piątek, 20 września 2013

Rozdział 60.

Kiedy oddalamy się od parkingu, gapię się przez szybę, ponieważ nie chcę pierwsza zaczynać rozmowy. Na początek muszę rozszyfrować jego nastrój. Włącza radio, a następnie nastawia je zbyt głośno. Wywracam oczami i staram się to zignorować, lecz nie potrafię. Nienawidzę tego typu muzyki, przyprawia mnie o natychmiastowy ból głowy. Bez pytania ściszam jazgot, na co Harry spogląda w moją stronę.
- Co? – parskam.
- Woah, ktoś tu jest w kiepskim nastroju – odzywa się.
- Nie, po prostu nie chciałam tego słuchać, a poza tym jesteś tu jedyną osobą, która ma marny humor. Byłeś wredny, po czym napisałeś do mnie i spytałeś o nocowanie, nie łapię tego.
- Wkurzyłem się, ponieważ zaczęłaś gadać o weselu, a teraz ustalone jest, że się na niego nie wybieramy, więc nie mam żadnego powodu by być zdenerwowanym – ton jego głosu jest spokojny i pewny.
- Nic nie jest ustalone, nawet o tym nie rozmawialiśmy.
- Omówiliśmy to. Powiedziałem ci, że nie idę, więc odpuść sobie, Theresa.
- Cóż, może ty nie idziesz, ale ja tak. A oprócz tego zamierzam w tym tygodniu zajść do domu twojego taty, by Karen nauczyła mnie piec – oznajmiam mu. Harry zaciska swoją szczękę i gapi się na mnie.
- Nie idziesz na wesele. Co, jesteście teraz z Karen najlepszymi przyjaciółkami? Przecież ledwo ją znasz. Dlaczego w ogóle chcesz iść na ten ślub?
- Pójdę tam. I co z tego, że prawie nic o niej nie wiem? W twoim przypadku jest tak samo – odpowiadam. Wyraz jego twarzy smutnieje, przez co czuję się okropnie, ale to prawda.
- Dlaczego się tak zachowujesz? – mówi przez zęby.
- Ponieważ nie będziesz mi mówić co mam robić, Harry. Tak się nie stanie. Jeśli chcę tam pójść, to tak będzie i naprawdę chciałabym, żebyś zdecydował się do mnie dołączyć. Mogłoby być fajnie, a ty spędziłbyś miło czas. Znaczyłoby to bardzo wiele dla twojego taty i Karen, nie żeby cię to obchodziło.
Nie odzywa się. Wypuszcza z siebie duży wydech, a ja znów spoglądam przez szybę. Resztę jazdy spędzamy w ciszy, oboje jesteśmy zbyt zdenerwowani by mówić. Kiedy zatrzymujemy się pod bractwem, Harry chwyta moją torbę z tylnego siedzenia i przekłada przez swoje ramię.
- Dlaczego w ogóle jesteś częścią bractwa? – pytam go. Chciałam znać odpowiedzieć odkąd po raz pierwszy odkryłam jego pokój.
Bierze kolejny głęboki wdech, gdy stawia kroki.
- Ponieważ, gdy zgodziłem się pójść na studia, akademik był już przepełniony i wiedziałem jak cholera, że nie mam zamiaru mieszkać z ojcem, więc to była jedna z kilku opcji jakie miałem.
- Więc dlaczego postanowiłeś zostać w bractwie?
- Dlatego, że nie chcę z nim żyć, Tessa. Poza tym spójrz na ten budynek, jest w porządku i dostałem największy pokój – lekko się uśmiecha. Cieszę się, że jego gniew opada.
- Dlaczego nie wyniesiesz się z kampusu? – pytam, na co wzrusza ramionami. Może nie chce przymusu zdobycia pracy. W ciszy podążam za nim do jego pokoju i czekam, aż otworzy drzwi. O co chodzi z jego obsesją nie wpuszczania nikogo do środka?
- Dlaczego nikt nie może wchodzić do twojego pokoju? – pytam ponownie, a on wywraca oczami. Odkłada moją torbę na podłogę.
- Dlaczego zawsze zadajesz tak wiele pytań? – jęczy i siada na krześle.
- Nie wiem, dlaczego nie otrzymuję odpowiedzi? – ignoruje mnie. – Mogę powiesić swój strój na jutro? Nie chcę by pogniótł się w torbie.
Wygląda, jakby zastanawiał się nad tym przez chwilę, aż w końcu kiwa głową, a następnie wstaje by znaleźć wieszak w swojej szafie. Wyciągam spódniczkę i bluzkę, po czym wieszam je, ignorując jego kwaśną minę na moje ubrania.
- Muszę jutro wstać wcześniej niż zazwyczaj, bym mogła być na przystanku o ósmej czterdzieści pięć. Gdy wysiądę trzy ulice dalej, będę miała do przejścia dwie przecznice do Vance’a – oznajmiam mu.
