sobota, 9 sierpnia 2014

Rozdział 203.

Harry's POV:

- Chce znaleźć Tessę, więc możemy wreszcie stąd wyjdziemy? - narzekam, a mój temperament kroczy już nad powierzchnią ostrego zachowania.
- Zrobiłem co mogłem, Harry, przepraszam - mówi mój tata.
Spoglądam na Liama, żeby się trochę uspokoić. Nie wiem czemu, ale kiedy Tessy nie ma w pobliżu, on jest najlepszą do tego rzeczą.
- Taa - mamroczę, szukając wzrokiem Tessy w jej fioletowej sukience.
Jakaś dłoń klepie mnie po ramieniu. To Liam.
- Będziemy w środku, mam parę dokumentów do podpisania i ludzi, którym muszę podziękować. Spotkamy się na zewnątrz.
Liam wraz z moim ojcem wchodzą do tego cholernego pokoju 'posiedzeń', kiedy ja przemierzam korytarz. Gdzie ona, do cholery, jest? Przecież by nie odeszła.
Stoję niezręcznie na zewnątrz damskiej toalety, zastanawiając się czy powinienem otworzyć drzwi i ją zawołać. Grupka dziewczyn, która ubrana jest w te ich uniwersyteckie stroje, wychodzi z łazienki, głośno rozmawiając między sobą. Widocznie zauważyły mnie stojącego pod ścianą.
- Cześć - mówię do nich, zwracając ich uwagę. Brunetka z grupki poprawia okulary i patrzy na mnie rozszerzonymi oczyma.
- Jest tam dziewczyna w fioletowej sukience? - gestem wskazuje łazienkę.
Brunetka cicho chichocze, a jej koleżanka, blondynka, podchodzi  i szepcze jej coś na ucho.
- Masz zamiar mi opowiedzieć czy nie? - prycham, kończąc ich młodzieńczą wymianę.
- Nie... Nie ma tam już nikogo więcej - mówi jedna z nich.
Było to tak cholernie trudne?
Zanim zaczną szeptać o tym, jaki ze mnie gbur, ruszam w stronę wyjścia. To jest chyba już ostatnie miejsce, gdzie mogłaby być. Może jest w samochodzie?
Wychodząc na zewnątrz, czuję powiew wiatru. Niesie on głos, którego nie spodziewałem się usłyszeć. Odwracając się, zauważam, że on tam jest, cóż oni tam są. Tessa i Zayn.
Czemu on, do kurwy nędzy, tu jest?
Czemu, do cholery, Tessa jest na zewnątrz i z nim rozmawia?
Jakiej części z 'zostań tutaj' nie zrozumiała?
- Że co? - rusza swoimi ramionami z zimna.
- Słyszałaś mnie. Każ mi cię zostawić w spokoju i nigdy się do ciebie nie odezwać, a tak zrobię.
Lepiej niech mu powie, że nie chce mieć z nim nic do czynienia. Niech powie mu, że nie chce więcej widzieć jego pieprzonej twarzy.
- Ale ja tego nie chcę. Nie chcę, żebyś się do mnie nie odzywał - mówi, rozrywając mnie na kawałki.
- Więc czego chcesz? Ponieważ wydajesz się być równie zdezorientowana co ja! Wciąż do mnie piszesz i się ze mną spotykasz, całujesz mnie, śpisz ze mną w moim łóżku, zawsze do mnie przychodzisz, kiedy cię rani! Czego ode mnie chcesz? - wrzeszczy na nią, więc robię krok w jego stronę.
Niezależnie od tego, jak bardzo jestem na nią wkurzony, on nie ma prawa podnosić na nią głosu.
- Sama nie wiem! Kocham go i to nigdy się nie zmieni. Przepraszam, że wysyłałam ci sprzeczne sygnały, ale ja...
- Powiedz mi dlaczego wyjeżdżasz do Seattle w przeciągu tygodnia i jeszcze mu o tym nie powiedziałaś! - krzyczy, patrząc wprost na mnie.
- Nie wiem... Powiem mu, kiedy będę miała okazję.
Seattle?
- Nie mówisz mu, bo wiesz, że cię zostawi.
- On... Cóż... - szuka odpowiednich słów.
- Wiesz co, Tesso? Później mi podziękujesz.
- Za co? - na twarzy tego łotra zaczyna pojawiać się uśmieszek.
- Za to, że mu powiedziałem - unosi swoją rękę, wskazując na mnie. Widzę, jak jej ciało nieruchomieje.
To się nie dzieje, to się nie może dziać naprawdę. Nigdy by nie zaplanowałaby wyjazdu, którego celem jest zostawienie mnie.
Kiedy się do mnie odwraca, jej ruchy są skrupulatnie wolne. Swoje szare oczy ma szeroko otwarte ze zdziwienia, kiedy napotyka mój wzrok.
- Harry... - jej głos jest cichy, gubi się w wietrze.
Niepewny co powiedzieć, stoję z raz rozdziawioną, raz zamkniętą buzią i tak bez końca, dopóki nie zbieram się, by coś rzec.
- Więc to są twoje plany? - udaje mi się odezwać.
Odgarnia swoje włosy z twarzy, usta zaciska w grymasie, a następnie pociera rękoma swoje skrzyżowane ramiona.
- Harry to nie tak, ja...
