poniedziałek, 7 października 2013

Rozdział 70.

Odjeżdżając spod mieszkania Zayna próbuję znaleźć chwilę, by zastanowić się, co w zasadzie robię. Wiem, że wyszłam stamtąd by znaleźć Harry’ego, ale naprawdę muszę pomyśleć o tym, co będzie dalej. Harry albo będzie mówił do mnie koszmarne rzeczy, będzie na mnie przeklinać i sprawi, że ucieknę, albo przyzna się, że żywi do mnie jakieś uczucia i że te wszystkie gierki to był jego sposób na wyrażenie tego, że nie radzi sobie ze swoimi emocjami i okazywaniem ich w normalny sposób. Jeśli stanie się to pierwsze, czego w zasadzie najbardziej oczekuję, nie będę w gorszym stanie, niż jestem obecnie. Ale czy jeśli prawdą okaże się druga opcja, jestem gotowa mu wybaczyć te wszystkie straszne rzeczy, które mówił i robił? Czy jeśli oboje przyznamy, że coś do siebie czujemy, sytuacja ulegnie zmianie? Czy on się zmieni? Czy Harry jest w stanie troszczyć się o mnie w sposób, jaki chciałabym, by się troszczył? A jeśli tak, to czy jestem w stanie znieść jego wahania nastrojów?
Problem polega na tym, że nie umiem odpowiedzieć na żadne z tych pytań, nawet na choćby jedno. Nienawidzę sposobu, w jaki przesłania moje myśli, tego, że sprawia, że przestaję być pewna siebie, swoich zachowań. Nienawidzę niepewności, co Harry zrobi czy powie. Dojeżdżam do jego domu, do tego cholernego domu bractwa, w którym spędziłam dużo, za dużo czasu. Nienawidzę go. W tej sekundzie nienawidzę wielu rzeczy, a moja wściekłość na Harry’ego zbliża się do punktu kulminacyjnego. Parkuję swoje auto na chodniku i wbiegam po schodach do pełnego ludzi domu. Kieruję się prosto w stronę starej kanapy, na której zazwyczaj siedzi Harry, ale nigdzie nie widzę jego czupryny. Chowam się za jakimś umięśnionym facetem, nim Steph albo ktokolwiek inny zauważy moją obecność, po czym biegnę na górę, do pokoju Harry’ego. Walę pięścią w drzwi, wkurzona, że po raz kolejny jego pokój jest zamknięty.
- Harry! To ja! Otwórz te drzwi! – krzyczę i ponownie w nie uderzam.  Nie dostaję żadnej odpowiedzi. Gdzie on do cholery jest?! Nie chcę do niego dzwonić, by się dowiedzieć, nawet jeśli jest to dużo prostsze, jednak jestem zła i chcę taka zostać, żebym mogła powiedzieć to, co myślę i nie czuć się z tego powodu źle.
Dzwonię do Liama, by zapytać, czy Harry jest w domu swojego ojca, ale tam również go nie ma. Jeszcze jedno miejsce, w którym mógłby być, to ognisko, ale szczerze wątpię, że został tam tak długo. Nie mam innej opcji, więc jadę w stronę boiska i parkuję auto, po drodze powtarzając wszystkie wściekłe słowa, które zachowałam dla niego, żeby mieć pewność, że nie zapomnę niczego, gdyby okazało się, że jednak tu jest.
Prawie wszyscy już poszli, boisko jest niemal puste, a ognisko ugaszone. Gdy tylko decyduję, że przestaję szukać, zauważam Harry’ego, leżącego przy ogrodzeniu niedaleko bramki. Jest sam i nie wydaje się mnie zauważać, gdy idę w jego stronę. Siada na trawie, ociera usta ręką, która, gdy ją odsuwa, jest czerwona. Krwawi? Podnosi głowę, gdy tylko wyczuwa moją obecność – krwawi z kącika ust, a siniak pomału formuje się na jego policzku.
