niedziela, 27 kwietnia 2014

Rozdział 164.

- Nie mogę uwierzyć, że ty i Harry tu mieszkacie... Jakie to dziwne – mówi Steph, gdy razem z Tristanem podjeżdżają pod apartament.
- Czasem też sama w to nie potrafię uwierzyć – przyznaję.
- Bardzo fajne miejsce – chwali Tristan, na co się uśmiecham.
- Dziękuję.
- Więc, o co chodzi z Harrym i Liamem? - pyta Steph.
Wszyscy siadamy przy stole w kuchni.
- Cóż, zaczęli się dogadywać, tak jakby. Daliśmy Liamowi bilety na mecz hokeja, na Boże Narodzenie, więc Harry z nim poszedł – tłumaczę.
- Daliście? To brzmi jakbyście byli małżeństwem. Dlaczego, u diabła, Harry chciałby kupować Liamowi cokolwiek na święta? - śmieje się Steph.
Nie pomyślałam o tym, że nikt ze znajomych Harry'ego nie wie, że Liam jest jego przyrodnim bratem. Nie jestem pewna, czy miałby coś przeciwko temu, żeby wiedzieli, ale postanawiam na razie nic im nie mówić. Nigdy nie wiadomo, co go wyprowadzi z równowagi.
- Mam na myśli, że ja mu je dałam, a Harry tylko przy tym był – kłamię i próbuję zmienić temat.
- Jeśli jeszcze usłyszę chociaż jedną osobę, mówiącą o małżeństwie... – jęczę, pocierając palcami o skroń.
- Wybacz, nawet nie będę pytać dlaczego – uśmiecha się i wyciąga piwo ze swojej torebki.
- Jechałaś z tym? - pytam wstrząśnięta.
- Tak, nie jest przecież otwarte – śmieje się Steph, a następnie odkręca zakrętkę, pomagając sobie koszulką.
- To kim jest ten twój znajomy, który ma grać w Canal Street? - pyta mnie Tristan.
- Tak naprawdę to mój profesor.
- Co? Ile on ma lat? - pyta.
- Dwadzieścia dwa.
- Wow, młody jak na wykładowcę – Steph upija swoje piwo.
- Taa, i gra w zespole – zaznaczam.
- Zaprosił konkretnie ciebie na dzisiejszy wieczór? - pyta Tristan, a wyraz jego twarzy się zmienia.
- Tak, cóż, właściwie to nie. Powiedział, żebym przyprowadziła wszystkich swoich znajomych, ale skoro nie mam ich za wiele, wy jesteście najlepszym pomysłem – droczę się.
- No, dzięki wielkie. W takim razie powinniśmy zadzwonić do wszystkich i nakłonić ich, żeby przyszli – mówi Steph. Nie traci czasu i od razu wyjmuje swój telefon.
- Tylko nie Molly – dodaję, na co obydwoje z Tristanem wybuchają śmiechem.
- Oczywiście, że nie. Poza tym ma jakiegoś nowego chłopaka, więc i tak rzadko się widujemy od kiedy ją stratowałaś – oznajmia Steph, więc wszyscy chichoczemy.
- Napiszę do Zayna i Nialla. Louis oblał dwa przedmioty w ostatnim semestrze, więc w zasadzie jest poza zasięgiem, już nawet nie urządza imprez tak jak to miał w zwyczaju – mówi Tristan.
Wiem, że Harry prawdopodobnie nie będzie zachwycony tym, że Zayn jest zaproszony, ale nie mam zamiaru mówić im, żeby go nie zapraszali.
- Naprawdę? Żadnych imprez w bractwie? - wytrzeszczam oczy.
- Oj, w dalszym ciągu są imprezy. Po prostu Louis nie angażuje się już tak w organizację – śmieje się Steph.
- Nawet nie wiem, o której zaczyna się ten koncert – uświadamiam sobie, podczas gdy Tristan czeka na odpowiedź od swoich znajomych.
- Pewnie o dziewiątej, u nich to zwyczajna pora – odzywa się chłopak.
- Przebierzesz się, prawda? - pyta Steph z kwaśną miną.
- Chyba tak. Znaczy, nie wygląda to tak bardzo niegustownie... – poprawiam użyte słowo – tak źle, ale mam zamiar się przebrać.
- Świetnie – uśmiecha się.
Ubieram inne jeansy i gładką, czarną koszulkę, po czym robię sobie mocniejszy makijaż. Nie chcę przesadzić, ale nie chcę też wyglądać niechlujnie. Minęło dużo czasu... Właściwie nie pamiętam, kiedy ostatni raz wyszłam gdzieś z przyjaciółmi bez Harry'ego.
- Zayn i Niall spotkają się z nami o dziewiątej, więc powinniśmy niedługo się zbierać – mówi Tristan, gdy wracam do salonu.
- Wyglądasz super seksownie, tylko rozpleć kucyk – sugeruje Steph.
- Tak jak za dawnych czasów – wywracam na nią oczami, przez co się śmieje.
- Niektóre rzeczy nigdy się nie zmieniają – pokazuje mi język, a następnie wraca do swojego piwa.
Zmuszam się, by nie myśleć dłużej o 'dawnych czasach'. Czasach, gdy wszyscy moi 'przyjaciele' zrobili ze mnie idiotkę, wliczając Steph i Tristana. Nie chcę rozpamiętywać przeszłości; zdecydowałam się im wybaczyć, więc nie mogę pozwolić sobie na wracanie do bolesnych wspomnień.
- Pojadę sama, gdyby się okazało, że będę wracać wcześniej niż wy – oznajmiam Steph i Tristanowi, kiedy wychodzimy na zewnątrz.