- Obydwoje jesteście pieprzonymi intrygantami. Ty - wskazuję na tego drania. - Zawsze knujesz za moimi plecami i próbujesz dobrać się do mojej dziewczyny. Bez względu na to, co ci zrobię i ile razy poturbuję twoją twarz, ty zawsze się czołgasz z powrotem jak jakiś karaluch.
- Ona... - próbuje coś powiedzieć.
- A ty - wskazuję na blondynkę, która ma cały mój świat pod obcasem jej czarnych butów. - Grasz w gierkę, działając, jakbyś miała mnie w dupie i planując przez ten cały czas zostawienie mnie. Wiesz, że nie chcę przeprowadzać się do Seattle, ale ty nadal to planujesz, jeszcze mi o tym nie mówiąc!
- Właśnie dlatego nic ci nie powiedziałam, wiedziałam jak zareagujesz...
- Przestań, kurwa, gadać - mówię do niej, na co przystawia swoje dłonie do piersi, jakbym zadał jej psychiczny ból moimi słowami.
Może taki już jestem.
Może chciałem to zrobić.
Jak mogła mnie poniżyć przed Zaynem i tymi wszystkimi ludźmi?
- Po co tu przylazł? - pytam jej. Teraz już nie widać śladu po uśmieszku Zayna, kiedy odwraca swój wzrok na niego, a potem wraca znów do mnie.
- Poprosiłam go, żeby się ze mną spotkał.
- Jasne, że to zrobiłaś. Proszę bardzo! Oczywiście wasza dwójka musiała mieć specjalną okazję do spotkania.
- Chciałam tylko porozmawiać o zarzutach, próbuję ci pomóc. Proszę, wysłuchaj mnie - robi krok w moją stronę, ponownie odgarniając włosy z twarzy.
- Gówno prawda! Słyszałem waszą rozmowę. Jeśli go nie chcesz, powiedz mu to teraz przy mnie.
Jej załzawione oczy błagają mnie w milczeniu, by nie upokarzać jej przed Zaynem, ale mnie to nie rusza.
- Teraz albo skończę z tobą - moje słowa palą jak kwas na języku.
- Nie pragnę cię, Zayn - jej słowa są szybkie, spanikowane i widać, że ją ranią.
- W ogóle? - pytam, naśladując wcześniejszy uśmiech Zayna.
- W ogóle - marszczy brwi i przeczesuje ręką włosy.
- Nie chcesz go już nigdy widzieć - instruuję ją.
- Przestań, daj sobie spokój. Nie musisz tego robić, Tesso, rozumiem - wygląda żałośnie niczym małe dziecko.
- Tessa - to spojrzenie w jej oczach, jakim mnie darzy, powala na kolana. Patrzy na mnie z czysta odrazą, robiąc krok w moją stronę.
- Nie, nie zrobię tego. Nie dlatego, że chce z nim być, ponieważ nie chcę. Kocham ciebie, tylko ciebie. Robisz to tylko dla tego, by udowodnić swoją rację, ale to w niczym ci nie pomoże - gryzie się w środek policzka, próbując powstrzymać łzy.
Co ja, do cholery, robię?
- Idę do domu. Kiedy będziesz chciał porozmawiać o Seattle, będę tam - wraz z tym odwraca się, by odejść.
- Nie znasz drogi do domu! - wykrzykuję w jej stronę.
Widać, że o tym nie pomyślała. Będzie jeszcze bardziej wkurwiona, niż jakby była w fazie furii.
- Ja ją zabiorę.
- Gdybym nie był już w niezłym bagnie przez ciebie, zabiłbym cię od razu. Nie myślę o zwykłym złamaniu jednej kości, tylko o rozwaleniu twojego łba o beton. Patrzyłbym jak się powoli wykrwawiasz...
- Przestań! -  Tessa mnie karci i zakrywa uszy.
- Tesso, jeśli nie... - Zayn mówi delikatnie.
- Zayn, jestem ci naprawdę wdzięczna za wszystko, co dla mnie zrobiłeś, ale również musisz przestać - stara się mówić pewnie, ale nie zdaje tego egzaminu.
Z końcowym westchnieniem, odwraca się na pięcie i odchodzi.
- Ja już się zbieram, więc jeśli jesteś tu ze mną, to chodź.
Idziemy w stronę samochodu. Gdy tylko wchodzimy na parking, pojawia się mój ojciec wraz z Liamem. Słysze za sobą stukot obcasów Tessy.
- My już idziemy - mówię im, zanim mogą dojść do słowa.
- Zaraz do ciebie zadzwonię - Tessa mówi do Liama.
- Wciąż jedziesz z nami w środę, prawda?  - pyta ją.
- Tak, oczywiście - rzuca udawany uśmiech, ukrywając panikę w  oczach.
Liam gapi się na mnie, oczywiście zauważył napięcie między nami. Czy on wie o jej planach? Pewnie pomógł je jej rozwinąć.
Wdrapuję się do auta, nie próbując nawet ukryć mojego braku cierpliwości.
- Zadzwonię do ciebie - mówi do Liama i macha na pożegnanie mojemu ojcu, zanim dołącza do mnie w samochodzie.
Natychmiast włączam muzykę z radio, gdy Tessa zapina pas bezpieczeństwa.
- Śmiało - mówi bez żadnych emocji w głosie.
- Co?
- Śmiało, nakrzycz na mnie. Wiem, że to chcesz zrobić.
Jestem oszołomiony jej założeniem. To prawda, planowałem na nią nawrzeszczeć, ale fakt, że ona tego oczekiwała, zbija mnie z tropu. Jak zwykle wie, co nadchodzi.
