niedziela, 13 lipca 2014

Rozdział 195.

- Powinieneś zobaczyć swoją twarz, byłeś tak wystraszony - dokuczam mu, gdy wjeżdżamy na parking.
- Jasna cholera, że byłem - kręci głową, a ja opieram swoją o szybę.
- O czym myślałeś?
- Jak szybko mogę stamtąd uciec - lekko się uśmiecha.
- Uciec? Miło.
- Zostawiłbym ci klucze.
- Dzięki.
Mija minuta ciszy, aż w końcu kontynuuję temat, który wiem, że nienawidzi.
- Naprawdę byś uciekł?
- Tak, Tess.
- Mówię hipotetycznie, jeżeli to byłaby prawda i serio dowiedziałabym się, że jestem w ciąży, uciekłbyś?
Bierze głęboki wdech, a odpowiedź zajmuje mu chwilę.
- Nie, raczej nie. Ale byłbym na ciebie bardzo zły.
- Czemu?
- O co ci chodzi z 'czemu'? Ponieważ to by zniszczyło całe moje życie, tak jak i twoje.
- Tak, wiem o tym, ale wina nie byłaby tylko po mojej stronie.
- Czemu w ogóle rozmawiamy o tym gównie?
- Tylko się zastanawiałam. Dobrze jest czasami tak porozmawiać. Tak się nie dzieje, chciałam tylko wiedzieć jakbyś się czuł. Uważam to samo, jak na razie.
- Co masz na myśli mówiąc 'na razie'? - spogląda na mnie.
- Nie chcę teraz dziecka, też byłabym zdruzgotana.
Otworzył usta, żeby coś powiedzieć, jednak po chwili je zamknął, po czym powtórzył tę samą czynność, aż w końcu odpowiedział.
- Sadzę, że to dla nas temat tabu.
- Nie powinno być żadnych tematów tabu, powinniśmy otwarcie rozmawiać. To stąd bierze się większość naszych problemów, brak komunikacji - mówię.
Tak jak fakt, że przeprowadzam się do Seattle za półtora tygodnia i dalej ci o tym powiedziałam!
- Wiem... - wzdycha. - Wiem, co sądzisz o posiadaniu dzieci w przyszłości i ty też wiesz, co ja o tym sądzę. Szczerze, jeśli byłabyś teraz w ciąży, straciłbym rozum, albo przynajmniej to, co z niego zostało. Czułbym się jak złapany w pułapkę i nie miałbym pieprzonego pojęcia co zrobić. Ja zostaję wydalony, a ty musiałabyś się przenieść na drugi koniec świata, dodać kamery i mielibyśmy własny gówniany reality show.
Staram się zignorować jego komentarz o przeprowadzce na drugi koniec świata, ponieważ to się nie wydarzy. Powinnam poczekać, aż będę pełna antybiotyków, żeby się z nim sprzeczać.
Ale właśnie powiedziałam, że musimy rozmawiać otwarcie.
- Cieszę się, że czułbyś się jak w pułapce - drwię z niego i kontynuuję. - I nie pojechałabym do Anglii, to się nie stanie, więc skończ się zachowywać, jakbyś był tego taki pewien.
- O tym właśnie mówię. Kłócimy się przez nieistniejące dziecko.
- No i? I tak znaleźlibyśmy jakiś inny powód do kłótni.
- Prawda - uśmiecha się.
Cieszę się, że jego dobry humor wraca, powietrze stawało się zbyt gęste, żeby było komfortowo.
- Pójdę tam za ciebie - Harry mówi, gdy podjeżdżamy pod Conner's, aby wykupić moją receptę.
- Idę z tobą, muszę kupić jeszcze kilka rzeczy - odpinam pas i wchodzę za nim do środka.