Harry's POV:

- Widziałeś to? Dlaczego, do cholery, to zaliczyli? - wrzeszczy obok mnie Liam.
Nawet, gdy jest zły, w dalszym ciągu brzmi jak ciota.
- No wiecie co! - krzyczy jeszcze raz, a ja przygryzam swój język ze śmiechu.
Chyba Tessa miała rację; nie jest takim okropnym towarzystwem, nie z mojego wyboru oczywiście, ale nie ma co narzekać.
- Wygląda na to, że im bardziej się wydzierasz, tym większe prawdopodobieństwo, że tamci wygrają – mówię mu.
Ignoruje mnie i znowu krzyczy. Kręcę głową i wyciągam telefon z kieszeni, by napisać do Tessy. Nie miałem od niej żadnych wiadomości od ponad godziny, a planuje spotkać się ze Steph, więc chcę się dowiedzieć, co zamierzają robić. Nie podoba mi się, że Tessa wychodzi beze mnie. Wysyłam jej krótką wiadomość, pytając o jej miejsce pobytu i zwracam swoją uwagę z powrotem na Liama.
- Tak! - krzyczy, gdy jego drużyna wygrywa mecz w ostatniej sekundzie.
Tłum ludzi opuszcza stadion, a ja próbuję przecisnąć się między nimi.
- Uważaj jak leziesz – odzywa się głos za mną.
- Przepraszam – tłumaczy się Liam.
- No ja myślę – mówi ktoś. Odwracam się, po czym widzę zestresowanego Liama i jakiegoś dupka w koszulce przeciwnej drużyny.
Liam przełyka ślinę, ale nic więcej nie mówi, natomiast facet dalej go dręczy.
- Patrz, jaki jest przestraszony – odzywa się inny głos, pewnie jeden z kumpli tego dupka.
- Ja... ja... - jąka się Liam.
To są chyba jakieś jaja?
- Odwalcie się, jeden z drugim – warczę. Obydwoje obracają się, by na mnie spojrzeć.
- Albo co? - czuję zapach piwa w oddechu wysokiego gościa.
- Albo wpierdolę wam na oczach całego tłumu i będziecie upokorzeni, właśnie to – ostrzegam ich, mając na myśli każde słowo.
- Chodź, Dennis, idziemy – niski gość, który chyba jako jedyny ma trochę zdrowego rozsądku, ciągnie swoich kumpli za koszulki, po czym znikają w tłumie.
Łapię Liama za ramię i ciągnę go przez resztę drogi. Tessa by mnie rozerwała na strzępy, gdybym pozwolił komuś pobić Liama.
- Dzięki, nie musiałeś tego robić – mówi, gdy docieramy do jego samochodu.
- Nie rób z tego niezręcznej sytuacji, dobra? - uśmiecham się, na co kręci głową, ale słyszę jak cicho chichocze pod nosem.
- Mam cię teraz zabrać z powrotem do twojego mieszkania? - pyta po paru minutach kłopotliwej ciszy.
- Tak, jasne – ponownie sprawdzam telefon, by zobaczyć czy Tessa odpisała, niestety nie.
- Przeprowadzasz się? - pytam Liama.
- Nie wiem jeszcze, naprawdę chcę być bliżej Danielle – tłumaczy.
- Więc, dlaczego ona się tu nie przeprowadzi?
- Bo jej kariera związana z baletem się tutaj nie rozwinie, musi być w Nowym Jorku.
- A ty tak po prostu, zrezygnujesz ze swojego życia tutaj i przeprowadzisz się specjalnie dla niej? – drwię.
- Tak, wolę zrobić to, niż w dalszym ciągu być z dala od niej. Nie mam nic przeciwko przeprowadzce, Nowy Jork to wymarzone miejsce. W związku nie zawsze ważna jest tylko jedna osoba, wiesz? - mówi.
- Czy to jest jakaś aluzja?
- Nie zupełnie, ale skoro tak myślisz, to pewnie jest.
- Zamknij się, do cholery, dobra?
- Czyli chcesz mi powiedzieć, że nie przeprowadziłbyś się do Nowego Jorku żeby być z Tessą?
- Tak, dokładnie tak mówię. Skoro nie chcę mieszkać w Nowym Jorku, nie będę mieszkał w Nowym Jorku.
- Wiesz, że nie mam na myśli Nowego Jorku, mówię o Seattle. Ona chce tam mieszkać.
- Przeprowadzi się ze mną do Anglii – mówię mu.
- A co, jeśli tego nie zrobi? Wiesz, że tego nie chce, więc dlaczego miałbyś ją do tego zmuszać?
- Nie zmuszam jej do niczego, Liam. Przeprowadzi się ze mną, bo po prostu nie będzie chciała beze mnie żyć - sprawdzam jeszcze raz telefon, by uspokoić swoją irytację, którą powoduje mój uroczy przyrodni braciszek.
- Dupek z ciebie.
- Nigdy nie twierdziłem, że nim nie jestem – wzruszam ramionami.
Wybieram numer Tessy i czekam na jej odpowiedź. Nie odbiera. Świetnie, kurwa, świetnie. Mam nadzieję, że będzie jeszcze w domu, gdy tam dotrzemy. Gdyby Liam nie jeździł tak cholernie wolno, już byśmy tam byli. Nie odzywam się, skubiąc skórę wokół moich paznokci. Po jakimś czasie - a mam wrażenie, że minęły kurwa trzy godziny - Liam wjeżdża na podjazd przed moim mieszkaniem.
- Nie było dzisiaj tak źle, co? - pyta mnie, gdy wysiadam z samochodu, przez co tłumię śmiech.
- Nie, chyba nie – przyznaję.
- Jeśli powiesz komukolwiek to, co teraz ci powiedziałem, zabiję cię – podpuszczam go, a on się uśmiecha przed odjazdem.
W momencie, gdy wychodzę z windy, uświadamiam sobie, że moje klucze w dalszym ciągu są w mieszkaniu i jeśli nie ma tam Tessy, nie dostanę się do środka.
Drzwi są zamknięte, a ona nie odpowiada, gdy próbuję jeszcze raz do niej zadzwonić. Zajebiście.
Nie pozostaje mi nic innego jak zadzwonić do Liama, żeby wrócił mnie odebrać.