- Co? Idziesz tam jutro? Dlaczego mi nie powiedziałaś?
- Mówiłam.. Byłeś zbyt zajęty dąsaniem się, niż zwróceniem na mnie uwagi – wypalam.
- Zawiozę cię tam. Godzinna podróż autobusem będzie ci zbędna – nie chcę przyjąć jego propozycji, tylko po to, by zrobić mu na złość, jednakże postanawiam sobie odpuścić. Samochód Harry’ego jest o wiele lepszy, niż zatłoczony autobus.
- Niedługo zamierzam kupić swój własny. Nie wytrzymam dłużej bez niego. Jeśli otrzymam staż, musiałabym jeździć autobusem trzy razy w tygodniu.
- Mógłbym cię wozić – oferuje niemal szeptem.
- Po prostu będę mieć swój własny – odpowiadam. – Ostatnia rzecz jaką chcę, to żebyś się na mnie wkurzył i zostawił mnie bez podwózki.
- Nigdy bym tak nie zrobił – ton jego głosu jest poważny.
- Oj, zrobiłbyś, a wtedy utknęłabym na poszukiwaniu drogi powrotnej. Nie, dzięki – prawie żartuję. Szczerze mówiąc czuję się, jakbym mogła na niego liczyć, ale wolę nie ryzykować. Jest zbyt humorzasty.
Harry włącza telewizor, a następnie wstaje, żeby zmienić ubrania. Nie ważne, jak bardzo jestem na niego wkurzona, nigdy nie przepuściłabym szansy by oglądać go rozebranego. Na początek ściąga koszulę przez głowę, a następnie widzę jak jego mięśnie napinają się pod skórą, kiedy odpina i zdejmuje swoje ciasne, czarne jeansy. Kiedy tylko myślę, że zamierza być w samych bokserkach, wyciąga z komody cienkie, bawełniane spodnie i zakłada je na siebie. Na moje szczęście pozostaje bez koszulki.
- Trzymaj – mamrocze i podaje mi bluzkę, którą przed chwilą ściągnął. Nie potrafię ukryć uśmiechu na mojej twarzy, kiedy biorę ją w swoje ręce. Wygląda na to, że mamy swój mały rytuał. Musi lubić, kiedy noszę jego ubrania do spania tak bardzo, jak ja kocham jego zapach na materiale. Harry skupiony jest na telewizji, kiedy przebieram się w jego koszulkę i parę legginsów, które są naprawdę wygodne. Gdy układam swoje ubrania ze stanikiem, Harry w końcu znów na mnie spogląda. Odchrząkuje, a jego oczy przejeżdżają po moim ciele.
- Te uhm.. spodnie są niesamowicie seksowne – prawi komplement, na co się rumienię.
- Dzięki.
- O wiele lepsze, niż te od piżamy – drażni mnie, a ja się śmieję, gdy siadam na podłodze. O dziwo, czuję się komfortowo w tym bezosobowym pokoju. Może powodem są książki, lub Harry, nie jestem pewna. Tak.. to Harry.
- Tam, w aucie, serio mówiłaś o tym, że ledwo mnie znasz? – cicho pyta. Jego pytanie naprawdę mnie zaskoczyło.
- Po części. Nie łatwo cię poznać – przyznaję.
- Czuję, jakbym cię znał – oznajmia, a jego oczy niemiłosiernie wpatrują się w moje.
- Tak, ponieważ ci na to pozwalam. Mówię ci wiele o sobie.
- Ja tak samo. Może ci się tak nie wydaje, ale znasz mnie lepiej niż ktokolwiek inny – wodzi wzrokiem po podłodze, a potem zawraca ku mojemu spojrzeniu. Wygląda na wrażliwego i smutnego, o wiele inaczej, niż zazwyczaj, ale równie zniewalająco.
Nie jestem pewna, co powinnam powiedzieć na jego wyznanie. Czuję jakbym świetnie znała Harry’ego, jakbyśmy byli związani o wiele bardziej, niż osoby, które wiedzą o sobie tylko kilka rzeczy, jednak chciałabym dowiedzieć się o nim więcej.
- Ty również znasz mnie lepiej niż ktokolwiek – mówię mu. Zna mnie, prawdziwą Tess. Nie tę, którą udawałam w pobliżu mojej mamy, czy przy Noah’u. Opowiedziałam mu historię o tym, jak opuścił mnie ojciec, o nastawieniu mojej mamy, a także o moich obawach, których nikt nigdy wcześniej nie poznał. Harry wydaje się być zadowolony tą informacją, uśmiech pokrywa jego piękną twarz, kiedy wstaje z krzesła i zsuwa się na podłogę. Siada obok mnie, a następnie bierze moje dłonie w swoje.
