wtorek, 27 sierpnia 2013

Rozdział 53.

Karen przygotowała dla nas wiele słodkości. Zajadam się kilkoma z nich podczas, gdy opowiada nam o swoim zamiłowaniu do pieczenia. Liam nie dołącza do nas w jadalni, jednak nie powoduje to u mnie żadnych podejrzeń.
- Ja także uwielbiam piec, tylko po prostu nie jestem w tym, aż tak dobra - mówię, na co się śmieje.
- Z przyjemnością mogłabym cię czegoś nauczyć, jestem niezłym kucharzem - chwali się, a ja rzucam uśmiech. Nadzieja, aż błyszczy w jej brązowych oczach, więc kiwam głową.
- Byłoby świetnie - nie mam serca, żeby jej odmówić. Czuję, że wkłada wielki wysiłek by mnie lepiej poznać. Wierzy, że jestem dziewczyną Harry'ego, a on nawet nic nie zrobił, żeby wyjawić prawdę, więc daje mi to trochę nadziei. Gdyby tylko moje życie wyglądało jak ten wieczór. Spędzanie z nim czasu przynosi mi dużo radości. Jego wzrok nieustannie napotyka moje oczy, podczas gdy rozmawiam z jego ojcem i przyszłą przybraną matką. Jest przynajmniej miły przez ostatnie godziny. Swoim kciukiem delikatnie pociera moje knykcie, przez którego mam niezliczenie wiele motyli w brzuchu. Deszcz wciąż zalewa podwórze, a wiatr wyje..
Kiedy kończymy desery, Harry wstaje od stołu. Zerkam na niego pytająco, na co pochyla się, szepcząc mi w ucho.
- Zaraz wracam, idę tylko do ubikacji - mówi, a ja się uśmiecham. Obserwuję jak odchodzi i znika w głębi korytarza.
- Oboje nie możemy być ci bardziej wdzięczni. Cudownie jest mieć Harry'ego z nami, nawet jeśli to tylko kolacja - mówi Karen, a Ken sięga po jej rękę leżącą na stole.
- Ma rację. Wspaniale jest widzieć swojego jedynego syna zakochanego. Zawsze się obawiałem, że nie byłby zdolny.. był.. złym dzieckiem - mamrocze Ken, po czym spogląda na mnie.
Musi widzieć, jak niekomfortowo kręcę się na siedzeniu.
- Przepraszam, nie chciałem wprawić cię w zakłopotanie. Po prostu świetnie, że jest szczęśliwy - szczęśliwy? Zakochany? Krztuszę się oddechem, co przeradza się w serię kaszlnięć. Uspokajam się, gdy popijam zimną wodę ze swojej szklanki, po czym znów na nich spoglądam. Myślą, że Harry jest we mnie zakochany? Gdybym ich wyśmiała, byłoby to bardzo nieuprzejme z mojej strony. Widać, że go nie znają.
Zanim zdążam cokolwiek z siebie wydusić, Harry wraca, na co dziękuję niebiosom, że nie musiałam odpowiedzieć na ich słodkie, ale omylne przypuszczenia. Nie siada na miejsce, lecz zamiast tego staje za mną, trzymając ręce na oparciu krzesła.
- Powinniśmy się zbierać, muszę zabrać Tess z powrotem do akademika - oznajmia im.
- Oh, nie bądź niemądry. Powinniście zostać na noc. Na zewnątrz panuje burza, a my mamy mnóstwo pokoi, prawda Ken? - zwraca się do swego narzeczonego, na co ten kiwa głową.
- Oczywiście, oboje jesteście mile widziani - odpowiada, a Harry na mnie spogląda. Chcę zostać, by spędzić z nim więcej czasu zwłaszcza teraz, kiedy jest w niesamowicie dobrym nastroju.
- Nie mam nic przeciwko - mówię, po czym próbuję złapać kontakt wzrokowy z Harrym. Nie chcę go zdenerwować tym pobytem. Jego oczy są niedoodczytania, jednak nie wygląda na złego.
- Świetnie! Czyli załatwione. Pokażę Tess jej pokój, chyba że wolisz zostać u Harry'ego? - pyta. Nic nie zarzuca, słychać jedynie uprzejmość w jej głosie.