Tessa's POV:

Gdy dojeżdżamy do Canal Street okazuje się, że bar jest mniejszy niż się spodziewałam. Budynek wygląda jakby był zbudowany z drzewa, jest to knajpa w bardzo starym stylu. Motyw w środku skupia się na pociągach, co pasuje ogólnemu wyglądowi tego miejsca.
- Myślałam, że palenie w środku jest już nielegalne? - pytam Steph, gdy podaję kobiecie przy wejściu moje prawo jazdy jako dowód pełnoletności. Pieczątka w kształcie pociągu zostaje odbita na mojej dłoni, po czym podążam za Steph na tył ciemnego, zadymionego pomieszczenia.
Nie znoszę zapachu papierosów i już na wejściu czuję drapanie w gardle.
Zayn i Niall wstają od małego okrągłego stołu, blondyn wita się ze mną jako pierwszy.
- Tessa! Gdzie Harry? - pyta ze słodkim uśmiechem.
- On... jest na meczu hokeja – mówię mu, umyślnie pomijając szczegóły.
- Spoko. Chcesz coś do picia? - pyta, a ja rozglądam się wokół pomieszczenia.
- Nikt nie zauważy, zaufaj mi. Daję dobre napiwki – uśmiecha się porozumiewawczo, na co potakuję.
Co prawda przyjechałam samochodem, ale jak wypiję jednego drinka, to nic mi się nie stanie.
- Hej, Tess – mówi Zayn, lecz nie patrzy mi w oczy, gdy siada.
Nie wiem, dlaczego nie zauważyłam wcześniej dziewczyny siedzącej obok niego.
- Uhm... Hej – nie odwrócić od niej wzroku, jest śliczna.
- Cześć, jestem Rebecca, miło cię poznać – uśmiecha się.
- Cześć - Tessa – zmuszam się do uśmiechu.
Opiera się o Zayna i z jakiegoś powodu szybko odwracam wzrok.
- Napijmy się, dla lepszej zabawy – Steph mówi do Tristana, na co Niall nalewa mi szklankę piwa z ogromnego dzbana na stole.
Tak naprawdę nie przepadam za piwem, ale niegrzecznie byłoby odmówić, skoro już mi je podaje. Smakuje tak źle jak zwykle, ale mimo to kontynuuję picie.
- Proszę o uwagę! Mamy dziś całkiem niezły program, najpierw zagra lokalna grupa, która chyba już jest po butelce Jacka*! Zróbcie hałas dla The Reckless Few! - młody mężczyzna z dredami krzyczy do mikrofonu.
Cała uwaga skupia się na scenie, Jon... profesor Soto, jest pierwszą osobą, która pojawia się na małej scenie. Jest ubrany w ciemnoniebieską, zapinaną na guziki koszulę i czarne jeansy z dziurami na kolanach. Świadomość, że jest moim nauczycielem teraz wydaje się jeszcze trudniejsza do pojęcia, gdy widzę go ubranego w takim stylu i gotowego do występu na scenie z zespołem.
Siadam obok Nialla, naprzeciwko Zayna i jego partnerki.
- Który to? - pyta Steph, opierając się na stole.
- Ten w niebieskim – mówię jej, gdy muzyka zaczyna grać.
- Wow – puszcza mi oczko, na co Tristan rzuca jej zabawne spojrzenie.
Biorę kolejny łyk gorzkiego piwa i próbuję nie patrzeć na Zayna i jego dziewczynę. Profesor Soto zaczyna śpiewać, a ja jestem zaskoczona jak dobrze brzmi jego głos. Jest naprawdę świetny. Prawie każda głowa w pomieszczeniu się kiwa, stopy przytupują, a palce wybijają rytm o powierzchnie stołów. Jestem w transie, piosenka jest delikatna, ale tym samym zmienia melodię w dziwny sposób i sprawia to, że zaczynam odczuwać tęsknotę, ale nie potrafię ustalić dokładnego czasu czy wspomnienia.
Myślę, że Harry'emu naprawdę podobałaby się ta piosenka... Harry. Nie rozmawiałam z nim już jakiś czas. Gdy sprawdzam telefon mam trzy nieodebrane połączenia i cztery wiadomości.
- Zaraz wracam – mówię im i pośpiesznie idę do łazienki.
Mam nadzieję, że wszystko jest w porządku i nic się nie wydarzyło na meczu hokeja, ale z Harrym nigdy nic nie wiadomo.
Nie odbiera za pierwszym razem, gdy dzwonię, lecz kiedy zaczynam pisać do niego wiadomość, moja komórka wibruje.
- Czemu nie odbierałaś? - grzmi przez telefon.
- Przepraszam, było głośno i nie sprawdzałam telefonu. Wszystko w porządku? - pytam.
- Głośno? Gdzie ty, u diabła, jesteś?
- W knajpie Canal Street.
- Co?
- W knajpie Ca...
- Słyszałem, dlaczego tam jesteś? - wcina się.
- Cóż... jesteśmy na koncercie – do szczegółów przejdę później.
- Jacy 'wy'?
- Ja, Steph, Tristan, Niall, Zayn i jego dziewczyna – upewniam się, by wspomnieć, że Zayn nie przyszedł sam.