- No więc? - łączy wargi w bardzo cienką linię.
- Nie mam zamiaru na ciebie krzyczeć.
Spogląda na mnie, zanim skupia się na widoku za szybą.
- Nie wiem, co mam z tym zrobić. Czy krzyczeć na ciebie czy co... To jest problem. - wzdycham w porażce i opieram moje czoło o kierownicę.
- Nie planowałam tego za plecami, nie celowo.
- A wydaje się być inaczej.
- Nigdy bym ci tego nie zrobiła, ponieważ cię kocham - jej słowa odbijają się na mnie, a złość przejmuje kontrolę.
- Wkrótce się przeprowadzasz. Nawet nie wiem, kiedy wyjeżdżasz i dlaczego razem mieszkamy, Tesso. Dzielimy razem pieprzone łóżko, a ty chcesz po prostu mnie zostawić? Zawsze wiedziałem, że to zrobisz - przyznaję.
Słyszę trzask pasu bezpieczeństwa i parę sekund później Tessa znajduje się na moich kolanach. Jej zimne ręce oplatają moją szyję, a swoją zapłakaną twarz chowa w mojej klatce piersiowej.
- Zostaw mnie - próbuję zepchnąć jej ramiona.
- Dlaczego zakładasz, że mam zamiar cię opuścić? - zacieśnia swój uścisk.
- Ponieważ to zrobisz.
- Nie chcę wyjechać do Seattle, by cię zostawić, tylko dla siebie i swojej kariery. To zawsze był mój plan na przyszłość i teraz pojawiła się ku temu okazja. Zapytałam pana Vance'a wtedy, kiedy zastanawialiśmy się co z naszym związkiem. Planowałam ci to powiedzieć wiele razy, ale zawsze coś nam przeszkadzało, albo nie chciałeś o tym rozmawiać.
- Nie próbuj zwalać na mnie winy - mój głos nie posiada tyle przekonania, ile zamierzałem.
Nie mogę pozbyć się obrazu z głowy, który ukazuje to, jak Tessa pakuje się w swoje walizki i zostawia mi kartkę na blacie na pożegnanie.
- Nie robię tego. Wiedziałam, że nie będziesz mnie wspierać, wiesz jakie to dla mnie ważne.
- Czemu chcesz się tam przeprowadzić? Jeśli to zrobisz, nie będzie mnie z tobą. Kocham cię, Tesso, ale nie mam zamiaru się przeprowadzać do Seattle.
- Czemu? Nawet nie przemyślałeś wszystkich 'za i przeciw'. Moglibyśmy spróbować, jeśli ci się nie spodoba, może przeprowadzimy się do Anglii - oferuje, pociągając nosem.
- Ale jeśli tobie się tam będzie podobać? Przepraszam, ale musisz wybrać: ja czy Seattle.
Spogląda na mnie i wraca bez słów na miejsce pasażera.
- Nie musisz podejmować decyzji teraz, ale czas goni - uruchamiam silnik i opuszczam tę małą przestrzeń.
- Nie mogę uwierzyć, że stawiasz mi ultimatum - mówi, nawet na mnie nie patrząc.
- Wiedziałaś, jakie miałem odczucia co do Seattle. Masz szczęście, że byłem taki opanowany, kiedy byłaś z nim.
- Mam być szczęśliwa? - drwi.
- Ten dzień jest już naprawdę gówniany, więc proszę nie kłóć się. Czekam na odpowiedź do piątku. Jeśli jeszcze wtedy będziesz - na samą myśl przez moje ciało przechodzi chłód.
Wiem, że ona wybierze mnie, musi to zrobić. Możemy przeprowadzić się do Anglii i uciec od tego wszystkiego. Nie mówi żadnego słowa na temat dzisiejszych zajęć, ale to dobrze, bo nie chcę kolejnej kłótni.
- Zaczynasz być egoistą - oskarża mnie.
 - Nie, egoistą jest ktoś, kto nie mówi komuś o tym, że planuje go zostawić. Gdzie w ogóle zamierzasz mieszkać? Masz już jakieś miejsce?
- Zamierzam poszukać czegoś jutro. Jedziemy przecież w środę na wycieczkę z twoją rodziną - zajmuje mi chwilę, by zorientować się do czego nawiązuje.
- My?
- Mówiłeś, że pojedziesz...
- Nadal staram się przetrawić sprawę ze Seattle, Tesso - wiem, że zachowuję się, jak dupek, ale to wszystko jest takie popieprzone.
- I nie zapomnij zadzwonić do Zayna - dodaję.
Milczy, kiedy jadę przez pustą drogę. Parę razy na nią spoglądam, upewniając się, że nie śpi.
- Nie chcesz teraz ze mną rozmawiać? - pytam się jej, kiedy wreszcie docieramy na parking koło naszego... cóż, mojego apartamentu.
- Nie wiem, co mam powiedzieć - mówi cicho z klęską w głosie.
Cholera, jej ojciec wciąż przebywa w naszym apartamencie.
- Twój tata nadal tam jest?
- Nie wiem, gdzie indziej mógłby być? - mówi i nawet się na mnie nie patrzy.
- Cóż, kiedy wejdziemy do mieszkania, zapytam się go, gdzie mam go zawieźć.
- Nie, ja go wezmę.
Pomimo tego, że idzie tuż obok mnie, wydaje się być znacznie dalej niż jest.