- Co do cholery?! – klękam przy nim. – Co ci się stało?!
Harry spogląda na mnie, a jego oczy są udręczone. Moja złość roztapia się niczym cukier na czubku języka.
- Dlaczego cię to obchodzi? Gdzie twoja randka? – burczy. Przewracam oczami i odsuwam jego dłoń od ust, by ocenić jego zbitą wargę. Wyszarpuje się, ale gryzę się w język.
- Powiedz mi, co się stało – żądam. Harry wzdycha i przeczesuje włosy. Kostki jego dłoni są poobijane i zakrwawione, a rana na palcu wskazującym jest głęboka i wygląda na naprawdę bolesną.
- Biłeś się? – pytam.
- Skąd ten pomysł?! – odszczekuje.
- Z kim? Wszystko w porządku?
- Tak, jest ok. Zostaw mnie w spokoju.
- Wróciłam tu, by cię znaleźć – mówię mu i wstaję, otrzepując trawę z dżinsów.
- Znalazłaś, więc idź już.
- Nie musisz być takim dupkiem! Powinieneś iść do domu, wyczyścić to. Myślę, że twoje dłonie mogą potrzebować szycia.
Nie odpowiada, ale wstaje i mija mnie. Przyszłam tu, by na niego nakrzyczeć za bycie takim idiotą, by powiedzieć mu, co czuję, ale on to utrudnia. Wiedziałam, że będzie.
- Gdzie się wybierasz? – pytam i idę za nim jak zagubiony szczeniaczek.
- Do domu. Cóż, w zasadzie muszę zadzwonić do Emmy i sprawdzić, czy może wrócić i mnie zabrać – ona prowadziła.
- Zostawiła cię tu? – teraz to już zupełnie jej nie znoszę.
- Nie. Znaczy technicznie tak, kazałem jej.
- Pozwól mi cię zawieźć – mówię, po czym łapię go za kurtkę. Strząsa moją rękę, przez co mam ochotę go spoliczkować. Moja złość wraca i jestem bardziej wkurzona, niż wcześniej byłam. Role się odwróciły, nasze.. cokolwiek to jest, zmieniło się. To ja jestem tą, która zazwyczaj ucieka od niego.
- Przestań ode mnie uciekać! – krzyczę. Harry obraca się, a jego oczy płoną. - Mówiłam, pozwól mi cię zawieźć! – wrzeszczę, a on niemal się uśmiecha, jednak powstrzymuje się i zamiast tego wzdychając, marszczy czoło.
- Dobra. Gdzie jest twoje auto? – pyta.
Harry idzie za mną do mojego samochodu i wdrapuje się na siedzenie dla pasażera, gdy ja odpalam silnik. Podkręcam ogrzewanie, pocierając ramiona, by się rozgrzać. Jego zapach natychmiast wypełnia auto, tylko tym razem jest w nim metaliczna nuta. Wciąż jednak to mój ulubiony zapach na całym świecie.
- Dlaczego przyszłaś? – pyta Harry, gdy wyjeżdżam z parkingu.
- Żeby cię znaleźć – usiłuję przypomnieć sobie te wszystkie rzeczy, które miałam mu powiedzieć, ale w głowie mam dziurę i jedyne, o czym mogę myśleć to to, by pocałować jego rozbite usta.
- Z jakiego powodu? – chłopak pyta cicho.
- Żeby z tobą porozmawiać. Mamy dużo do omówienia – mówię, czując, że jestem bliska płaczu, a nie wiem, z jakiego powodu.
- Myślałem, że mówiłaś, że nie mamy o czym rozmawiać.
Dlaczego on to musi wszystko utrudniać?!
- Kochasz mnie? – słowa uciekają z moich ust pospieszne i zduszone, nie planowałam ich wypowiadać.
Harry obraca głowę, by na mnie popatrzeć.
- Co? – brzmi na zszokowanego.