***

Podaję receptę przez okienko na samym końcu małego sklepu. Ekspedientka mówi mi, że będzie za mniej, niż piętnaście minut. Cieszę się, bo jestem gotowa wracać już do domu. Ciągle muszę jeszcze podjechać do Liam'a i zabrać swoje rzeczy. Chociaż z drugiej strony może powinnam poczekać i zobaczyć jak pójdzie rozmowa o Seattle.
- Czego potrzebujesz? Znowu masz okres? - Harry pyta zdecydowanie zbyt głośno.
- Nie możesz tak po prostu mnie o to pytać! Nie w sklepie, gdzie ludzie mogą cię usłyszeć! - karcę go, a on tylko wzrusza ramionami.
- I nie, jeszcze nie - odpowiadam i przechodzę do działu z makijażem.
Harry idzie za mną, liżąc kącik ust, kiedy ja szukam nowej maskary. Mój ból głowy zmniejszył się z nieznośnego na lekko niekomfortowy.
- Nie wiem czemu tak bardzo lubisz to miejsce, cuchnie tu.
- Tak jak ty, a jednak wciąż cię lubię - droczę się z nim, na co się śmieje, naprawdę śmieje. Nawet odchyla głowę do tyłu przez chichot.
- Jesteś dzisiaj całkiem zadziorna. Mam nadzieję, że te antybiotyki zadziałają i zabiorą chorobę razem z twoją mądrą buźką - wciąż się śmieje, to taki piękny dźwięk.
Cały chaos, kłótnie, łzy, wszystko jest zapominane w takich momentach, jak ten. W momentach, gdy jest sobą i zapomina ukrywać emocje.
- Moja mądra buźka nigdzie się nie wybiera - uśmiecham się i decyduję wziąć maskarę, która zapewnia dziesięć razy większą objętość, oczywiście to nie prawda, ale brzmi dobrze.
- Więc znowu zostajesz w domu? - pyta z wyraźną niepewnością w głosie.
- Tak, jeśli chcesz.
- Oczywiście, że chcę - łapie za rękaw mojej kurtki i przyciąga do siebie, oplatając ręce wokół mojej talii. - Kto inny by się tobą zajmował, kiedy jesteś chora?
- Zajmował? Masz na myśli prześladowanie mnie?
- Jeden pies.
- Tęskniłam za tym - mówię bez namysłu.
- Za czym? Za dręczeniem ciebie?
- Nie, za tym, jak się dogadujemy - przyciąga mnie jeszcze bliżej i całuje w czoło.
Jego prosty gest sprawia, że moje serce trzepocze, ponieważ publiczne okazywanie uczuć nie jest łatwe dla Harry'ego.
- Jestem dla ciebie miły tylko dlatego, że jesteś chora, ale skoro czujesz się na tyle dobrze, żeby ze mną żartować, możesz wracać do domu na piechotę - uśmiecha się.
- Denerwujesz mnie - mrużę oczy, a on znowu zaczyna się śmiać.
Kiedy omijamy zakręt, Harry prawie na kogoś wpada. Na mężczyznę, Jonah.
- Uważaj, gdzie le... - przerywa, gdy zauważa, kim jest ten facet.
- Witam profesora Soto! - odzywam się, zanim Harry zacznie kłótnię. To ostatnia rzecz, której potrzebujemy, już i tak ma problemy na uniwersytecie.
- Panno Young, Harry - uśmiecha się i wyciąga rękę do Harry'ego.
Jestem zaskoczona, gdy Harry robi to samo i obydwaj wymieniają niezręczny uścisk dłoni. Jego druga ręka oplata się wokół mojej talii, trzymając mnie tak blisko siebie, jak to tylko możliwe.
- Miło widzieć was dwoje... znowu razem - Jonah mówi, a Harry się prostuje.
Nie wiem nawet co powiedzieć.
- Nie rozstaliśmy się - Harry kłamie.
- Och... Cóż, dobrze to słyszeć. Wiem co się wczoraj stało, daj mi znać, jeśli będę mógł jakoś pomóc.
- Co mógłbyś zrobić? - Harry mruży oczy, a ja dyskretnie szturcham go łokciem.
- Nie wiem dokładnie, może podałbym się za świadka, albo coś?
- Świadka? Czemu miałbyś to zrobić?
Zastanawiam się nad tym samym. Jedyne, co Jonah czuł do tej pory wobec Harry'ego, to zazdrość i konfrontacja.
- Ponieważ nikt nie powinien być wyrzucony z college'u. To może zniszczyć twoje życie, zanim jeszcze na dobre się zacznie - Jonah odpowiada.
- Okej... Cóż, dzięki, tak sądzę - Harry czuje się niekomfortowo, tak samo jak ja.
- Więc, do zobaczenia w poniedziałek, Tesso. Powodzenia ze wszystkim.
Tak szybko jak znika, Harry rozluźnia swój uścisk.
- Nie lubię tego gościa - irytuje się.
- Właśnie zaproponował ci pomoc! - spoglądam na zegarek na ścianie, już minęło piętnaście minut.
- Jest w nim coś takiego, czego nie mogę znieść.
- Ty nikogo nie możesz znieść.
- Poza tobą - przypomina. - Tylko czasami.
Po tym jak przepłacam za antybiotyki, zatrzymujemy się przy sklepie dla zmotoryzowanych, żeby wziąć lunch i wrócić do domu. Czuję się znacznie lepiej po wzięciu leków oraz zjedzeniu swojego posiłku i trochę jedzenia Harry'ego. Oboje kończymy zasypiając na kanapie, z moją głową na torsie Harry'ego, a także jego rękoma opiekuńczo oplecionymi wokół mojego ciała.