• jeśli przeczytałeś/aś - zostaw komentarz •

148 komentarzy:

  1. Bozee, aaaaaa, nowy rozdzial !!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejjjjjjj pierwsza xd -Mezz

    OdpowiedzUsuń
  3. Ops to się porobilo , cos czuje że będzie nie za fajnie @Hazz_My_Angel

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam już dość tych ich kłótni.
    To ff coraz mniej mi się podoba :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to ff to po koleji
      -kłótnia
      -wyznania
      -przeprosiny
      -sex
      -kłótnia
      -wyznania
      -przeprosiny
      -sex
      i tak dalej..... :(

      Usuń
  5. Wow szkoda ze Harry dowiedział sie w ten sposob :/
    Jestem tez ciekawa jak to sie potoczy no i oczywiście decyzji tessy xd
    Czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojeeej! <3 To jest takie.. hmm.. ''skomplikowane" ;/
    Dziękuję, że tłumaczysz! Jesteś cudowna! ;**

    OdpowiedzUsuń
  7. oni muszą być razem!!
    ZAWSZE

    OdpowiedzUsuń
  8. Eh gdyby Tessa powiedziała mu wcześniej to nie byłoby takiej sytuacji. W ogóle po czym ona się zadaje z Zaynem?

    OdpowiedzUsuń
  9. czemu ona ciągle gada z Zaynem? Mówi, że chce stałego związku z Harrym, a podejmuje bez niego najważniejsze decyzje -.- coraaz bardziej mnie ta Tessa irytuje -.-

    OdpowiedzUsuń
  10. o mój boże... więc już po wszystkim...
    Harry wie...
    kurcze po jaką cholerę ona nadal kontaktuje się z Zaynem.. wiem że teraz chodzi o tą sprawę z pobiciem ale kurcze... jej na nim też zależy no! dlaczego?!!
    w sprawie z Seattle doskonale rozumiem Harrego.. bo jak można się czuć kiedy dowiadujesz się że najważniejsza osoba w twoim życiu chce wyjechać... w dodatku nic ci nie mówiąc.. zwlekając z tym do ostatniej chwili...
    Tessa nie powinna się na niego obrażać... w ogóle to cud że Harry nie był jeszcze bardziej wściekły..
    Mrs.Horan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli ogólnie zdania czytelników, kto za Harrym kto za Tessą są podzielone :p

      Usuń
  11. Chociaż Harry wie o Seattle. Smutno czytało mi się ten rozdział :(((
    DZIĘKUJĘ ANGIE <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ups.. Jak ja nienawidzę Zayna w Afterze ugh

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten dzień stał się o wiele lepszy!:)/A

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojej. Jest nowy rozdział. Już lecę czytac. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O boze jak oni moga tak robic !? Ekurzaja mnie juz troche z tymi klutniami a Harry mysli tylko o sobie

    OdpowiedzUsuń
  16. to są chyba jakieś żarty, że Harry stawia jej ultimatum. ZŁY WYBÓR HARRY. ZŁY.

    OdpowiedzUsuń
  17. A w mojej glowie po prxeczytaniu tego agrffyrfyfdgh,

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Harry nie miał tak się dowiedzieć! Kurde i co teraz będzie? Nie mogę się normalnie doczekać następnych rozdziałów! buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. Harry to pieprzony egoista! "Wybierze mnie, to oczywiste" Gówno prawda.

    OdpowiedzUsuń
  20. coś czuję, że się rozstaną...