- Kochasz? – powtarzam, a serce mało mi nie ucieka z klatki piersiowej.
- Chyba nie jesteś poważna, pytając mnie o to w czasie jazdy środkiem ulicy – jego wzrok skupiony jest za przednią szybą.
- Czy to ma znaczenie gdzie i kiedy, po prostu powiedz – niemalże błagam.
- Ja.. Ja nie wiem. Nie, nie kocham. Nie możesz tak po prostu pytać kogoś czy cię kocha, gdy jest z tobą uwięziony w samochodzie! Co z tobą nie tak?! – mówi głośno. Ałć.
- Ok.. - tylko tyle jestem w stanie wykrztusić.
- Dlaczego w ogóle chcesz wiedzieć?
- Nieważne – odpowiadam.
- Powiedz mi dlaczego zapytałaś, teraz – żąda Harry.
- Nie mów mi, co mam robić! – krzyczę. Podjeżdżam pod jego dom, a on spogląda na zatłoczony trawnik.
- Zabierz mnie do domu mojego ojca – mówi.
- Co?! Nie jestem cholerną taksówką!
- Po prostu mnie tam zawieź, jutro wrócę po swoje auto.
Jego auto stoi tutaj, więc dlaczego nie pojedzie sam? Nie chcę jednak kończyć naszej rozmowy, więc wywracam oczami, ale jadę w stronę domu ojca Harry’ego.
- Myślałam, że go nienawidzisz? – mówię.
- Bo tak jest. Ale nie chcę być teraz w otoczeniu wielu ludzi – odpowiada cicho.
- Zamierzasz powiedzieć mi, dlaczego zapytałaś? Czy to ma coś wspólnego z Zaynem? Powiedział ci coś? – Harry wydaje się być zdenerwowany. Dlaczego zawsze pyta, czy Zayn mi coś powiedział?
- Nie, to nie ma z nim nic wspólnego. Po prostu chciałam wiedzieć – kłamię. To nie ma zbyt wielkiego związku z Zaynem, raczej z tym, że kocham Harry’ego i przez chwilę myślałam, że on czuje to samo do mnie. Czym dłużej jednak jestem z nim, tym ta myśl wydaje się być bardziej niedorzeczna.
- Gdzie poszliście z Zaynem, gdy opuściliście ognisko? – pyta Harry, gdy wjeżdżam na podjazd.
- Do jego mieszkania – przyznaję. Ciało Harry’ego spina się, a zakrwawione pięści zaciskają, bardziej rozdzierając skórę na kłykciach.
- Spałaś z nim? – pyta, a mi opada szczęka.
- Co?! Dlaczego do cholery tak przypuszczasz?! Powinieneś chyba znać mnie wystarczająco dobrze do tej pory! I za kogo ty się masz, żeby zadawać tak osobiste pytania?! Wyraziłeś się jasno, że nie zależy ci na mnie, więc co, jeśli spałam? – krzyczę.
- Więc nie spałaś? – pyta ponownie.
- Boże, Harry! Nie! Pocałował mnie, ale nie uprawiałabym seksu z kimś, kogo prawie nie znam!
Harry pochyla się i wyłącza silnik samochodu, zaciskając zakrwawione palce na kluczykach i wyciągając je ze stacyjki.
- Ty też go całowałaś? – jego oczy są jakby martwe i wydaje się, że patrzy dokładnie przeze mnie.
- Taaak.. Znaczy, nie wiem, wydaje mi się, że tak – nie pamiętam niczego, z wyjątkiem twarzy Harry’ego w mojej wyobraźni.
- Jak możesz nie wiedzieć? Piłaś coś? – podnosi głos.
- Nie, ja po prostu..
- Ty co! – Harry krzyczy i obraca się do mnie.
- Myślałam cały czas o tobie.. -  w końcu przyznaję. Jego kamienna twarz niesamowicie łagodnieje i w końcu chłopak patrzy mi w oczy.
- Chodźmy do środka – mówi i otwiera drzwi od strony pasażera. Co?! - No chodź – powtarza, a ja gramolę się z auta i idę chodnikiem w ślad za nim.