- A więc Zayn...
- Jest z dziewczyną, uspokój się – narzekam.
- Niedługo tam będę. Nie mogę się dostać do mieszkania, bo postanowiłaś zabrać mój samochód.
- Zapomniałeś swoich kluczy, więc tak czy inaczej, nie mógłbyś się do niego dostać - poprawiam go.
- Nigdy nie mówiłem, że możesz jeździć moim samochodem – prycha przez słuchawkę.
- Skręć w lewo - słyszę jak nakazuje, musi być w dalszym ciągu z Liamem.
- A ja nie pytałam, czyż nie? - podkreślam, upewniając się, że sarkazm w moim głosie jest wyraźny.
- Nigdy tego nie robisz.
- Nie muszę – przypominam mu.
- Za chwilę tam będę – rozłącza się.
Mam nadzieję, że będzie w lepszym nastroju, gdy tu przyjedzie. Wracam do stołu, by poinformować wszystkich, że Harry niedługo przyjedzie; myślę, że 'ostrzec' byłoby tu odpowiedniejszym słowem. Wszyscy wyglądają na ucieszonych, poza Zaynem, ale on jest zbyt zajęty Rebeccą, a ja jestem zbyt zajęta pochłanianiem następnej szklanki piwa, którą Niall postawił przede mną.
Piosenka, która bardzo mi się podobała, już się skończyła, a profesor Soto opowiada przy mikrofonie o procesie pisania utworów, które grają.
- Chcesz jeszcze coś do picia? - pyta Zayn.
-Tak – Rebecca i ja odpowiadamy w tym samym momencie.
Oczywiście, że mówił do niej. Dlaczego założyłam, że to było do mnie? To wszystko przez ten dym papierosowy i piwo, mam problem z oceną sytuacji.
- Och, wybacz. Myślałam... sama nie wiem – jąkam się.
Na twarzy Zayna pojawia się przebłysk emocji, której nie potrafię rozszyfrować, po czym odchodzi od stołu.
- Nie mogę uwierzyć, że ten gość jest nauczycielem. Mam nadzieję, że za rok będzie moim wykładowcą – uśmiecha się Rebecca.
- Za rok?
Steph przygląda się naszej niezręcznej wymianie zdań i chyba zastanawia się nad tym samym co ja... Dlaczego to takie niezręczne?
- Tak, gdy pójdę za rok do college'u – mówi mi.
- Jesteś w liceum? - nie kontroluję tego, jak głośno i nieuprzejmie mówię.
- Tak, choć mam osiemnaście lat – uśmiecha się, a ja odwracam wzrok, gdy Zayn wraca do stołu z trzema piwami.
Jedno stawia przede mną. Przysięgam sobie, że nie spojrzę na nich przez resztę wieczoru. Kogo to obchodzi, że jest w liceum? Jeśli Zayn ją lubi, to tylko to się liczy, przynajmniej ma osiemnaście lat.
Zaczyna się druga piosenka i jest ona trochę bardziej ostra niż poprzednia, ale tak samo dobra.
- Są naprawdę świetni – chwali Tristan, kiwając głową w rytm muzyki.
- Harry już jest – mówi Steph i puka w moje ramię, sprawiając, że się odwracam.
Może to te dwie... teraz trzy szklanki piwa, które wypiłam, ale obecność Harry'ego sprawia, że wszyscy w zadymionym pomieszczeniu odwracają swoje głowy.
Wygląda dosłownie jakby szedł po wybiegu, gdy zmierza w stronę naszego stołu. Na jego twarzy widnieje wyraźny grymas, lecz najbardziej zaskakuje mnie to, że Liam idzie zaledwie parę metrów za nim.
- Miło, że postanowiłeś do nas dołączyć – Niall drażni Harry'ego.
Chłopak w odpowiedzi pokazuje mu środkowy palec, po czym zabiera krzesło od stołu obok nas, oczywiście nie pytając o zgodę, i przysuwa je, by usiąść obok mnie.
- Weź jedno – mówi do Liama.
Liam się nie porusza, czuje się wyraźnie nieswojo, więc Harry przechyla się i łapie za oparcie następnego krzesła, a następnie podsuwa je chłopakowi.
- Masz, siadaj – nakazuje, a Liam to robi.
- Uhm... Hej, Liam, jesteś ostatnią osobą, której bym się tu spodziewał – droczy się Niall.
- Przestań – prycha Harry, powodując, że Niall unosi ręce, poddając się.
- Tylko żartowałem – marudzi blondyn i uśmiecha się do Liama, by zmniejszyć napięcie.
Liam, jako porządny chłopak, którym jest, odwzajemnia uśmiech i przenosi wzrok na scenę.
- Czy to profesor Soto? - wytrzeszcza oczy i odwraca głowę w moją stronę.
- Taa – odpowiadam, unikając spojrzenia Harry'ego, przeszywającego mnie na wylot.
- To twój nauczyciel? - Harry przesuwa moje krzesło, więc jestem zmuszona, by na niego spojrzeć.
- Tak! Przystojniak, co nie? - mówi Steph.
Ona naprawdę nie wie, kiedy trzymać język za zębami.