    OdpowiedzUsuń
  21. Nienawidze Zayn'a !!!!!!! Idiota wszystko zniszczył !!!!! Dziekuje za tlumaczenie <3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  22. Zayn nienawidzę cię, Harry nienawidzę cię, Tessa nienawidzę cię ;----; co jest z nimi nie tak?

    OdpowiedzUsuń
  23. Harry idioto pojedż z nią!!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. och, Boże weź go kobieto zostaw bo traktuje Cię jak nie wiadomo kogo, nie może Ci do cholery mówić co masz robić i mówić, myślałam, że zmądrzał, ale najwidoczniej nie, ech. Ja bym takiemu dupkowi dokopała i jednemu i drugiemu obaj siebie warci. Dobrze, że dowiedział się o Seattle, bo ta Tessa by mu chyba nigdy nie powiedziała. Ech nie dziwię się frajer uparł się, że do Anglii i do Anglii i co ta biedna dziewczyna ma zrobić, też ma jakieś swoje plany i marzenia a on myśli tylko o własnej dupie. Mam go serdecznie dość, co nie zmienia tego, że dalej będę czytać aftera. Ciekawe jakby się czuł gdyby to Tessa dała mu takie ultimatum, pozdrawiam, czekam na nexta, Ola!. :)) ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popieram cie choc jedna madra sie tu znalazla

      Usuń
    2. Wzruszające, po prostu jakbym ja to pisała ;-; ♥
      :DD

      Usuń
    3. Zgadzam się co do słowa .
      Dupek !

      Usuń
  25. ja pierdole ale ten Harry jest uparty asdfghjkl ultimatum serio?!

    ~@dont_you_say

    OdpowiedzUsuń
  26. swietny rozdzial!ale troche smutny :((

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszyscy nienawidzą Zayn'a a ja mu jestem wdzięczna bo jakby Tess sama mu powiedziała o Seattle to by było grzej...
    To wiadome że Tess wybierze Harrego a nie Seattle :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Po raz kolejny mogę powiedzieć że nie lubię Tessy XD Świetny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  29. A myślałam że Harry spróbuje.. Że spróbuje być normalnie z Tessą a nie dawać jej takie ultimatum.. Przecież ona w Anglii nie będzie szczęśliwa ! Ale to wszystko popieprzone.. Ale rozdział jak zawsze zajebisty ! <3 ~@julakk_94x

    OdpowiedzUsuń
  30. Wkurwia mnie Harry, z resztą to ff już mi się nie podoba tak jak kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  31. Harry jest strasznym egoistą i dupkiem. Ciągle myśli o tej Anglii, a plany Tessy ma w dupie.

    OdpowiedzUsuń
  32. To ff robi się coraz nudniejsze z rozdziału na rozdział. Ciągle jakieś jebane konflikty pomiędzy Harrym i Tess. Ona jest taką egoistką ;_; ja pierdole. Ona się tak kurewsko uparła na to Seattle, że aż tym rzygam. Uh. Niech sobie wszystko wyjaśnią i happy and.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wkurzylas mnie twoim zdaniem to Tessa jest egoistka?!!!! bo chce dalej sie realizowac w karierze?!!! jasne a Harry jest tak cholernie idealny?!!!!! nie no jasne on nie zastanowil sie nawet czy Tessa chce jechac do tej pieprzonej Angli! on uwaza ze ona musi to zrobic i juz! bo durny Harry ma taki kaprys! wez mnie nie wkurzaj

      Usuń
    2. On jest egoistą nie ona :p

      Usuń
    3. A on się uparł na Anglię.
      tak jak on nie chce jechać do Seattle tak ona nie chce do Anglii
      1:1
      on też jest egoistą i to jeszcze wiekszym

      Usuń
    4. Nie zapominaj, ze Harry jest tak samo uparty na Anglię ;)

      Usuń
  33. Ciekawie nie będzie... Harry chociaż raz mógłby pomyśleć o Tessie i o jej karierze

    OdpowiedzUsuń
  34. Świetny !! Nie wiesz jak bardzo dziękuję Ci, że tłumaczysz to ff ♡ Dziękuję i oczywiście czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja pitole ;_________________;

    OdpowiedzUsuń
  36. Super . No ale co z jego studiami ????

    OdpowiedzUsuń
  37. omg omg omg omg omg ommmmmmgggggg

    OdpowiedzUsuń
  38. harry mnie rozwalił z tym ultimatum

    OdpowiedzUsuń
  39. Matko , co tu się dzieje . Tessa musisz wybrać Harry'ego!
    Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  40. świetny <3 jak zwykle krzyczałam na nich i się wściekała :) kocham to że After wywołuje u mnie takie emocje , często z rozdziału na rozdział są skrajnie różne. Dziekuję że to tłumaczysz <3
    @SummerLemon94

    OdpowiedzUsuń
  41. niech on w koncu pojedzie z nia!