- Nie, chciałabym poprosić o swój własny. Jeśli to w porządku? - pytam, na co Harry piorunuje mnie spojrzeniem. Więc chciał mnie w swym pokoju? Ta myśl mnie podnieca, jednakże nie jest mi komfortowo z tym, że wiedzą na jakim punkcie się znajdujemy. Moja irytująca podświadomość przypomina mi, że wcale się nie umawiamy i nawet nie jesteśmy blisko tego. Mam chłopaka, który nie jest Harrym. Jak zwykle ją ignoruję, po czym podążam na górę za Karen.
Pokazuje mi pokój, który znajduje się naprzeciw Harry'ego. Nie jest aż tak wielki jak jego, ale posiada równie piękne dekoracje. Znajduje się w nim nieco mniejsze łóżko z białym oparciem
, a na ścianach rozsiane są obrazy łodzi i kotwic. Wielokrotnie jej dziękuję, na co obdarza mnie uściskiem, zanim opuszcza pomieszczenie.
Chodzę po pokoju, aż w końcu przystaję przy oknie. Podwórko jest o wiele większe niż myślałam. Widziałam tylko taras i drzewa po jego lewej stronie. Po prawej położony jest niewielki obiekt, który wygląda na oranżerię, ale nie potrafię tego stwierdzić przez ulewę. Będę musiała zapytać się Harry'ego czy coś o tym wie, jednakże jest to mało prawdopodobne, ponieważ nie spędza tu zbyt wiele czasu. 
Kiedy gapię się na deszcz, myśli zaczynają szaleńczo przebiegać mi przez głowę. Spędziłam dziś z Harrym najlepsze chwile, pomijając jego wielokrotne wybuchy. Trzymał mnie za rękę, czego nigdy nie robi; dotykał moich pleców, gdy schodziliśmy do jadalni, a także pocieszał mnie najlepiej jak potrawił, kiedy zamartwiałam się Liamem. Jest to najdalszy punkt, do którego doszliśmy w naszej.. przyjaźni lub czymkolwiek to jest. To jest właśnie ta niezrozumiała część. Wiem, że nie możemy się spotykać i nigdy nie będziemy, ale może cokolwiek teraz robimy będzie wystarczająco dobre? Nigdy nie przypuszczałam, że mogłabym być czyimś przyjacielem z korzyściami. Jestem świadoma tego, że nie utrzymam się od niego z daleka zwłaszcza, że próbowałam wiele razy i nigdy nie zadziałało.
Lekkie pukanie w drzwi wyrywa mnie z moich myśli. Spodziewam się zobaczyć w nich Karen czy Harry'ego, ale kiedy je otwieram znajduję tam Liama. Trzyma ręce w kieszeniach, a na jego przystojnej twarzy widnieje niezręczny uśmiech.
- Hej.
- Hej, chcesz wejść? - pytam, na co kiwa głową.
Wracam do środka i siadam na łóżku, a on sięga po krzesło od małego stolika znajdującego się w rogu, po czym zajmuje miejsce.
- Ja - oboje mówimy w tym samym momencie, na co się śmiejemy.
- Ty pierwsza - mówi.
- Okej, więc bardzo przepraszam, że dowiedziałeś się w taki sposób o Harrym, nie miałam takiego zamiaru. Po prostu upewniałam się czy wszystko z nim w porządku, ta cała kolacja z jego ojcem źle na niego działała i jakoś skończyliśmy.. całując się. Wiem jakie to okropne z mojej strony i że jestem straszna zdradzając Noah, ale odczuwam zdezorientowanie. Nawet próbowałam trzymać się od Harry'ego z daleka. Naprawdę - zaczerpuję powietrze.
- Nie oceniam cię, Tessa. Byłem po prostu zaskoczony widząc was razem na tarasie. Myślałem, że kiedy tam wejdę zobaczę jak na siebie krzyczycie - śmieje się i kontynuuje. - Wiedziałem także, że coś jest nie tak, odkąd mieliście tą kłótnię na zajęciach z literatury, a także po tym, jak zostałaś u nas w poprzednim tygodniu i również wtedy, gdy wrócił by wdać się ze mną w bójkę. Wszystkie oznaki były widoczne, jednakże myślałem, że powiedziałabyś mi, ale rozumiem dlaczego tego nie zrobiłaś - mówi i czuję jak ciężar opada z moich barków.