* Jack Daniel's - whiskey.


• jeśli przeczytałeś/aś - zostaw komentarz •

268 komentarzy:

  1. Pierwsza lece czytac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże nie wiem czemu ale musiałam go przeczytać z 5 razy. Coś mi się wydaje, że Harry się zdenerwuje tylko dlatego, że Soto jest jej wykładowcą a Steph nie potrafi utrzymać języka za zębami. Oj boje się sama nawet nie wiem ale luz. Pozdrawiam i całuję - Zuzia @Zuzupec PS Kocham Cię

      Usuń
    2. Hahah no 5 razy to troche duzo xd

      Usuń
  2. Akurat chciałam się uczyć haha XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Harry bedzie zazdrosy o profesorka?
    @versacehazz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehhhh Harry jest o kazdego zazdrosny :P

      Usuń
  4. Cudowny jak zwykle matko *u*
    @Laurka_sb

    OdpowiedzUsuń
  5. ohhh b o z e kocham too chce nastepny rozdzial kocham was ze poswiecacie czas na tlumacznei <3 ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Jezu, ta cała Rebecca odegra ważną rolę w opowiadaniu, skoro pojawiła się w zakładce 'obsada' XD

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne nie mogę się doczekać następnego!

    OdpowiedzUsuń
  8. shgadfsdfghsadfhdssa czekam na nastepny

    OdpowiedzUsuń
  9. aaaaaaaa cudny <3

    OdpowiedzUsuń
  10. o matko :o dodasz dzisiaj jeszcze jeden? prooooszę xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Ouuuuh perfekcja umilasz mi skarbie dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny obyś dodala następny jeszcze dzisiaj :))

    OdpowiedzUsuń
  13. jaki fajny :) do następnego wkurwiony harry xdd

    OdpowiedzUsuń
  14. Haha ale sie porobilo xd super czekam nn :) Martyna xx

    OdpowiedzUsuń
  15. Łi jestem w pierwszej 10

    OdpowiedzUsuń
  16. hahahahaha xDD nie wiem czemu mnie to śmieszy :D no nic.. coś czuję że bezie dym haha xDD Ojj Tessa zazdrosna? To nie wrózy nic dobrego.. chyba następne rozdiały to będzie walka emocji :o ale ogółem zajebjoza <3 Dziękuję ♥
    /D.

    OdpowiedzUsuń
  17. Super! Jesteś boska!

    OdpowiedzUsuń
  18. idealny na wieczor jezuu kocham!

    OdpowiedzUsuń
  19. Harry zazdrosny o nauczyciela. #ok

    OdpowiedzUsuń
  20. Zawsze tak cholernie przeżywam to opowiadanie... Nie wiem, co w nim jest takiego, ale jest to coś zajebistego.

    OdpowiedzUsuń
  21. o jaaa Liaś w klubie *.* ta długo wyczekiwany ale opłacało się :)

    OdpowiedzUsuń
  22. o cholera duhxcj,swietnie tlumaczysz dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
  23. super rozdział, może Harry w koncu się uspokoi :D

    OdpowiedzUsuń
  24. łooooooooooooooooooooooooł :O

    Brak słów :O

    Kia x

    OdpowiedzUsuń
  25. wyczuwam zazdrosną scenę w następnym rozdziale XD

    OdpowiedzUsuń
  26. afghsjidkd zajebisty rozdział ♥

    OdpowiedzUsuń
  27. To jest taaaaakie genialne... ♡♥♡♥

    Kochana jesteś ze to tłumaczysz :3
    @patumblr

    OdpowiedzUsuń
  28. Aaaaaa *.* WSPANIŁY jak zawsze :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeeeej Liam i Hazz jak fajnieee !
    Wkurza mnie Tess tak trochę ;/ ughh sama nie wiem czemu ^^
    ILY <3 x

    OdpowiedzUsuń
  30. Super! Aj ta Steph i jej niewyparzona mordka ^.^

    OdpowiedzUsuń
  31. cudooo <3
    Harry stanął w obronie Liama :)
    hahaahhah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow!
      Wow?
      WOW
      Wystrzalowy xD rozdzial
      /P.

      Usuń
  32. hehehheeh ciekawe czy Soto zadedykuje piosnek Tess . Heri by się wkurzył:) super :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Jaki świetny! Tessa zazdrosna Harry zazdrosny zazdrość w powietrzu ; D boję się że ta Rebbeca czy jak jej tam trochę mocno namiesza

    OdpowiedzUsuń
  34. hahahahah Harry coś czuje że nie zbyt dobrze to sie zakończy :D czekam na kolejny i dziękuje za ten! xx

    OdpowiedzUsuń
  35. ojej Harry taki obrońca xd <3

    OdpowiedzUsuń
  36. skoro Harry wiedział, że Tessa jest ze Steph, a Tess nie odbierała to czemu nie zadzwonił do jej przyjaciółki? No nic. Nie da się zrozumieć Harry'ego ;)
    Pozdrawiam i czekam na natępny ♥

    OdpowiedzUsuń
  37. z więc rebecca to nowa laska Zayn'a no spoko, myślałam że Harry będzie miał coś z nią wspólnego, chociaż nigdy nic nie wiadomo :) świetny rozdział xx

    OdpowiedzUsuń
  38. Uhuhuh robi się co raz lepiej hah XDD I Liam... ciekawe co on tam robi. Fajna byłaby akcja z nim w pijanej postaci XDDD

    OdpowiedzUsuń
  39. Harry i Liam w jednym klubie nonono kto by pomyslał. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. hahah wyczuwam problemy z profesorem Soto, tylko nie denerwuj się za bardzo Haz haha

    OdpowiedzUsuń
  41. Haary jest tak kurewsko o wszystko zazdrosny że to jest aż śmieszne xd
    Założę się że zrobi Tess awanturę o tego nauczyciela ;D
    I to było takie uroczę, jak obronił Liama na meczu :D

    Czekam na kolejny!.

    OdpowiedzUsuń
  42. A tak się martwiłam, że Rebecca będzie sprawiać zamieszanie. Jak widać to niegroźna dziewczyna Zayn'a. Mam nadzieję niegroźna, chociaż może kiedyś namiesza. :) Dziękuję Ci bardzo za rozdział, czekam na kolejny, chociaż zdaję sobie sprawę, że niedługo maturka Cię czeka. :) Ale potem już z górki, najdłuższe wakacje w Twoim życiu, kochana! ♥

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetne! Heri się wkurzy i będzie zazdrosny o profesorka, ehh.
    Cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  44. Boże... Czy mi się wydaję czy Tess jest zazdrosna o Zayna? :-O

    OdpowiedzUsuń
  45. Jeśli harry zdenerwuje się na tess bo STEPH powiedziała że jest przystojny to ja chyba się popłaczę

    OdpowiedzUsuń
  46. Mam przeczucie że ta Rebecca namiesza... Rozdział jak zwykle cudny ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Oh Harry satanoł w obronie Liama

    OdpowiedzUsuń
  48. Jestem totalnie zachwycona !!!