~ jeśli przeczytałeś/aś zostaw komentarz :)

74 komentarze:

  1. A to niespodzianka!!!! jesteś najlepsza!! awww kocham Cię *_* tyyyle radości :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Omg!!! Pierwsza!!! Yeah to jest ZAJEBISTE

    OdpowiedzUsuń
  3. nareszcie! Harry powiedz jej, że ją kochasz idioto:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham to... jak się dowiedziałam to od razu zaczęłam czytać, <3
    czekam na nexta....:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam zazdrosnego Harrego! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zajeee ♥ KOCHAM *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow niesamowite!!! Tylko dlaczego w takim momencie????

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspanialy rozdzial!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki super rozdział.Zadziwiłaś mnie tym.Jestem ciekawa dlaczego Harry był cały we krwi?. I dlaczego wziął Tess do domu jego ojca?jestem też ciekawa dlaczego on powiedział że ją nie kocha?I dlaczego on się zgodził iść na to wesele jego ojca?Czyżby to było wszystko za sprawą Tess?Widzisz jestem taka ciekawa więc poproszę o szybkie napisanie następnego rozdziału.kocham Cię.@LuvMySexuHoran

    OdpowiedzUsuń
  10. ojej byłam pewna że przeczytam kolejny w weekend a tu taka niespodzianka jezu teraz jest tyle emocji!! jestem ciekawa co stanie sie tam u Harrego powie że jednka ją kocha prześpi się z nią no ludzie to takie ekscytujace!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem jakim cudem ty to robisz ale za każdym razem jak odświeżam stronę jest nowy rozdział o.O
    Jejku, tak się cieszę że oboje przestają być tacy uparci
    Ten dialog w aucie czytałam 74862341 razy, jest BOSKA *.* Harry i Tessa byli by idealną parą. Mam na dzieję że wkrótce do tego dojdzie :D Jak, już to Harry..BŁAGAM...nie spieprz tego! Ani ty Tesso!
    Rozdział świetny, i jestem na prawdę pełna podziwu za to że tłumaczysz! I za to że znajdujesz na to czas. ♥

    harry-marcel-styles.blogspot.com @loffDirection

    OdpowiedzUsuń
  12. To opowiadanie wzbudza we mnie zbyt duże emocje ! Czekam na nowy i dzieki za tłumaczenie, jestes najlepsza !

    OdpowiedzUsuń
  13. Awww... kolejny rozdział, jesteście kochane :**
    Ooo jacie nie wierze ale się porobiło *.*
    smcdsjkncdkjs mam nadzieje, że będą razem ; DD

    OdpowiedzUsuń
  14. Aaa kocham to opowiadanie!c Tylko dlaczego już koniec? Błagam na kolanach dodaj szybciutko, jestem ciekawa dalszej akcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. TO JEST GENIALNE !! JUZ NIE MOGE DOCZEKAC SIE NASTEPNEGO ! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny rozdział <33 A teraz powiedzą, że się kochają i bd happy :)
    Jestem tylko ciekawa o co chodzi z tym Zaynem, dlaczego Harry ciągle o niego pyta :o

    OdpowiedzUsuń
  17. Oooooo kiedy next bo nie wytrzymam

    OdpowiedzUsuń
  18. o jejuchny! Hazza nie bądź już dupkiem, weź już ją przeleć ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój. ulubiony komentarz :* ahahaa :D Kc ;**

      Usuń
  19. O ja jebie.. Jestes najlepsza! Alekurwa jak to sie skonczylo no kurwa jak.. Nie no no po prostu co rozdzial to bardziej trzyma w napieciu! :")

    OdpowiedzUsuń
  20. Jsnjwksjs ojeju *-* powiedza sobie zesie kochaja ?? beda sie calowac?? Bedzie seks ?? (tsaaa jestem Directioner wiec zboczone teksty to u mnie norma XD) wiem ze to napewno uciazliwe i bedziecie mialy jeszcze kilkadziesiad tych samych pytan ale ja jestem upierdliwa soł.... Kiedy nastepny ?? *-*

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham to opowiadanie. Jedno z najlepszych jakie czytałam <3 <3 .