    OdpowiedzUsuń
  42. Tyle emocji. Rozdzial jak zwykle niesamowity. Naleza sie gtatulacje dziewczynoe, ktora to pisze oraz Toboe za noezwykle genialne tlumaczenie. Gdy kolezanka opowiadala to na maksa sie wciagnela, noe rozumialam jej, ale gdy sama zaczelam to nie moglam.sie oderwac. Bardzo Ci dziekuje, ze tlumaczysz- jestes GENIALNA *.*
    Miki ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. odmsunsushduhs moje aniołki ;(

    OdpowiedzUsuń
  44. ja pierdole, harry co ty robisz?

    OdpowiedzUsuń
  45. Wkurwia mnie Tess. Niech Harry ją zostawi.

    OdpowiedzUsuń
  46. A mnie się ten rozdział podoba... Tęskniłam trochę za tym 'złym' Harrym, a teraz trochę się go ujawniło...
    Czy tylko ja uważam, że Hazza jest teraz za grzeczny?
    Chodzi mi o to, że zachowuję się jak (przepraszam za wyrażenie) cipka...
    To już nie ten sam chłopak co na początku 'Aftera'...
    Mimo, że coraz mniej mi się podoba ta wersja to i tak nie przestanę czytać. Będę tutaj do samego końca :D

    OdpowiedzUsuń
  47. smuto ;c
    ale rozdział boski *.*
    kiedy następny ? <3

    OdpowiedzUsuń
  48. Matko , ale się dzieje . Tesso masz wybrać Harry'ego , chociaż on też nie gra fair .
    Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Coś mi się wydaje że wybierze Seattle a Harry jej nie zostawi ツ Jak zwykle świetny ツ @LoveHoranekEver

    OdpowiedzUsuń
  50. :o JAKIE ULTIMATUM HAROLDZIE.
    Dzieki za rozdział tak szybko ;)
    @RusherMuffin

    OdpowiedzUsuń
  51. o ja pierdole... niech Tessa wybierze Seattle, żeby Harry'emu zrobiło się głupio!

    OdpowiedzUsuń
  52. Cudowny! Tessa mówi że Harry jest egoistą,Ale ja uważam że tessa nim jest.Za niedługo wyjeżdża do Seattle i nic nie powiedziała Harry'emu i jeszcze ma pretensje ze jest zły.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Cóż, i tak było spokojnie, myślałam, że będzie gorzej :D Hah . ;d
    A co teraz wybierze Tessa? Harry'ego czy Seattle? Ale w sumie to nie fair że on dał jej takie ultimatum ;/ Czekam na dalszy ciąg :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Jeju jaki cudowy omg! Harry musi pojechać z tessą :x

    OdpowiedzUsuń
  55. Super rozdział, tylko szkoda mi trochę Harry'ego :/

    OdpowiedzUsuń
  56. Jestem ciekawa co wybierze Tessa. Mam nadzieję, że zrobi to co należy

    OdpowiedzUsuń
  57. Tessa zawsze powtarzala, ze nie pozwoli aby jakis mezczyzna decydowal o jej zyciu, bo jej matka ja tego nauczyla. Wydaje mi sie ze Tessa opowie cala sytuacje swojemu ojcu i on powie jej ze lepiej zeby zostala z Harrym bo jest z nim szczesliwa, a kariera nigdy nie da jej takiego szczescia i Tessa sie go poslucha i wszystko bedzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Bomba, czekam na nexta.

    OdpowiedzUsuń
  59. Tessa zaczyna mnie mocno irytować, Zayn jest takim samym chujem jak był ostatnio, Harry...rozumiem go, uh, tak mi się wydaje...
    W każdym razie, wbrew opinii innych czytelniczek, wydaje mi się, że to ultimatum ze strony Harry'ego to dobry ruch.
    Nah, po kiego chuja Tessa wciąż utrzymuje kontakt z Zaynem, no ja pierdolę, nie rozumiem tej dziewczyny. Dlaczego choć raz nie może ustąpić, schować swoją przesadzoną dumę do kieszeni i po prostu zgodzić się z Harrym bez żadnej kłótni.
    Nie ogarniam.
    Kocham to tłumaczenie, wbrew wszystkiemu co tu napisałam, bo było ono pierwszym fanfiction jakie przeczytałam i czekam na happy end i podziwiam Cię, Angie, za wytrwałość i stałość w tym co robisz ♥
    Red♡

    OdpowiedzUsuń
  60. <3! kazdy nastepny jest jeszcze lepszy od poprzedniego! *O*

    OdpowiedzUsuń
  61. Uwielbiam te wszystkie intrygi :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Harry to hipokryta serio sam nie chce przeprowadzić się do Seattle a chce ją zmusić do wyjazdu do Anglii !!!

    OdpowiedzUsuń
  63. wow boski... <3 ciekawe co będzie się dziło dalej! dziekuje ze tak szybko przetłumaczyłaś! <3

    OdpowiedzUsuń
  64. o jeju nie mogę!!! chcę już nowy rozdział xx
    @ziam__shipper_

    OdpowiedzUsuń
  65. ty głupku głupi !!!!

    OdpowiedzUsuń
  66. Serce mnie boli

    OdpowiedzUsuń
  67. Tlenu! Tlenu! ... zgon :( Proszę Harry jedz do Seattle!