    OdpowiedzUsuń
  49. uhuhuhuuhuhuhu <33333333333

    OdpowiedzUsuń
  50. Wow!
    Harry zazdrosny o profesora Soto i jeszcze staje w obronie Liam'a :D
    haha, nieźle :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  51. O kurcze... ;oo jejkuś ojjj Harry będzie zazdrosny ojjj na pewno ;D Coś mi sie wydaje, że będzie sie działo w następnym rozdziale!! <3
    ~pyś~

    OdpowiedzUsuń
  52. Boski jak zwykle:-)

    OdpowiedzUsuń
  53. Już widzę jak się Harry wkurzy. Genialny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Hahaha świetny rozdział ! <3 Dziękuję i czekam na nexta :3 <3

    OdpowiedzUsuń
  55. hahaa nie wiem dlaczego ale ostatnie zdanie mnie rozśmieszyło haha Harry jest taki... fajny jak jest zazdrosny haha <3
    no i obronił Liama... i zabrał go na imprezę.. znaczy kazał mu usiąść i wogóle... chyba go polubił :D
    czekam na nexta <3
    Mrs.Horan

    OdpowiedzUsuń
  56. Ostatni sympatyczy rozdział od teraz zacznie sie wojna ;p

    OdpowiedzUsuń
  57. Jezu... już widzę wściek Harr'ego kiedy się dowiedział, że to jest jej nauczyciel. Przeleci ją na oczach tego profesora żeby mu pokazać kto jest lepszy!!! No cóż... TYPOWY HARRY
    Cały czas wkurwia mnie to jak Harry otwarcie mówi, że ma w dupie Tessę i nie przeprowadzi się tam gdzie ona tylko będzie od niej oczekiwał, że ona kurwa poleci za nim. Oby się nie przeliczył..
    NO BO OCZYWIŚCIE JESTEM TYLKO JA JA JA I JA!!! TESSY W OGÓLE NIE MA -,-

    OdpowiedzUsuń
  58. Cos bedzie z tym soto:D mega rozdzial:D

    OdpowiedzUsuń
  59. Świetny rozdział *.* Czekam na nexta :P

    OdpowiedzUsuń
  60. Następny błagam <3 Harry się zdenerwował xd

    OdpowiedzUsuń
  61. super ♥
    jeeeezu Hazz znowu zazdrosny xd
    ja na miejscu Liama bym nie przychodziła do tego klubu xd no i cieszę się ze wspomniał Harr'emu o tej przeprowadzce...
    hehehe chcę takiego nauczyciela xd
    @patatajka_

    OdpowiedzUsuń
  62. o swietny rozdzial!i chyba harry z liamem sie dogaduja!xx

    OdpowiedzUsuń
  63. Ojejku niesamowity chcę już kolejny ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Suuuuperowy *-*

    OdpowiedzUsuń
  65. Aww..świetny ;3 Już nie mogę doczekać się następnego :D

    OdpowiedzUsuń
  66. Harry zazdrośniku ! :D
    Tłumaczenie jak zwykle idealne, stwierdzam, iż uzależniłam się od tego opowiadania :D ♥

    OdpowiedzUsuń
  67. Oj, oj już czuje zazdrość Hazzy xD Pewnie będzie kazał Tess sie przepisać haha XD Dziękuję za tłumaczenie ;* Pozdrawiam i czekam na kolejny rozdział <33

    OdpowiedzUsuń
  68. Łooo ! Podejrzewam, że Harry coś wywinie xd Czekaaam :)

    OdpowiedzUsuń
  69. omg cudowny czekam nn kocham Cię ! x

    OdpowiedzUsuń
  70. Harry zazdrosny :") Długi rozdział! Podoba mi się <3

    OdpowiedzUsuń
  71. Steph , czemuś to zrobiła ? xDD

    OdpowiedzUsuń
  72. Super że Liam wspomniał o przeprowadzce. czekam na następny roździał

    OdpowiedzUsuń
  73. Przypuszczam, że szykuje sie kłoótnia. Ta Steph niw umie trzymać języka za zębami. Wgl Harry tak miły dla Liama o.o No to czekam na następny, a rozdział świetny <333

    OdpowiedzUsuń
  74. hahaha, Steph biedactwo, rozpoczełaś lub dopiero rozpoczniesz wojnę stulecia XD

    OdpowiedzUsuń
  75. uwielbiam Harry'ego i Tess ;) Oklaski dla najlepszej tłumaczki pod słońcem ;*

    OdpowiedzUsuń
  76. Świetny, zresztą jak zwykle :D

    OdpowiedzUsuń
  77. rozdział jest genialny xd

    OdpowiedzUsuń
  78. Świetny :D
    Fajnie, że Harry przyszedł tam razem z Liamem i był dla niego miły :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Gdy Tessa odpowiedziała że tę całą Rebecce to zrobiłam facepalm i powiedziałam "Tessa!Idiotko!" a potem zaczęłam się śmiać xD Ta to odwaliła. A potem bardzo się zdziwiłam że pojawił się Liam...nawet bardzo. A teraz Steph...ojjj ta to dowaliła. Coś czuję że szykuje się wojna...
    Harry w samochodzie z Liam'em. On naprawdę jest takim chujem? On naprawdę tego by nie zrobił? Mam nadzieję, że Tessa nie wróci z nim do Londynu. Niech nie będzie tai pewny siebie.

