genialny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  57. Wow...Tessa była taka spokojna.Gdy to czytałam i widziałam że Tessa jest spokojna to ja też bylam...nwm dlaczego.Może wiem że kiedy ona jest spokojna to wiem że nie mam się czym przejmować??No nic.Szkoda tylko że Harry uderzył swojego ojca.Nie dziwie się mu,ale mógł to inaczej razegrać.
    Pozdrawiam i czekam na nexta :)
    AgAtA

    OdpowiedzUsuń
  58. wow wiedziałam że ta sie skonczy ale nie ze az tak bvardzo ze dojdzie do bójki!!! wow i kolejny rozdział w tym tygodniu dziekuje! xx

    OdpowiedzUsuń
  59. Ludzie ja tu nie wytrzymam! Codziennie nowy rozdział >.<
    Cudownie!!!
    Pozdrawiam i życzę chęci do tłumaczenia ;*
    @monAchilles

    OdpowiedzUsuń
  60. Wspaniały rozdział !
    Jeju, jak ja się cieszę, że Harry jest taki dla Tess, ale trochę przesadził jeśli chodzi o ojca..
    Kocham to!
    Czekam na następny!
    Pozdrawiam, Lizz

    OdpowiedzUsuń
  61. JEJU :3 Boskie. Harry! Ogar! Nie mam za bardzo czasu żeby się rozwarstrwiać *znowu* nad rozdziałem, bo nie ma słów, by to opisać. Jak zwykle czekam na następny. Miłego tłumaczenia i wieczoru. x

    OdpowiedzUsuń
  62. świetny ! kocham to <3
    dziekuje za twoje tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  63. Awww... Rozdział jak zwykle cudowny! *-* Kocham was i te tłumaczenie. Really ♥ /A.S

    OdpowiedzUsuń
  64. Cudnie, piękne łał <3 kocham kocham kocham *o*

    OdpowiedzUsuń
  65. :O
    Hazz i przemoc.. Normalka ; /

    OdpowiedzUsuń
  66. Rozdział bombowy.. Kto by się spodziewał, że coś pójdzie nie tak.. Chyba każdy. Przecież to Harry xD

    Kia x

    OdpowiedzUsuń
  67. Harry................
    Przykro mi teraz, bo i Karen i Tess oraz Anna jako kobiety chciały mieć cudowne święta. Szczerze nie będę zwalać winy tylko na Harry'ego w tej całej akcji bo Ken to też niezłe ziółko :xxxxx A Liam, jak taki niewinny 10-latek oglądający bajeczki haha. Neeeext next next <3 !

    OdpowiedzUsuń
  68. Harry mógł by sie juz trochę uspokoić Ken robił w przeszłości ale sie zmienił i próbuje stworzyc jakieś normalne stosunki miedzy nimi.

    OdpowiedzUsuń
  69. wowowow co się dzieje
    serio hazz teraz przesadził ehh

    czakam na nn x

    OdpowiedzUsuń
  70. tak sie ciesze ze dodajecie rozdzialy z takim tempem!jestescie niesamowite i macie wielki dar z znajomosci jezykowej!napewno ułątwiam wam to zycie!rozdzial jak zawsze swietny!do uslyszenia xxxxxxx

    OdpowiedzUsuń
  71. ale akcja ^^ gruuuubo było. hazz bił sie z tatą :/
    ale dobra tam, szczegóły rozdziału każdy zna, więc mam pytanie:
    ile zjadłyście dzisiaj pączków??? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ja 8 :P

      Usuń
    2. 5 i od jutra mam meeega silną dietę ! XD

      Usuń
  72. rozdział jak zwykle pochłaniajacy czekam na next kochanie ;* smacznego tłustego czwartku ;***

    OdpowiedzUsuń
  73. bardzo sie cieszę że najlepsze i najfajniejsze tłumaczenie blogu o Harrym dodaje tak szybko nowe rozdziały!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! dziekuję ♥

    OdpowiedzUsuń
  74. Ahsbbdndjnffbhxn... dlaczego akurat w Boże Narodzenie :'( ahhh ten Harry -,- ale i tak rozdział superowy <3 I codziennie jest nowy ^_^ :*

    OdpowiedzUsuń
  75. Świetny :) wiedział że coś się wydarzy

    OdpowiedzUsuń
  76. Świetny rozdział ale Harry oczywiście musiał stworzyć problem. Dobrze że Tessa jest przy nim bo inaczej nigdy nie wiadomo co mogłoby się stać. Dziękuję za tłumaczenie <3 Kocham was ;*
    ~Madzia