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak można zakończyć w takim momencie? :c Mam nadzieję, że kolejna pojawi się jak najszybciej <3
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  23. O matko. Po przeczytaniu tego rozdziału czuje się tak ascishbcais bckajnbdkjasbdwaqedbsakjcbaid *.* To jest zajebiste. Bardzo was podziwiam, że tłumaczycie to opowiadanie, a pewnie macie dużo na głowię. Kocham was za to. Bardzo dziękuję za to, że tłumaczycie tego bloga. Nie mogę się doczekać aż będzie nowy rozdział. Mam nadzieję, że Tessa i Harry będą razem i pójdą wspólnie na wesele

    OdpowiedzUsuń
  24. świetny rozdział. Niech Harry w końcu powie ze ją kocha. Z niecierpliwością czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jezu , Boze , Chryste Panie !!! To jest swietne <3

    OdpowiedzUsuń
  26. to jest świetne <3 nie mogę się doczekać nexta

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo , bardzo dziękuję . Jestem wdzięczna CAT bezgranicznie !!!!! Boże , jakie to opowiadanie jest fantastyczne !!

    OdpowiedzUsuń
  28. Jejku, kolejny rozdział pewnie będzie momentem kulminacyjnym.. już się nie mogę doczekać ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. zaczne od poczatku;D tłumaczenie to znalazłam dopiero wczoraj wieczorem i przeczytałam kazdy rozdział, to nic ze skonczylam po 2 w nocy a o 5 wstałam;D było warto;] naprawde tłumaczycie fantastycznie;D wciagnelam sie jak przy darku;] piszecie tak... profesjonalnie mogłabym rzec:D zauwazylam ze czesto wstawialyscie nowe rodzialy wiec sobie mysle a co tam! zajrze i dzisiaj;D a tu niespodzianka i jest 70!;] nie moge sie juz doczekac nastpnych;D mam nadzieje ze dacie jakis cynk, jezeli dobrze pamietam to juz nie informujecie na tt bo duzo osob chce i duzo czasu wam to zabiera:) ale to nic i tak bede wchodzila pewnie 2 razy dziennie;] zycze duuuzo weny i checi do tłumaczenia:D nowa fanka @I_know_Im_next

    OdpowiedzUsuń
  30. Ojoj cudowny rozdział i cudownie go tłumaczycie ;* <3 xx

    OdpowiedzUsuń
  31. super ! rozdział !

    OdpowiedzUsuń
  32. Myślałam ze nic tu nie znajdę ... A jednak . Mam banana na twarzy. Jesteście niesamowite i kochane, nawet nie wiecie ile radości sprawia mi czytanie tego . Dzięki . Rozdział zajebisty <3

    OdpowiedzUsuń
  33. no cóż takiego zakończenia się nie spodziewałam <3 świetny rozdział xx
    i nie przejmuj się dodawajcie rozdziały wtedy kiedy będziecie mogły bo w końcu szkoła jest najważniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Aww , jak słodko *.*

    ~DomoE.

    OdpowiedzUsuń
  35. no cóź tego się nie spodziewałam <3 świetny rozdział awwww xx
    i nie przejmujcie się dodawajcie rozdziały tak często jak możecie bo przecież szkoła i wasze sprawy są najważniejsze z czym całkowicie się zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Hej to znowu ja;-) nikt nie wszedł, czy jeszcze nie zatwirdzilyscie komentarzy? Jejju przeczytalam to po raz drugi, bo tak to koffam;-) i was- tłumaczki też oczywiście!!!

    OdpowiedzUsuń
  37. O Jezu ! O Jezu ! W takim momencie ! Nie no zabije chyba autorkę. Kurna zaraz sama sobiedopiszę xd Cudny rozdział <3 do następnego

    OdpowiedzUsuń
  38. Ale ich trudno zrozumieć :D kolejny rozdział kolejne emocje dzięki wielkie :D

    OdpowiedzUsuń
  39. szybka zmiana akcji...; D
    hahah
    pozdrawiam
    G xx

    OdpowiedzUsuń
  40. wchodzę dzisiaj z nadzieją na chociaż jeden nowy rozdziała, tu bam! zastaję dwa. nie jestem w stanie wydusić z siebie słowa, tak przezywałam, nadal ledwo oddycham. tyle się teraz dzieje,rany! jeszcze ta tajemnica między zaynem a harrym... dziękujemy za tyle rozdziałów naraz i witamy nową tłumaczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  41. aww! x mather of god, serio?! to piękne! x znowu tak szybko tłumaczenie z zaskoczenia. dziękuje wam że to robicie dla nas! xxx @xforxyoux