    OdpowiedzUsuń
  80. woww! awwww! Harry jest bardzo zazdrosny! masakra kocham tego Afterka! dziękuje za szybkie dodawanie kolejnych części :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Super!! Harry tak bardzo zazdrosny
    Czekam na next!
    Emilka <3

    OdpowiedzUsuń
  82. Uu tessa bedzie wpierdol . haha harry tam jebnie ze zlosci . czekam na next ! Ale harry jest wredny w tym rozdziale dla tess ale ciesze sie ze bym mily nawet barxzo mily dla liama . niespodziewalam sie . fajny rozdzial ale nastepny bedzie chyba 1ooo razy lepszy . dziekuje ze tlumaczysz patty

    OdpowiedzUsuń
  83. kurde co to za dziewczyna co przyszedł z nią Zayn ??

    OdpowiedzUsuń
  84. cuuuuuuuuudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  85. szkoda, że ostatnio odcinki są takie krótkie, ale rozumiem, że to nie zależ od Ciebie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  86. cudoooowny ! <3

    OdpowiedzUsuń
  87. adcioscfjos ja już chcę następny! kocham to ff <3

    OdpowiedzUsuń
  88. Wiedziałam, że coś pójdzie nie tak xD

    OdpowiedzUsuń
  89. to dziwne że Tessa jest zazdrosna o Rebece za to to że Harry o profesora Soto- wcale xD On jest zazdrosny o każdego no ale to z miłości :D <3! cudowne tłumaczenie

    OdpowiedzUsuń
  90. Harry jesst strasznie egoistyczny i narcystyczny

    OdpowiedzUsuń
  91. Genialny! wyczuwam ostrą akcje! xDDD

    OdpowiedzUsuń
  92. swieeeeetny :) czekaamm na next

    OdpowiedzUsuń
  93. Ciesze sie że rak szybko jest next i czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń
  94. świetny
    już nie wiem co mam pisać w komentarzach, brakuje mi słów xd

    OdpowiedzUsuń
  95. Po pierwsze bardzo Ci dziękuję za to że tak szybko dodałaś rozdział. Po drugie powodzenia na maturze, dasz radę!
    Teraz przejdę do rozdziału. Wiec tak ogólnie to blog jest świetny i bardzo ciekawy. Harry jest bardzo zazdrosny o Tesse. Liam w klubie, a Harry go broni. To takie słodkie ♥
    Kuzwa ta Steph i ten jej język :D
    Kim jest ta Rebecca? Wydaje mi się ze ona trochę zamiesza.
    Ogólnie jesteś świetną dziewczyna! Jesteś najlepsza!
    Pozdrawiam czytelniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  96. Wow nie myslalam że Harry i Liam tak dobrze sie dogadywac na meczu. Spodziewałam sie raczej jakiejs kłótni

    OdpowiedzUsuń
  97. Ooooo Hazza znuw zazdrosny <3

    OdpowiedzUsuń
  98. Tessa wyglada jakby byla zazdrosna o Rebbece

    OdpowiedzUsuń
  99. Fajny profesor xd

    OdpowiedzUsuń
  100. Super i czelam na next :-*

    OdpowiedzUsuń
  101. O jejku. Chcę wiedzieć, co dalej. Kocham tego FF. <3

    OdpowiedzUsuń
  102. Iiiii czekamy na reakcje Harrego :D

    OdpowiedzUsuń
  103. Okej Harry przychodzi z Liam'em. Już się boję reakcji Harry'ego na to że to Tessy nauczyciel. Czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  104. to jest niesamowite!!
    za każdym razem jak myślę, że ciekawiej być nie może - BAM!!!
    super!
    @nala292

    OdpowiedzUsuń
  105. Omg :O. Next :-*

    OdpowiedzUsuń
  106. Najlepszy!!! już nie mg sie następnego doczekać

    OdpowiedzUsuń
  107. Rozdział cudowny*_*. Czekam na następny:). Pozdrawiam Kamila ♡

    OdpowiedzUsuń
  108. Cieekawe jak zareaguje Harry :D cudoo <3

    OdpowiedzUsuń
  109. Wyobrazam sobie Hazzowa mine HAHAHAHAHAA

    OdpowiedzUsuń
  110. Pewnie Harry bedzie wkurzony przez caly ich pobyt w tej knajpie, a w domu zrobi tessie awanture.. chociaz sama nie wiem lol
    jezu on jest taki zaborczy...
    nie podoba mu sie, ze jego dorosla dziewczyna wychodzi ze znajomymi!
    lubie, jak Harry jest taki chamski dla kumpli, nie wiem czemu. xd
    wydaje mi sie, ze Tessa jest tak jakby zazdrosna o Rabbece
    chociaz... moze nie zazdrosna, ale tak czuje sie dziwnie....
    no, przeciez ona calowala sie z Zenem, wiec jak ma sie nie czuc dziwnie?!
    ona tak pieprzy ze 'ta dziewczyna jest ladna' 'a ta jaka piekna' a sama jest asjfbaskjbfakjsbfkjasbfasgfasfb idealna :(
    fajnie, ze Harry nie wyzywa juz Liama i nie dręczy go i mega kochane bylo to, jak go ''obronil'' przed tymi facetami :')
    rozdzial swietnie przetlumaczony (JAK ZWYKLE)
    <3

    OdpowiedzUsuń
  111. świetny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  112. Nie no w takim momencie mysle ze jutro bedzie next Proszę:*

    OdpowiedzUsuń
  113. Rozdział świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  114. Boże, nie mogę... Uwielbiam to!! <33 chcę więcej!! <333

    OdpowiedzUsuń
  115. Super , myslalam ze sie nie doczekam :) dziekuje za tlumaczenie :*