***

Gdy się budzę, sprawdzam na telefonie czas, jest po piątej i mam dwie wiadomości. Obie od Steph.
'Wiem, że masz dużo na głowie, ale potrzebuję twojej pomocy!'
'Proszę :P'
Wciskam zieloną słuchawkę, zamiast odpisywania jej. Odsuwam się od Harry'ego i wsłuchuję się w sygnał, którego nienawidzę.
- No cześć! - odpowiada, gdy właśnie mam zamiar się rozłączyć.
- Hej! Dopiero dostałam twoje wiadomości, spaliśmy.
- Spaliście? - już widzę, jak się uśmiecha.
- Z czym potrzebujesz pomocy?
Harry otwiera oczy i podnosi się, żeby usiąść koło mnie.
- Kto to? - pyta sennym głosem.
- Steph - odpowiadam bezgłośnie, gdy ona zaczyna nawijać mi do ucha.
- Okej, więc rodzice Tristana są w mieście na weekend i chcą mnie poznać. Właśnie mi to powiedział, więc teraz panikuję.
- Czemu panikujesz? - pytam ją.
- Bo tak, Tesso! Nie poznałam ich nigdy wcześniej, a oni są cali bogaci i przyzwoici. Jak twoja mama.
- Moja mama nie jest bogata - przypominam jej.
- Nieważne, jest wypindrowana i w ogóle. Więc potrzebuję twojej pomocy.
- Co dokładnie chcesz zrobić?
Harry kręci głową na 'nie', zanim jeszcze zdąża odpowiedzieć, lecz go ignoruję.
- Potrzebuję, żebyś poszła ze mną do centrum handlowego i pomogła mi znaleźć jakieś ubranie, zabierają nas do The Black Cypress. To miejsce ma świeczki na cholernych stolikach. Muszę założyć coś, co sprawi, że mnie polubią.
Nigdy nie słyszałam tak oszalałej Steph, po części jest to zabawne.
- Nie bądź taka, Tesso. Jeśli ktokolwiek wie jak ubierać się przyzwoicie, to jesteś to ty.
- Zawsze możesz pożyczyć coś mojego - oferuję i śmieję się na samą myśl.
- Uhm... Bez obrazy, ale dzięki. Nawet jeśli miałabyś coś, co mogłabym założyć, czego nie masz, i tak nie mam twoich kształtów, żeby się w to zmieścić.
- Okej, okej, spotkamy się w galerii. O której?
- Teraz.
- W porządku.
- Nie bierz Harry'ego - dodaje.
- Czemu nie?
- Bo będzie cały czas mnie denerwował i skończę zabijając go. Tak bardzo jak go kocham, mam wystarczająco dużo stresu.
- Okej, niech będzie - obiecuję i rozłączam słuchawkę.
- O co chodziło? - Harry pyta.
- Chce, żebym pomogła jej wybrać coś do założenia na dzisiejszy obiad z rodziną Tristana. Są w mieście i go odwiedzają, a ona chce im zaimponować.
- Może powinna założyć perukę - uśmiecha się.
- To dlatego powiedziała, że nie możesz przyjść.
- Co? Czemu nie? - idzie za mną do sypialni.
- Ponieważ będziesz przez cały czas robił sobie z niej żarty - siłuję się z wieszakiem, gdy wyciągam z szafy parę spodni.
- Ja? - udaje, że jest urażony.
- Tak, ty. Wrócę później.
- Jesteś chora, nie powinnaś nigdzie wychodzić.
- Czuję się znacznie lepiej, moja głowa już prawie nie boli. Wezmę jeszcze lekarstwa i będę wychodzić.
- Nie wiem czy to dobrze, żebyś wychodziła gdzieś ze Steph po tej całej sprawie ze mną i Zaynem.
- To nie ma nic wspólnego ze mną, ani z nią. Muszę i tak kupić trochę ubrań, pamiętasz?
Nie poddam się tak łatwo, mogę chodzić na zakupy z kimkolwiek chcę... Oprócz z Zaynem, oczywiście.
- Co mam robić, kiedy cię nie będzie? - dąsa się.
- Znajdź sobie przyjaciół - droczę się, a on marszczy brwi. - Albo może pojedź do swojego taty i weź stamtąd moje rzeczy?
Muszę mu powiedzieć o Seattle dziś wieczorem, tak szybko, jak tylko wrócę z zakupów ze Steph.
- Więc zostajesz? - na jego twarzy pojawia się uśmiech.
- Tak.
- Uważaj na siebie w galerii i nie chodź nigdzie później.
- Słucham?
- Mam na myśli... Nie idź na żadną imprezę, ani nic takiego... proszę?
- Nigdzie indziej się nie wybieram, byłam na wystarczającej ilości imprez do końca mojego życia. Spotkamy się u twojego taty, kiedy już skończę.
- Ciągle uważam, że powinienem iść.
- Nie - zabieram torebkę i podchodzę do drzwi, po tym jak szybko całuję go na do widzenia.