- Co chcesz wiedzieć, Tessa? – pyta mnie, aż wytrzeszczam oczy ze zdziwienia. Harry w końcu chce mi wyznać więcej szczegółów ze swojego życia. Jestem tak blisko, by pojąć go jako skomplikowanego, złego, a czasem i uroczego mężczyznę.
Oboje opieramy głowy o łóżko, z oczami patrzącymi w sufit. Zadaję Harry’emu co najmniej sto pytań. Opowiada o miejscu, w którym dorastał – Holmes Chapel, a także jak wspaniale mu się tam żyło. Blizna na jego kolanie spowodowana była od jego pierwszej jazdy na dwukołowym rowerze, podczas gdy jego matka zemdlała na widok krwi. Tego dnia, jego ojciec był cały dzień w barze, więc była ona jedyną osobą, która go tego nauczyła. Wspomina o szkole podstawowej i jak spędzał większość swojego czasu na czytaniu. Nigdy nie był zbytnio towarzyski, a kiedy podrósł, jego ojciec pił coraz więcej i więcej, natomiast jego rodzice kłócili się częściej. Mówi, jak został wywalony z gimnazjum przez bójki, jednakże jego matka ubłagała o przyjęcie go z powrotem. Kiedy miał szesnaście lat, zaczął robić tatuaże na swoim ciele - przyjaciel tworzył je mu w piwnicy. Jego pierwszym była gwiazda, potem zrobił kolejny, aż w końcu stało się to nałogiem. Twierdzi, że nie ma konkretnego powodu, dlaczego nie wytatuował sobie pleców. Po prostu jeszcze nie zrobił sobie żadnego w ich pobliżu. Nienawidzi ptaków i kocha staromodne auta. Dzień, w którym nauczył się prowadzić, był najlepszym dniem w jego życiu, a najgorszym - kiedy jego rodzice się rozwiedli. Jego ojciec przestał pić, kiedy Harry miał czternaście lat i starał się poprawić swoje błędy za wszystkie czasy, jednakże nie ma dopuszcza do siebie mężczyzny. Moje myśli pochłaniają każdy nowy szczegół z jego życia, a poza tym czuję, że w końcu go rozumiem. Wciąż jest wiele rzeczy, które z przyjemnością chciałabym poznać, jednak zasypia, podczas opowiadania mi o domku do zabawy z kartonowych pudełek. Stworzył go ze swoją mamą, gdy miał osiem lat. Kiedy patrzę jak śpi, muszę przyznać, że wygląda o wiele młodziej, znając jego dzieciństwo. Przeważnie było szczęśliwe, pomijając pijaństwo jego ojca, które stworzyło dzisiejszą, złą wersję Harry’ego. Pochylam się i składam pocałunek na jego policzku, a następnie wgrzebuję się do łóżka. Nie chcę go budzić, więc bokiem przeciągam kołdrę, żeby się przykryć. Moje myśli wędrują ku małemu, kędzierzawemu chłopcu, który spada z roweru.
- Przestań! – podskakuję obudzona na bolesny dźwięk głosu Harry’ego. Targa swoim ciałem po podłodze. W mgnieniu oka wygrzebuję się i schodzę do niego z łóżka. Delikatnie potrząsam jego barkami, żeby go zbudzić. Pamiętam, jak ciężko było to zrobić ostatnim razem, więc pochylam się ku niemu, owijam swoje małe ramiona wokół niego, a on próbuje się ode mnie uwolnić. Z jego idealnych ust wymyka się płaczliwy głos, aż w końcu się budzi.
- Tess – oddycha i obejmuje mnie swoimi ramionami. Dyszy, a oprócz tego jest cały spocony. Powinnam była zapytać się o jego koszmary, ale nie chciałam być wścibska. Powiedział mi wystarczająco dużo, o wiele więcej, niż się kiedykolwiek spodziewałam.
- Jestem tu, jestem – uspokajam go. Chwytam go za ramię, podciągając go do góry, a następnie w stronę łóżka. Kiedy wzrokiem napotyka moje oczy, zdezorientowanie i strach powoli w nim bledną.
- Myślałem, że wyszłaś – szepcze. Kiedy leżymy, przyciąga mnie do siebie tak blisko, jak to tylko możliwe. Przebiegam palcami po jego wilgotnych, niesfornych włosach, na co zamyka oczy.
Nic nie mówię, po prostu kontynuuję to, co robię by go uspokoić.
- Nigdy mnie nie opuszczaj, Tess – mówi cicho, kiedy z powrotem zasypia. Moje serce niemalże eksploduje na jego słowa i wiem, że zostanę tutaj tak długo, jak tylko chce.