- Nie jesteś na mnie zły? Lub nie zmieniłeś o mnie zdania? - pytam, na co kręci głową.
- Nie, oczywiście że nie. Aczkolwiek jestem zmartwiony tą całą sprawą między wami. Nie chcę by cię skrzywdził, a wierzę, że to zrobi. Przepraszam, że to mówię, ale jako twój przyjaciel chcę byś wiedziała, że tak będzie - mówi. Chcę się obronić, czy zezłościć, ale jakaś część mnie wie, że on ma rację. Po prostu mam nadzieję, że może jednak się myli.
- Więc co zamierzasz zrobić z Noah? - pyta, na co jęczę.
- Nie mam bladego pojęcia. Boję się, że jeśli z nim zerwę, będę tego żałować, lecz to co mu robię nie jest w porządku. Po prostu potrzebuję trochę czasu by się na coś zdecydować.
Kiwa głową.
- Ulżyło mi, że nie jesteś na mnie zły - mówię, na co się uśmiecha.
- Zachowywałem się wcześniej jak palant, nie wiedziałem co powiedzieć. Przepraszam.
- Ja też, kompletnie cię rozumiem - oboje wstajemy, po czym się przytulamy. Kiedy napawam się ciepłym i przyjemnym uściskiem, drzwi się otwierają.
- Uhm.. przeszkadzam w czymś? - głos Harry'ego rozbrzmiewa się po pokoju.
- Nie, wejdź - mówię, na co wywraca oczami. Mam nadzieję, że wciąż jest w przyzwoitym nastroju.
- Przyniosłem ci rzeczy do spania - oznajmia. Kładzie mały stos ubrań na łóżku i zaczyna odchodzić.
- Dziękuję, możesz zostać - nie chcę by wychodził.
- Nie, w porządku - parska i wychodzi z pokoju.
- Jest taki humorzasty - jęczę, po czym opadam na łóżko.
Liam chichocze, siadając z powrotem na krzesło.
- Taa, to jest właściwe słowo, które go opisuje - oboje wybuchamy śmiechem.
Liam zaczyna opowiadać o Danielle i jak bardzo nie może doczekać się jej odwiedzin w przyszłym tygodniu. Niemalże zapomniałam o ognisku, na które Noah przyjeżdża. Może powinnam to odwołać? A co jeśli ten postęp między mną a Harrym jest tylko wytworem mojej wyobraźni? Czuję jakby coś się zmieniło po dzisiejszym wieczorze. Powiedział, że pragnie mnie bardziej niż kogokolwiek innego, ale tak właście to nie przyznał, że coś do mnie czuje. Po godzinie zaczynamy rozmawiać o wszystkim poczynając od Tołstoja, aż do Seattle. Liam żegna się ze mną na dobranoc, po czym wycofuje się do swojego pokoju, zostawiając mnie samą z myślami i dźwiękiem deszczu.
Podnoszę ubrania, które przyniósł mi Harry. Jedna z jego czarnych koszulek leży na parze czerwono-szarych spodni w kratę. Śmieję się, wyobrażając sobie w nich Harry'ego, ale potem uświadamiam sobie, że prawdopodobnie nigdy ich nie założył. Są z komody z nienoszonymi ubraniami. Podnoszę koszulkę i czuję jego zapach. Musiał ją nosić, i to niedawno. Aromat jest upojny, miętowy, po prostu nie do opisania. Muszę przyznać, że jest to moja nowa, ulubiona woń na całym świecie. Do ubrań dołączona jest para dużych, czarnych skarpetek. Ściągam rajstopy, sukienkę i stanik, a następnie się przebieram. Spodnie są o wiele za duże, ale za to bardzo wygodne. Kładę się na łóżku, po czym okrywam kocem swoją klatkę piersiową, a wzrok skupiam na suficie, gdy odtwarzam sobie cały dzień w myślach. Czuję jak odpływam we śnie, we śnie o zielonych oczach i czarnych koszulkach.
- NIE!! - krzyk Harry'ego budzi mnie w podskoku. Czy ja to słyszę?
- Proszę! - kolejny wrzask. Wyskakuję z łóżka i biegnę przez korytarz.