***

Galeria jest zatłoczona, bardzo zatłoczona, a Steph oczywiście się spóźnia. Czekam na nią w środku, przy części z restauracjami, a gdy w końcu się pojawia, jest jeszcze bardziej oszalała, niż wcześniej.
- Mam godzinę, Tesso! Jedną, pieprzoną godzinę, żeby znaleźć jakieś ubranie i zrobić makijaż. Moje włosy wyglądają okej? - pyta, a ja kiwam głową.
Jej jasnoczerwone włosy są upięte i wygląda to elegancko, bardzo niepodobnie do Steph. Nie ma na sobie tony makijażu i wygląda przepięknie. Chyba nigdy wcześniej nie widziałam jej bez kosmetyków na twarzy, to tak jakby orzeźwiające.
- Wyglądają świetnie. Powinnaś się uspokoić, jestem pewna, że cię pokochają. Poza tym najwidoczniej niezbyt przejmują się ocenianiem ludzi po wyglądzie. Tristan ma więcej tatuaży, niż ty i te dziury w jego uszach są ogromne - przypominam jej.
- Dziury? - śmieje się - Masz na myśli tunele?
- Jedno i to samo - uśmiecham się, wolę jej uśmiech od paniki, zawsze.
- Harry włożył z powrotem swoje kolczyki?
- Nie - idzie tuż obok mnie, a ja wchodzę do mojego ulubionego sklepu, Macy's oczywiście.
- Myślisz, że to zrobi? Lubisz go bardziej bez nich? - pyta.
- Nie, nie lubię go ani mniej, ani bardziej, czy z nimi, czy bez. Trochę dziwnie jest widzieć go bez nich, ale nie chce włożyć ich z powrotem, mówi, że już z nimi skończył.
- Och... Więc wiesz, że muszę spytać, co do cholery wydarzyło się między Harrym, a Zaynem?
Wiedziałam, że w końcu nadejdzie to pytanie, ale wciąż nie mam na nie odpowiedzi.
- Pobili się.
- Najwyraźniej! - mówi i kręci głową na czerwoną sukienkę, którą trzymam w dłoniach.
- Cóż, wdali się w bójkę, Harry został aresztowany przez ochronę kampusu i teraz może zostać wydalony. Zayn ma złamany nos i doznał wstrząsu mózgu.
- Rany, co za pieprzony chaos.
- Powiedz mi o tym więcej! Cieszę się, że Zayn nie składa oskarżeń.
- Nie składa?
- Nie, powiedział mi wczoraj, że tego nie zrobi.
- Naprawdę? Tristanowi powiedział, że złoży... - kiwa na mój drugi wybór, brązową sukienkę.
- Kiedy?
- Dzisiaj rano.
- Och, cóż, może po prostu tak mówił... sama nie wiem. Obiecał mi, że nie złoży.
Mam wielką nadzieję, że nie zmienił zdania.
Albo wcisnął ci wczoraj jakiś kit.
Moja podświadomość przedrzeźnia mnie głosem Harry'ego.
- Co się dzieje między tobą a Zaynem? Nie chcę być wścibska, ale jest dużo plotek.
- Nic, pocałowałam go i spędziłam z nim trochę czasu, gdy kłóciłam się z Harrym, ale to tylko tyle. Wszystko wymknęło się spod kontroli, bo jestem kompulsywną idiotką - mój ból głowy wraca.
- Aha. Tak czy siak, Zayn powinien wiedzieć, żeby się do ciebie nie migdalić. Wie, jaki jest Harry - mówi, kierując się do przymierzalni.