    OdpowiedzUsuń
  68. Matko dlaczego Harry to taki egoista ?!! Bo co bo męska duma tak działa?! Ugh ale się na niego wściekłam... Ale nic czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. zabiję bo normalnie za to jaki on jest samolubny......

    OdpowiedzUsuń
  70. Boje się co będzie dalej... :C

    OdpowiedzUsuń
  71. Ejejej rozdział dodany o 11:22 a tu ta godz i tylko 42 komentarze :o ludzie :(

    OdpowiedzUsuń
  72. Tessa wybierze Seattle ;-; znowu rozstanie? :/

    OdpowiedzUsuń
  73. Jednym slowem: masakra
    Czekam na kolejny. x

    OdpowiedzUsuń
  74. O nie ;(((
    Znowu kłótnie :(

    OdpowiedzUsuń
  75. No ale Harry japiernicze czemu jestes takim egoistą? Ciągleta Anglia i Anglia... Le tak to zajebisty rozdzial <3

    OdpowiedzUsuń
  76. Kuźwa!!! Jestem ciekawa, co tam wyniknie z ich kłótni :D :*

    OdpowiedzUsuń
  77. Ciekawe co wybierze Tessa . :)
    JAPIERNICZE się porobiło, ty to masz mózg żeby to ogarnąć hihi
    CZEKAM jak NAJSZYBCIEJ !!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  78. Kuzwa Tessa !! Ja wiem ze kariera jest wazna ale mislosc?! Ona nie wytrzymie bez Harrego tam !!

    OdpowiedzUsuń
  79. Harry, idioto!
    ale to nie tylko jego wina :/
    Chociaż jest pieprzonym egoistą :)
    hahaha a co jak jej ojciec ich okradł? ^^

    OdpowiedzUsuń
  80. Tessa, pierdol Seattle, jedź z Harrym do Angli <3

    OdpowiedzUsuń
  81. Oby dwoje sa tacy uparci! Ale ze az stawiac ultimatum? Harry i Tess ciagle sie kluca.. a tak w ogole to Harry ego wywalili z cellegu czy go zamkna ?

    OdpowiedzUsuń
  82. Ooooo ja nie moge kocham

    OdpowiedzUsuń
  83. oj się dzieje

    OdpowiedzUsuń
  84. Boże, dowiedzial się. Jeszcze jej stawia ultimatum, ja pierdole -.-

    OdpowiedzUsuń
  85. Oni oboje są uparci jak nie wiem co xd

    OdpowiedzUsuń
  86. Denerwuje mnie już to że przez milion rozdziałów ciągnie się w kółko to samo... Normalnie druga Moda Na Sukces -.-

    OdpowiedzUsuń
  87. Nie mogłam doczekać się tego rozdziału .. Eh cóż mogę powiedzieć strasznie mi sie podoba dziekuje ci za to opowiadanie <33 Nie mogę doczekać się następnego rozdziału;) P.S

    OdpowiedzUsuń
  88. Czm to wszystko musi byc takie sjomplikowane ?! Czm oni musza byc tacy uparci ?! Ale i tak z niecierpliwoscia czekam na nexta ;33

    OdpowiedzUsuń
  89. kurwa. i oczywiście ona do Anglii musi jechać a on w Seattle nawet nie spróbuje..
    chuj

    OdpowiedzUsuń
  90. Jezu nie!:( wiedziałam no po prostu smutna jestem i czekam nn

    OdpowiedzUsuń
  91. o mój Boże. Mam łzy w oczach. Za dużo się dzieje jak na jeden tydzień. Jak Harry może być takim dupkiem? Jak mógł powiedzieć, że skończy z tessą? Jak mógł kazać jej wybierać? Moja pogarda Harrym z wcześniejszych rozdziałów powraca. Kocham Harry'ego, ale moim zdaniem powinna wybrać Seattle.

    OdpowiedzUsuń
  92. Cóż znowu coś... Może tym razem będzie inaczej. Eh to już trochę popada w rutynę ale będę czytać dalej. Dzięki za tłumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  93. ale sie porobilo...

    OdpowiedzUsuń
  94. Jejku! Ten rozdział jest chory! (to nie miało na celu obrazić ani bloga, ani autorki bloga, ani tłumaczki której jestem wdzięczna, że tłumaczy tego pięknego boga ;** ) Harry! Wgl był dość spokojny. A Tessa to się wszystkiego spodziewała! Normalnie WTF XD

    OdpowiedzUsuń
  95. cudowne tłumaczenie, czekam na nastepny x

    OdpowiedzUsuń
  96. Harry idioto ogarrr. Ona tez ma prawo do spełnienia swoich marzen. Jesteś egoistą bo uwazasz że tylko ty masz prawo podejmować te ważne decyzje. !!!!!
    Zarąbisty rozdzial nexttttt xD

    OdpowiedzUsuń
  97. Jezu Chryste

    Julia. :) x

    OdpowiedzUsuń
  98. Hsjsksjskkxks kocham tego ff :) czekam na nastepny rozdzial!!!!