~ jeśli przeczytałeś/aś zostaw komentarz :)

51 komentarzy:

  1. To było... cudowne..
    @HiMyHarry

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe co takiego śni się Harry'emu...
    Końcówka była przeurocza xxx

    OdpowiedzUsuń
  3. ojejejejeje *-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Booze czekam na następny to jest cudownee ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. safbshvbsjhvbwsijefbwshb TAAAAAKIE CUDOWNE *_____*

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham <3 Świetny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham, kocham, kocham!
    Harry jest taki awww... *____*
    "Nigdy mnie nie zostawiaj, Tess " to takie słodkie i smutne :'(
    Chce moooooreee!!

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny rozdział!!
    Jak zawsze :D
    Pozdrawiam gorąco :)
    G x
    ( @GmymemoriesK )

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaaaa tak długo czekałam *.* świetny jak ZAWSZE <33 kocham kocham kooocham :** next <3 ^.^

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsza ? Jej super *-* juz sie nie moge doczekac nastepnego ! jaki slodzisny hazza pod koniec uuuuuu <3 kocham ciebie za to ze to tlumaczysz i wgl za wszystko tez <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Omomomomo PER-FECT kochaaam to oni są tacy uroczy i kochani. Pomimo aroganckiego Harrego uwielbiaam to to jest moim nałogiem..Dziękuję za tłumaczenie:*

    OdpowiedzUsuń
  12. To jest genialne <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem pierwsza :) Rozdział jak zawsze super ;d Czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ojeju *.* !!!!!!!!!!!!!!! SUPER !! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. awww jejkuuu <3
    'nigdy mnie nie zostawiaj' rozpływam się! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudowne ;*
    Chce kolejny rozdzial. Natychmiast ;D

    @kasia763

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooooo, matko to takie słodkie :3

    OdpowiedzUsuń
  18. Wspaniały :) @Ania_Janik

    OdpowiedzUsuń
  19. Ommom... świetne <3 kiedy next?

    OdpowiedzUsuń
  20. To jest boskie, mam pytanko jesteś na bieżąco z główną autorką After.?? A tak poza tym ten rozdział *o*

    OdpowiedzUsuń
  21. Zawał serca...kiedy następny ? *o*

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam szczerą ochotę poznać sny Harry'ego :D Świetny rozdział i czekam nn <3
    @We_Run_Things_

    OdpowiedzUsuń
  23. awww końcówka boska!!! słodziak Harry!

    OdpowiedzUsuń
  24. takie... ach. inne. cudowne. najlepsze. <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo dobry rozdzial:)) tylko szkoda,ze krotki:(( kiedy bedzie nastepny?:** prosze oby szybko:)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Aaaaa.. chce kolejny ; ) Kocham Cię dziewczyno za te tłumaczenie ^_^ kiedy next ? ; D

    OdpowiedzUsuń
  27. Jest świetny, Tessa działa bardzo uspokajająco na Harrego, to cudowne :D Świetnie tłumaczysz. Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  28. cudowny ! <3 Idealny ! <# @Emily99_x3

    OdpowiedzUsuń
  29. <3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy mnie nie opuszczaj Tess............................... ;___________;

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy mnie nie opuszczaj Tess <3

    OdpowiedzUsuń
  32. ahhh ta końcówka ^^ nigdy mnie nie opuszczaj Tess <3

    OdpowiedzUsuń
  33. "Nigdy mnie nie opuszczaj, Tess " *-*


    Chyba zrobię listę najpiękniejszych tekstów z tego opowiadania, jest ich tak wiele xD

    Ciekawe, co takiego śni się Harry'emu ... :(

    xx

    OdpowiedzUsuń
  34. O matko, jakie to jest cudne, i te ostatnie słowa Harry'ego, wszystko pięknie, ciekawe czy pójdzie na ten ślub, myślę, że TAK! :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Ostatnie słowa Harry'ego, jejku ..zgadzam się z innymi, jedne z najpiękniejszych w całym opowiadaniu

    OdpowiedzUsuń
  36. KOCHAM. To jest niesamowite opowiadanie jakie dotąd czytałam ! <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Cudeńko *-*
    W końcu coś więcej o nim wiemy :D

    A.

    OdpowiedzUsuń
  38. Chce takiego Harry'ego przy sobie <3 seriooo!! To fanfiction doprowadza mnie do szału!! Czytam kolejny rozdział!!!!

    OdpowiedzUsuń
  39. Kurwa.
    Umarłam.
    Ten rozdział >>>>>>>>>>>>>>>
    Kocham ♥

    OdpowiedzUsuń
  40. asdfghjkl
    świetny <3

    OdpowiedzUsuń