• jeśli przeczytałeś/aś - zostaw komentarz •

142 komentarze:

  1. kocham lece czytać

    OdpowiedzUsuń
  2. jebany Zayn ;) Kocham go ale tutaj...... grr

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa rozmowy Tess z Harrym o Seattle ;) czeeeekam na next ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny :D
    W następnym pewnie rozmowa o Seattle, nie mogę się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Booooskieeeee
    Boze kocham
    Chce juz next

    OdpowiedzUsuń
  6. Mega *.* cieszę się że tłumaczysz to opowiadanie, masakra kocham to !!! :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem dlaczego ale ciągle się śmieję jak czytam to opowiadanie! Megaa <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziwne że cały czas boli ją głowa. Oby nie była chora :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudoo!!!! Szkoda, że Tessa nie jest w ciąży :( Ale reakcja Harry'ego "uciekłbym, ale zostawiłbym klucze" bezcenne!! ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny ^___^
    C.

    OdpowiedzUsuń
  11. taki jakiś krótki wydaje mi sie ten rozdział... :(

    OdpowiedzUsuń
  12. no dzisiaj nie za ciekawy no ale cóż czekamy na rozmowe ich!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem co tu napisać :/ Niech ona mu powie o tej przeprowadzce! Kiedy zamierza mu o tym powiedzieć? Jak będzie na lotnisku? Boję się tego! ;c

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli Zayn złoży doniesienie na Harry'ego to będzie kutasem jakich mało! No i może wtedy Tessa przejrzy na oczy jaki naprawdę jest Zayn o!
    Czekam na kolejny rozdział :)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Awww mama nadzieje ze Tessa będzie zdrowa i ze Harry pojedzie z nią ;)♥

    OdpowiedzUsuń
  16. cudny rozdział :D uwielbiam takiego Harrego *__* ale coś mi się wydaje że po rozmowie o Seattle nie będzie już tak pięknie :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Tess wyrocznia mody xD genialny dobrze ze zdazylam przed tym jak ide spac do babci :)

    OdpowiedzUsuń
  18. W następnym rozdziale chyba powie mu o Seattle, tak coś czuję ;--; jezu, jestem ciekawa reakcji Hazzy gdy się o tym dowie

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze po rozmowie Harry'ego i Tess.
    Mam też nadzieję, że kolejny rozdział będzie wcześniej :p

    OdpowiedzUsuń
  20. strasznie nudny, ale nie może się ciągle coś dziać ;) takie rozdziały też są potrzebne ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super opowiadanie !!