    OdpowiedzUsuń
  42. OMG ! JAKI GENIALNY ! <3 KOCHAM WAS WSZYSTKIE I CZEKAM NN <3

    OdpowiedzUsuń
  43. kocham Cię, dodajes rozdziały tak szybko, no po prostu Cię uwielbiam tzn, Was <33333333333333333333 Najlepsze tłumaczki ever :*

    OdpowiedzUsuń
  44. dajesz kolejny rozdział nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Czekam na nexta z zapartym tchem :D

    OdpowiedzUsuń
  46. jest świetny jak zawsze kocham wasze tłumaczenia czekam z niecierpliwością na następne <3 @Claudia_Mofo

    OdpowiedzUsuń
  47. a myślałam że będzie opisane coś więcej.. no cóż, kocham wassssss! Jesteście dobrymi obywatelkami dziewczynki! Jebie mi, ale nie komentować tego. Dziękuję że tłumaczycie!

    OdpowiedzUsuń
  48. boże taka końcówka nie mogę się doczekać następnego rozdziału jezu kjsafhasfasbxv

    OdpowiedzUsuń
  49. Jeju, to jest takie piękne :3
    Dziękuję za tłumaczenie, kocham Was!
    xoxo
    @HiMyHarry

    OdpowiedzUsuń
  50. Czuję, że zdarzy COŚ się zdarzy. (IF U KNOW WHAT I MEAN) :D Kocham kiedy Harry jest zazdrosny i kurcze on cały czas pyta się czy Zayn jej coś powiedział. Czyżby się zwierzał?! tak wg TY TO JEDNAK JESTEŚ ... 4 rozdziały w 2 dni. Kocham Cię bardzo za to xx Czekam na kolejny. ♥ btw. myślałam że w 69 będzie jakaś akcja +18 no bo 69, ale jednak nie xd

    OdpowiedzUsuń
  51. awww <3 ! KOCHAM WAS ! czekam na next ! oby jak najszybciej ! :)) xx

    OdpowiedzUsuń
  52. Kurwa! Jakie to jest dobre! :')
    Kocham to ff ♥
    @1DMyDreaaam

    OdpowiedzUsuń
  53. Kurde ! To jest SUPER ! Kocham to ! Nie mogę sie doczekac następnego, pozdrawiam. xx

    OdpowiedzUsuń
  54. Super,super,super i jeszcze raz super,nie mogę się doczekać naxta :)

    OdpowiedzUsuń
  55. ŚWIETNY! Nie mogę się doczekać nexta! On jest świetny... Obiecałam sobie że przeczytam tylko 1 rozdział, no ale nie mogę tego przestać czytać :D i prze cb dostanę kolejną 1 z fizyki xDD nie no ;) super że dodałaś! Wolę dostać kolejną 1 ;D

    OdpowiedzUsuń
  56. ajjajajajaj :D:D
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  57. jesus, dostanę kiedyś zawału, o co chodzi z Zaynem i Hazzą? Eh, ma jej powiedzieć!!noo *_*//Maggie

    OdpowiedzUsuń
  58. Kurwa, uzależnia.

    OdpowiedzUsuń
  59. Śliczne ech te momenty kiedy wykrzykują w złości najważniejsze słowa w ich hmmm "związku" czy jak to nazwać :D, są bezcenne.. ;)kocham :*

    OdpowiedzUsuń
  60. Mam nadzieje, że jak wróci do Niego to On więcej Jej nie zrani :) Kocham to ! <333

    OdpowiedzUsuń
  61. Wyobraź sobie, że moje myśli to sznurek. Ciągnie się i ciągnie, zakręca, robi pętelki i jestem poplątany, jak cholera. Czemu? BO TO OPOWIADANIE MNIE ROZPIERDALE, POTRZEBUMĘ LECZENIA!!! KURWA, WYZNAJCIE SOBIE MIŁOŚĆ, PORUCHAJCIE SIĘ I DAJCIE W KOŃCU KURWA ODETCHNĄĆ! *rozpłakała się*

    OdpowiedzUsuń