    OdpowiedzUsuń
  99. O moj kurna boze!!! :O

    OdpowiedzUsuń
  100. Temat:After
    Uwielbiam,ubustwiam,kocham !

    OdpowiedzUsuń
  101. o boze ja chce nastepny zhbsuzbvkhdb

    OdpowiedzUsuń
  102. kocham to ff ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  103. Szkoda że Harry dowiedzial się w taki sposób

    OdpowiedzUsuń
  104. Wybierze Seattle. Ona chce spełnić swoje plany, marzenia a jeśli Harrynich nie zaakceptuje, to ... to znaczy że się nie zmienił. I ta kłutnia, kilkanaście rozdziałów temu, kiedy Tessa wyjechała do mamy, a Harry wyleciał do Anglii, była tak naprawdę po nic. Tak bardzo cierpieli, Harry obiecał że się zmienił, a tu nagle daje Tessie takie ultimatum. Myślę, że Tessa wyjedzie, jazz będzie się fochać i obrażać, ale w końcu po je dzień za nią. Ich nie da się rozdzielić!!! A nawet jeśli wszystko by się rozpadło, to przecierz nie byłoby czwartej części tego FF. A przecierz jest kolejna część, więc mamy powód do nadziei, że wszystko będzie dobrze, prawda? Dopiero w czwartej wszystko się kończy i mam nadzieję, że nie będzie ona pełna smutku, przez wyjazd. Tessa wie, że jeśli wyjedzie Harry pojedzie z nią. Koniec XD kocham to FF, uwielbiam to, jak jest napisane i przetłumaczone. Chciałabym podziękować Angie. Bez ciebie nikt nie poznał by tego wspaniałego opowiadania. Dzięki <3

    OdpowiedzUsuń
  105. Nie rozumiem czasami Harry'ego. Czekam na następny rozdział ;3 I dziękuję za szybki dodanie tego rozdziału :) / Ali

    OdpowiedzUsuń
  106. Tessa mowi.tylko o tej swojej "karierze", a Harry o tej swojej Angli, Zayn o Tessie i wszyscy moja w tym ff zasrany interes wszyscy mysla tylko o sobie, ale I tak ich kocham, ciebie kocham, no I to ff kocham!! <33

    OdpowiedzUsuń
  107. Jak zwykle rozdział wspaniały :3 kochamy Cie za to że tłumaczysz :)
    <3 pozdrawiam cieplutko i buziakii :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  108. WTF?!
    Czekam na następny.
    Świetne tłumaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  109. Brak mi slow!!
    Szkoda ze Harry die tak o tym dowiedzial, Tess powinna mu szybciej o tym powiedziec a nie.. Egoisci.. Harry nie powinien dawac jej ultimatum, tu chodzi o jej kariere, co mu sie stanie jak z nia pojedzie?? Korona mu spadnie?? Co ona bd miala w tej Anglii?? Po co on wgl chve tam jechac?? Bez sensu sie zrobilo. xsadnesfliffexxx

    OdpowiedzUsuń
  110. świetny! O mój boziuu... Zayn to taki dupek.... Brak mi na to słów... Ale łez jednak nie

    OdpowiedzUsuń
  111. Haha nie moge złapać oddechu przez ten rozdział. Jest perfekcyjny. /\_/\
    (^ _^ )
    (") (")

    OdpowiedzUsuń
  112. Przed chwilą skończyłam czytać ten rozdział. Czytałam go ze sto razy i ciągle płakałam. Łzy leciały strumieniami. PRZYSIĘGAM!! Naprawdę ten moment kiedy Tess i Zayn rozmawiają przy Harrym. Właśnie ten moment zmusił mnie do płaczu. Wiem, że niektórzy mi nie wierzą, ale to prawda. Mam mokrą poduszkę od łez. Kocham after i...ten rozdział mnie powalił. Wszystkie emocje, które dusiłam wypłynęły na wierzch (dokładnie to na poduszkę).

    Serio dziękuję za tłumaczenie Angie! Czytam tego bloga od trzech nocy i zdążyłam przeczytać całego aftera!
    Naprawdę dziękuję i kocham cię. Pamiętaj, że wiele nastolatek na ciebie liczy i zawsze będę przy tobie, przy afterze. Jeszcze raz kocham.

    Marry xD

    OdpowiedzUsuń
  113. O jezu. Jakie napięcie ;o jak czytalam to ryczalam. Ile razy oni sie juz pokłócili? To poczatek 3 serii a co bd pod koniec....

    OdpowiedzUsuń
  114. tessa mnie irytuje.. powinna mu powiedziec wczesniej. nie dziwie sie harremu ze sie wkurzyl.. w koncu osoba ktora kocha wyjezdza nic mu o tym nie mowiac a on dowiaduje sie o tym przez pieprzonego dupka zayna.

    OdpowiedzUsuń