    OdpowiedzUsuń
  22. Super :) czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  23. troche jakby nic się w nim nie działo

    OdpowiedzUsuń
  24. Dawaj szybciej next ;) Super rozdział xx

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowny rozdział :* Szybko next dawaj xx

    OdpowiedzUsuń
  26. Czekam na nexta! :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny lecz liczyłam na więcej akcji no ale cóż XDDD

    OdpowiedzUsuń
  28. Tessa , Harry i te ich rozmowy .. haha . Mam nadzieję , że Tessa wkońcu powie o Seattle . I będzie bum .
    Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jezu już nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  30. awwwghh ♥ @znaleziona69

    OdpowiedzUsuń
  31. Zajebisty rozdział! Zresztą jak zawsze. Zastanawiam się kiedy Tessa w końcu powie o Seattle ... tak się to pisze? :D No mniejsza, kocham <33
    Ciekawe, czy Zayn złoży te zeznania.... ;>
    Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zayn<<<
    Cos mi sie wydaje ze w nastepnym rozdziale bedzie klutnia jakich malo
    Kocham :-*

    Julia :) x

    OdpowiedzUsuń
  33. Denerwuje mnie Steph tą swoją ciekawością :/

    OdpowiedzUsuń
  34. Niech mu Tess powie o tym że się przeprowadza bo oszaleje:) czekam na kolejny:) love:*

    OdpowiedzUsuń
  35. Ojc ojc ojc umc umc umc !!! :*

    OdpowiedzUsuń
  36. Kurde no zaraz nie wytrzymam chce juz ich rozmowe o Seattle :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mialam nadzieje ze jeszcze w tym rozdziale tessa powie harry'emu o seattle :| /@nattyshugs

    OdpowiedzUsuń
  38. I teraz powstaje pytanie - kogo Zayn okłamał? Świetny rozdział, czekam na nexta :**

    OdpowiedzUsuń
  39. Kiedy Tesssa mu wreszcie powie, że przenosi się do Seattle? Obawiam się reakcji Harrego. Zastanawia mnie cała ta sprawa z Zaynem. Jakie były jego intencje względem Tess i czy złoży oskarżenia przeciwko Harremu.

    Świetne tłumaczenie, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. jeju, kocham tego bloga

    OdpowiedzUsuń
  41. Powiedz mu piczko w końcu o Seattle xd

    OdpowiedzUsuń
  42. Zen co ty kombinujesz..

    OdpowiedzUsuń
  43. Tu powinno być 1345567889009887776655543332 komentarzy!
    To ff i tlumaczki na to zasluguja

    OdpowiedzUsuń
  44. Jak to wszystko sie pokomplikowało :(

    OdpowiedzUsuń
  45. Asdfhjkjgfd cuuuudoooowny
    Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Kiedy Tassa mu powie o tym pieprzonym Seattle??? :*
    Ledwo co się pogodzili i już będą się na pewno kłócić! <3
    O zgrozo!!! :D <3

    Koooocham <3 <3 <3 :***

    OdpowiedzUsuń
  47. Jaki swietny! A Steph jest fajna gdy sie denerwuje ... Ogolnie rozdzial mega :A

    OdpowiedzUsuń
  48. Steph haha
    Harry taki słodki <3
    Zayn kretyn! Kurde nie może złożyć zeznań! Przecież nigdy by nie oklamal Tessy...:(
    Wszystko musi się dobrze skończyć:)
    Xx /J.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ciekawe jak Harry zareaguje na przeprowadzkę tessy rozdzial - cisza przed burza

    OdpowiedzUsuń
  50. Zayn jednak pewnie złoży zarzuty ugh

    OdpowiedzUsuń
  51. O Steph, wróciłaś ✌
    Jestem ciekawa kłótni o Seattle eh
    (@pervluke)

    OdpowiedzUsuń
  52. Taki normalny rozdział. :) Co nie zmienia faktu, iż miło mi się go czytało.

    OdpowiedzUsuń
  53. No co? Beznadziejnie zakończony rozdział! Nic się nie dowiedziałam! Ale i tak go kocham, tak jak każdy inny. No bo gdybym nie kochała, to nie czytałabym o 3 w nocy, nie? <3

    OdpowiedzUsuń
  54. Jestem ciekawa jak Harry zareaguje na wyjazd Tessy Xd
    Rozdział jak zawsze świetny :*

    OdpowiedzUsuń
  55. Boski *-*
    ~Laurecora

    OdpowiedzUsuń
  56. Super :3
    czekam z niecierpliwością na następny rozdział ♥

    OdpowiedzUsuń
  57. Genialne *_* :*

    OdpowiedzUsuń
  58. Yay, Steph oqjrkajrkw :D
    Jeśli Zayn złoży doniesienie na Harry'ego, to wszyscy go tu serio znienawidzą hahaha
    Tessa taka modowa wyrocznia xd
    Jejku, boję się reakcji Harry'ego na wiadomość o Seattle....
    Kocham xxx
    Red♡

    OdpowiedzUsuń
  59. Jezu czekam tylko na następny rozdział.. Przeczytałam całego bloga w 3 dni i tak bardzo mnie wciągnął że nie mogę się oderwać! Pisz szybciutko następny proosze :D

    OdpowiedzUsuń
  60. cieszę się, że Tess wróciła do mieszkania :) świetny rozdział, I love you!