    OdpowiedzUsuń
  77. Omomomom, świetny rozdział <3 Może Tessa mu wreszcie wbije do głowy, że bijąc się z innymi krzywdzi także ją? Pozdrawiam i czekam na dalsze rozdziały xx

    OdpowiedzUsuń
  78. Ogólnie jestem wykończona, bo wróciłam z dyskoteki. Ale musiałam przeczytać nowy rozdział i nie zawiodłam się, bo jest genialny! <3

    OdpowiedzUsuń
  79. Harry mógłby się trochę opanować i przebaczyć swojemu ojcu ;)
    rozdział wspaniały ;D

    OdpowiedzUsuń
  80. omg... ten blog jest poprostu grnialny i. moge smialo stwierdzic ze sie uzaleznilam od niego.. !!
    kocham to czytac i kocham to ze jest zaskakujacy ...
    kochana jestes boska!!! *o*

    OdpowiedzUsuń
  81. OMG tego to sie nie spodziewałam,kompletnie sie nie spodziewalam.. ale zaskoczenie ;o

    OdpowiedzUsuń
  82. Ja pierdole.... co się dzieje
    @RusherMuffin

    OdpowiedzUsuń
  83. Powinnam współczuć Tess, Liamowi itd. Ale tak nie jest. Wiem, że to zrobił Harry jest okropne, ale jeśli widzę, że człowiek jest chetny do zmiany swojego"normalnego" życia to ją chcę mu dac szanse. Nie jedna, sto jak będzie potrzeba, jeśli go to zmieni :)) Dziękuje za tlumaczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  84. WoW! Przeczytałam ten blog w parę dni. I jestem pod wrażeniem waszego tłumaczenia. Ten blog jest....... genialny i fenomenalny. Z niecierpliwością czekam na nn 😍😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  85. Cudowny xx
    Jeej, kocham Cię, Angie :D
    Do następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Zajebisty blog ♥ dzisiaj płakałam byłam u przyjaciółki na urodzinach i weszliśmy na omegle i po ponad 1 znaleźliśmy Harre'go płakałam . Rozmawialiśmy z nim i pisaliśmy a ja płakałam. Boże. Wiem że to nie jest to rozdziału ale musiałam komuś to napisać ♥ rozdział boski jak zawsze / fanka nr 1

    OdpowiedzUsuń
  87. Dobry rozdział! Dzięki za tłumaczenie :*

    OdpowiedzUsuń
  88. O jejciu! Rozdział jak zwykle cudowny! Przede wszystkim chciałabym żebyś wiedziała że baaardzo doceniam to, że dodajesz rozdziały tak często. Serio jest to wielki wyczyn i gratuluję z całego serca. Po drugie blog jest świetny. Cudownie tłumaczysz! Ja na razie piszę tylko "do szuflady" ale twojego talentu to można tylko pozazdrościć :) Ogromnie ci dziękuję za to co robisz ( i mam wrażenie że chyba większość zgodzi się ze mną) i naprawdę to doceniamy. Pisz tak dalej i czekam na następny rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  89. świetny rodział, z niecierpliwością czekam na następny! :D

    OdpowiedzUsuń
  90. myślałam, że Tessa znowu zrobi mu awanturę, mówiąc jakim dupkiem jest XD

    OdpowiedzUsuń
  91. Harry jak zwykle wszystko zniszczył..

    OdpowiedzUsuń
  92. Wiedziałam że Harry spierdoli tą kolacje xd biedna Karen, naprawdę jest mi jej szkoda :( rozdział był naprawdę świetnie przetłumaczony ;) tylko czekać na jest haha @patatajka_

    OdpowiedzUsuń
  93. No po prostu fantastyczne !!!

    OdpowiedzUsuń
  94. hjshjfdefce to bylo takie ugh niemusisl tego robic nie dzisiaj nooo :/ kurcze @1dbitched5

    OdpowiedzUsuń
  95. Dziękuje, że pojawił się już 137 rozdział i czekam na kolejny.
    Harry taki zły jest moim ulubionym, szkoda tylko, że w tej złości nie rzucił Tessy na łóżko i .... ah... *fantazje*

    OdpowiedzUsuń
  96. Harry niedobry :(

    OdpowiedzUsuń
  97. Świetny zreszta jak wszystkie ;* dziekuje ;**

    OdpowiedzUsuń
  98. Ale się porobiło rozdział jest napisany świetnie jak zawsze :) <33

    OdpowiedzUsuń
  99. Cieszy mnie fakt, że Tessa nie została u Kena, i że teraz gdy pojawia się kłopot szczerze o tym rozmawiają i dochodzą do porozumienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  100. Roździał świetny. Harry trochę przegioł.