    OdpowiedzUsuń
  116. Harry zazdrosny o pana Soto no no no czuję że w kolejnym rozdziale będzie się coś działo :-)

    OdpowiedzUsuń
  117. Harrrrrrryyyyyyyyy ty durny zazdrośniku, no ale trza przyznać, że Steph też ma niewyparzony język xDD

    OdpowiedzUsuń
  118. Uuuu wyczuwam zazdrosc. :) Ciudny, ciudniasty <333

    OdpowiedzUsuń
  119. Ooooo teraz to się będzie działo Harry kontra profesor :) Biedna Tessa :)Rozdział cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  120. boski *.* a harry niech juz sie troche ogarnie ze swoja zazdroscia bo przesadza ;)

    OdpowiedzUsuń
  121. Uuu będzie awanturka o profesorka. Czekam na nexta. ;)

    OdpowiedzUsuń
  122. Jej kocham Harrego i Liama razem!
    Liam jest kochany!
    Hessa *.*
    Nie przepadam jakoś za setph...
    Hahaha profesor soto xd
    Dzięki tłumaczko za tłumaczenie!
    I pozdrawiam martyna!

    OdpowiedzUsuń
  123. Jak zwykle świetnie przetłumaczony ;* cudoooo nie mogę się doczekać nn :) ♥ ♡ ♥

    OdpowiedzUsuń
  124. Hahahahha czuje ze w następnym rozdziale będzie masakra jakas :D
    Czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  125. No nareszcie przeczytałam XD miałam, musiałam mieć przerwy między czytaniem od 12:30 do teraz czyli 0:03
    Heheszki...
    Boże... Jeśli Harry się zdenerwuje, nie będę.mu dłużna tym samym, będę miała ochotę go palnąć w łeb -.-
    Ale, za pewne będzie robił jej przesłuchanie itd., no normalnie jakby jej nie ufał, boże co za człek ~^^~
    Super rozdział i irytujący Harry
    Kocham

    OdpowiedzUsuń
  126. oh gawd taki cudowny rozdział <3 wydaje mi się, że nawet trochę dłuższy od poprzednich co okropnie mnie cieszy:) ciekawi mnie chorobliwie, co właśnie w tym momencie powie Hazz xD dlatego nie mogę doczekać się następnego!
    x

    OdpowiedzUsuń
  127. Genialny, dopiero doszłam do końca, po tygodniu czytania po co najmniej 30 rozdziałów, przepraszam, że nie komentowałam każdego, ale to z lenistwa i chęci czytania każdego kolejnego po prostu jak najszybciej, więc mam nadzieję, że mi wybaczysz, teraz już będę to robić :)
    Czekam na kolejny i bardzo Ci dziękuję, że to tłumaczysz =)
    Kocham Cię <3

    OdpowiedzUsuń
  128. Zajebiste zajebiste i jeszcze raz zajebiste ! Dawaj dalej ^^

    OdpowiedzUsuń
  129. Yaay w nastepnym wyczuwam hazze zazdrosnika ;D

    OdpowiedzUsuń
  130. Boze to jest cudowne!! Czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  131. Uuuu...czuję, że będzie gorąco ;)

    OdpowiedzUsuń
  132. harry jest zly nanananana ALE BEDZIE WSCIEKLY NANANANANA XD

    OdpowiedzUsuń
  133. jifhjnhiguhnurdetgih O MÓJ JEBANY BOŻE!!!! NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU!!! NIE WYTRZYMAM NORMALNIE

    OdpowiedzUsuń
  134. świetny haha ciekawe czy będzie kłótnia

    OdpowiedzUsuń
  135. Mam nadzieje że dziś będzie następny *

    OdpowiedzUsuń
  136. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA no nie mg sie doczekać następnego !! Dlaczego to się kończy w takich momentach !? ...ciekawe co Powie Tessa

    OdpowiedzUsuń
  137. Mało się działo a jednak ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  138. Dziękuje za tłumaczenie <3333

    OdpowiedzUsuń
  139. Ciekawe czy Harry przyzna się do Liama ;D

    OdpowiedzUsuń
  140. Naprawde super

    OdpowiedzUsuń
  141. Czekam na następny , ten był extra !

    OdpowiedzUsuń
  142. Czuje ze bedzie spina z nauczycielem :p

    OdpowiedzUsuń
  143. Cudowny! ♥.♥ Nie mogę doczekać się następnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  144. Ale świetny rozdział!!!
    Ale Liam w tym klubie?
    Hmm... Coś tu nie gra ale za to bardzo podoba mi się zachowanie Hazzy i to jak go broni cały czas.
    Aww... To takie słodkie i ciekawi mnie o co cho z Rebecą i czy mi się wydaję czy Tess'a jest zazdrosna ;D ???
    Buziaki i do następnego ;******

    OdpowiedzUsuń
  145. Czy Tessa jest zazdrosna????? Liam w klubie? Uhuhu....
    Alexxa

    OdpowiedzUsuń
  146. przeczowam drame

    OdpowiedzUsuń
  147. sfgjklłresfghh cudowny rozdzial, chce juz nastepny

    OdpowiedzUsuń
  148. moze harold zapisze sie na religie swiata zeby pilnowac tess :d swietny

    OdpowiedzUsuń
  149. drama time ! TESS szykuj sie !3

    OdpowiedzUsuń
  150. zyje tym ff czekam na next chce juz wiedzoec co bedzie dalej, jak tess to wtłumaczy . Oby po koncercie profesorek nie przysiadł sie do nich

    OdpowiedzUsuń
  151. Najlepsza końcówka :D Czekam na kolejny :p

    OdpowiedzUsuń
  152. Świetny!!! Już sobie wyobrażam jak Harry musiał iść do ich stolika :P
    Czemam na następny z niecierpliwościa :*

    OdpowiedzUsuń