    OdpowiedzUsuń
  61. Świetny, jak każdy.... cieszę się że Harry jest w dobrym nastroju... cóż, narazie, dopóki się nie dowie o Seattle :/ nie mogę się doczekać następnego rozdziału!

    OdpowiedzUsuń
  62. cudowny, świetny, wspaniały
    boje się co Harry zrobi jak dowie się o Seatlle

    OdpowiedzUsuń
  63. Boski *.* / @zanetaaa1997

    OdpowiedzUsuń
  64. omg steph jest głupia, ale nie bd spojlerować hahah :D
    Poza tym Harry i Tessa *o*

    OdpowiedzUsuń
  65. czuje ze Harry dowie soe od kogos innego o wynezdzoe tess ;oo dzieki za tlumaczenie czekam na next ;)xx

    OdpowiedzUsuń
  66. Mam z przyjaciółką tylko jeden temat- Afterrrrr!

    OdpowiedzUsuń
  67. I znowu Zayn coś kręci. Jak niezwykle ^^ A rozdział cudny jak zwykle x

    OdpowiedzUsuń
  68. Świetny rozdział! ♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  69. *KASZLE* GDJFJFJKEJFJFJFRHRRHEHDHJEJWJDASDFGHJKLQWERTYUIOPZXCVBNMPOLMNKIUJVBVHYTGCXFTEDZDEWSQA CHOLERA JASNA! KURWA mać! JA PIERDOLE! OKEJ...... zayn, błagam cię, kurwa, odczep sie od tess :!("%?%)3"3 kupa! Harry na 100% sie wkurwi o Seattle! Ale później i tak będzie ♋ ☝👌 hehe M xx

    OdpowiedzUsuń
  70. Czuje coś złego. ..w następnym rozdziale będzie jakaś akcja, czuje to...
    Do następnego x

    OdpowiedzUsuń
  71. Harry sie wkurwi jak sie dowie, ze tess sid przeprowadza. Nie lubie jak oni sie kloca, ale i tak to jest zajebiste ツ

    OdpowiedzUsuń
  72. Zajebisty <3
    Czekam nn <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  73. Rozdział jest wspaniały i cyba nie wytrzymam do nastepnego...
    Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  74. Czekam na następny. Swietny rozdzial nie powiem ze nie. Taki harry mi odpowiada haha

    OdpowiedzUsuń
  75. Cudny i dziękuję za tłumaczenie 👌♥

    OdpowiedzUsuń
  76. cu do wny
    nie wiem czemu, ale mam wrażenie że steph coś kombinuje..

    OdpowiedzUsuń
  77. Nie wierze ze jeszcze 5 rozdziałow i 3 czesc :o

    OdpowiedzUsuń
  78. Świetny. Czekam na kolejny. Dziękuję ze tłumaczysz:)

    OdpowiedzUsuń
  79. o jeju cudeńko *_*

    no i znowu ten Zayn ugh ;/

    OdpowiedzUsuń
  80. Zayn! Grrrrrr. Dziękuję za kolejny rozdział :) xx

    OdpowiedzUsuń
  81. O boże to takie poplątane! Zayn spróbuj coś kabinowac to wezmę sekator i obetne ci jaja- brutalna ja
    jest między nimi tak dobrze ale oczywiście już niedługo niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  82. świetny!czekam na reakcje harrego jak tessa powie mu ze wyjezdza..