    OdpowiedzUsuń
  101. Zły Harry xd Genialny rozdział <33333

    OdpowiedzUsuń
  102. Och.. Przypomina mi to moje święta Bożego Narodzenia.. Tylko że to ja zaczęłam kłótnie z dziadkiem uzależnionym od alkoholu.. Jakoś.. Bardziej potrafie poczuć to co w tym wypadku Harry.. Nie dziwie się jego zachowania.

    OdpowiedzUsuń
  103. dziękuje za to że poświęcasz swój czas aby tłumaczyć <3
    ten ff to mój ulubiony, a zarazem jakaś cząstka mnie, bo ja nim żyje <3
    DZIĘKUJĘ <3 oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  104. swietny, czekam na nastepny

    OdpowiedzUsuń
  105. A miało być tak fajnie i wgl a on i tak to zepsół
    Szkoda
    Czekam.na nexta
    @xRightNowx

    OdpowiedzUsuń
  106. Drogi Harry nie zawsze przemoc jest rozwiązaniem . Musisz znaleźć inny sposób bo kiedyś nie umyślnie uderzysz Teresę a tego byś nie chciał prawda ?
    Rodział jak zawsze cudowny .
    Bardzo dużo w o stanim czasie przetłumaczyłyście szacunek dla was <3

    OdpowiedzUsuń
  107. cudoooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo
    Harry mógłby czasami trzymać język za zębami, chociaż w święta.

    OdpowiedzUsuń
  108. JEST! Wreszice teraz nadążam! :D Rozdział - cudowny <3 czekam na kolejny :*

    OdpowiedzUsuń
  109. Boże.. Tak bardzo dziękuje, że poświęcasz swój czas by to tłumaczyć.. :)) Kocham to <3 I nawet nie umiem sobie wyobrazić co bdzie jak to opowiadanie się skończy.. Boże! Moje życie nie będzie mieć sensu! Nie mogę o tym myśleć.. Bo chce mi się płakać.. A rozdział jak zwykle ZAJEBISTY! :D

    OdpowiedzUsuń
  110. żyję tym ff, komentuję każdy rozdział i jest ich już tyle, że nie mam słów, żeby się nie powtarzać. Wspaniały *-*

    OdpowiedzUsuń
  111. Cudowny :) choc mogl nie psuc tego czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  112. Dzięki, dzięki, dzięki, że tłumaczycie to dla nas !! Rozdział super, chociaż mam już trochę dość tych kłótni :/ ale to akurat nie wasza wina, bo wy to tylko (aż) tłumaczycie i to nie od was zależy ;P uwielbiam After i czytam można powiedzieć, że nałogowo hehe ( o! a po tym jak kiedyś Harry i Tessa rozmawiali o Wichrowych Wzgórzach itd. to nawet wypożyczyłam tą książkę hahhahahah ) tak, to już można nazwać uzależnieniem - chyba chcę nawet czytać te książki, co oni hahahah BBE !

    OdpowiedzUsuń
  113. Ostatnie trzy rozdziały były najlepsze, emocje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uhuhuhuh jesli dla ciebie to juz są emocje to zobaczysz jakie dalej będą
      teraz to juz bedzie coraz gorzej .... zobaczysz w nastepnych rozdzialach ;)

      Usuń
  114. Jeee ten rozdział był taki... dynamiczny
    Myślałam że skończy się tylko na kłótni a tu Harry pobił swojego ojca. Smutne :c
    Tak odbiegajac od tematu to jestem pełna podziwu i dziękuję za to, że rozdziały pojawiały się praktycznie codziennie, dziękuję i pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  115. Denerwuje mnie już zachowanie Harry'ego. Nie powinien tak robić. Jasne, ojciec wyrządził mu wiele krzywd itd, ale przecież trzeba iść do przodu, a nie ciągle się cofać. Oboje powinni zrozumieć swoje błędy. Właściwie to Harry powinien, bo wygląda na to, ze Ken juz zrozumiał.
    @juneanrrie

    OdpowiedzUsuń
  116. *-*
    Świeetny <3!

    OdpowiedzUsuń
  117. Uwielbiam to opowiadanie, jest genialne.

    OdpowiedzUsuń
  118. Kocham to opowiadanie! Jest świetne. :)

    OdpowiedzUsuń
  119. Super czekam na nn . dodaj dzisiaj pliss

    OdpowiedzUsuń
  120. To jest boskie dodaj kolejne Proszę :**

    OdpowiedzUsuń
  121. Trochę mnie taki Hazza przeraża ;----;

    OdpowiedzUsuń
  122. Harry moglby sie choc troche opanowac...

    OdpowiedzUsuń