    OdpowiedzUsuń
  83. Mój Boże, Harry zabije Tess za to Seattle. Albo uszkodzi to ich ładne mieszkanie. Już nie wiem co gorsze XD

    OdpowiedzUsuń
  84. O Cudowny rodział ! AZayn to świnia i to wielka tak nie można

    OdpowiedzUsuń
  85. Super jak zawsze x Czekam na dalszą część :) / Emily

    OdpowiedzUsuń
  86. Steph jest dziwna, zbyt przyjazna, a w sumie to ona rozkleja więcej zmartwień Tessie, a są przecież przyjaciółkami. Dziwne trochę, ale to może tylko moje wywody lol

    OdpowiedzUsuń
  87. Dlaczego Harry nie może odpuścić sobie tej Anglii. Przecież tak bardzo ją kocha. Dlaczego oni po prostu nie mogą być razem? A tego porąbanego Zayna to już mam po dziurki w nosie.... Co za beznadziejny człowiek! Mam nadzieję, że nie złoży zeznań i e jakimś cudem go nie wydalą. Tess! Powiedz Harremu w końcu o tym Seattle. Mam nadzieję, że w następnym rozdziale Hazza się dowie o jej wyjeździe. Czy oni muszą być oboje tacy uparci? Ehhh...

    OdpowiedzUsuń
  88. Uuuuuuuwielbiam to!
    Dziękuje za tłumaczenie <3
    /D.

    OdpowiedzUsuń
  89. Jeeju. Kiedy następny? Już nie mogę się doczekać. Zayn mnie denerwuje, niech on się od niej odczepi-,-

    OdpowiedzUsuń
  90. przeczytałam 'przez przypadek' na szybciora dalsze ostatnie rozdziały 2 cz. i takie: CO? JAK, CO? ;--; a zwłaszcza końcówka 199 ;--------------------; zabiła mn ;-;

    OdpowiedzUsuń
  91. Jejuuu cudooo !! <3<3

    OdpowiedzUsuń
  92. oby w tym pieprzonym centrum handlowym nie spotkała Zayna, i tak czuje ze sie cos wydarzy :( dzieki za tłumaczenie XD

    OdpowiedzUsuń
  93. JESTEM ZA ZAYNEM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  94. Hej rozdziała boski :* kocham <3 moglibyście zacząć czytać mojego bloga? oto link http://wonderful-harry-styles-fanfiction.blogspot.com/ byłabym wdzięczna :* Będzie dużo scenek podobnych jak w afterze :*

    OdpowiedzUsuń
  95. Cudo!
    Przepraszam, że nie dam jakiegoś dłuższego komentarza ale jutro wyjeżdzam i musze sie pakować <3
    @mysweetloouis

    OdpowiedzUsuń
  96. Tess nie mówi o Seattle...to się źle skończy, a to już końcówka 2 serii, coś mi mówi że to się źle skończy... Dziękuję za tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  97. uwielbiam, czekam na kolejny x

    OdpowiedzUsuń
  98. Swietny rozdzial ajshshjs
    Nie moge się doczekać następnego xx
    Dziekujeeee
    Milych wakacji xx

    OdpowiedzUsuń
  99. Oni oboje sa strasznie uparci, pewnie będzie straszna kłótnia przez settle
    A tak pieknie sie teraz uklada
    Lubie takiego harry'ego i dzieki za rozdział x

    OdpowiedzUsuń
  100. Genialne normalnie kocham to

    OdpowiedzUsuń
  101. Super! O jezu Steph i elegancka sukienka haha ;D kocham Hessę i ciesze sie ze na ta chwile sie nie kłócą <3

    OdpowiedzUsuń
  102. Cudowny. Czekam na kolejny, dziekuje, ze tłumaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  103. Cudowny! Czekam na next! Dzieki za tlumaczenie! xx

    OdpowiedzUsuń
  104. Jezu....... In love <3
    Kc :* x

    OdpowiedzUsuń
  105. Świetnie tłumaczysz kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  106. EJ NO NA POCZĄTKU KOCHAŁAM HARREGO ALE TERAZ SHIPPUJE ZAYNA I TESSE XD

    OdpowiedzUsuń
  107. Super !! Kiedy kolejna część ?

    OdpowiedzUsuń
  108. swietny rozdział :( dzięki za tłumaczenie ; *

    OdpowiedzUsuń
  109. kochaaam twojego bloga<333

    OdpowiedzUsuń