~ jeśli przeczytałeś/aś zostaw komentarz :)

66 komentarzy:

  1. Nominowałam cię do nagrody Liebster Award, szczegóły na http://my-happiness-is-very-sad.blogspot.com/2013/08/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże, następny, już! Co się stało Harry'emu? Nie wytrzymam. :c <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ahhhh! W takim momencie?!
    Czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślałam że Liam wyjdzie i Hazza zostanie, ale fajnie, że sobie to wyjasnili c:
    Harry ma pewnie koszmar xd
    fajnie tlumaczysz, czekam na nowy :>

    OdpowiedzUsuń
  5. O Boże o.o ej coś było że Hazza mówi przez sen bo ma koszary. Tak Steph chyba mówiła o.O jezu ja chce następny *____*

    OdpowiedzUsuń
  6. kocham to opowiadanie, świetnie tłumaczycie! xx @avonchip

    OdpowiedzUsuń
  7. O BOŻE *.* JACHHJSCJSDNCKSDCNJKSDNVJNSDJKVDFNSN
    CIEKAWE CO SIĘ TERAZ STANIE ;O
    MOJE EMOCJE >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

    TruskawkaaxD

    OdpowiedzUsuń
  8. BOŻE, CO SIĘ STAŁO?? :O
    CHYBA UMRĘ PODCZAS CZEKANIA NA NEXT'A ;-;
    Rozdział idealnie przetłumaczony c:
    @HiMyHarry

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie tłumaczysz! x @Next2you_Biebss

    OdpowiedzUsuń
  10. Ej daj next ! Co się dzieje do cholery ?

    OdpowiedzUsuń
  11. O MATKKO! CO JEST?! ;C
    A był juz tak słodkoo *.*
    @1DMyDreaaam

    OdpowiedzUsuń
  12. O BOŻE ! BOŻE ! BOŻE ! BOŻE ! BOŻE ! AOGJNDFKLJSAF *_* Nieee mogę ! :D <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Hxjcjshhducjs kocham to ♡

    OdpowiedzUsuń
  14. Co się dzieje?! RAAANY!
    @AlexMOfficial

    OdpowiedzUsuń
  15. Za pewne Harry ma koszmary ponieważ nie śpi z Tessa ... :(

    OdpowiedzUsuń
  16. prosze dodaj dzisiaj kolejny rodzial,kc<3

    OdpowiedzUsuń
  17. kiedy następny?

    OdpowiedzUsuń
  18. SUPER ALE CO SIĘ DZIEJE ???
    KOCHAM TO BXSGNHFC ♥
    @juliadobrowols9

    OdpowiedzUsuń
  19. O matko boska. Ja nie zasnę dzisiaj w nocy :D Zgaduje, że Harry będzie miał koszmar w roli głównej z Tessą. Czekam na nexta :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Matko boska. Ja nie zasne dzisiaj w nocy. Pewnie Harry będzie miał koszmar z Tessą. Czekam na kolejny :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Dlaczego większość rozdziałów musi się kończyć w takich momentach?!
    Potem spędzam pół nocy na rozmyślaniu, co mogło się stać. To strasznie męczące, bo nie mogę pozbyć się tych myśli, jednak dzieje się tak, gdy jestem podekscytowana. A to opowiadanie wprawia mnie w ekscytację i to bardzo.
    Czekam na następny rozdział i proszę, skróć moje męki i dodaj go jak najszybciej ;P

    OdpowiedzUsuń
  22. omg omg omg *.*
    to ff uzależnia ;o
    czekam na kolejny! x

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny !!
    Czyżby Harry miał koszmar ?
    Pozdrawiam i czekam na next !
    G x

    OdpowiedzUsuń
  24. o jezuuuuuuu co dalej ??? OMG najlepszy blog ever <3

    OdpowiedzUsuń
  25. błagam dodaj jeszcze dzisiaj następny bo nie zasne :<
    cudownie tłumaczysz, i jesteś cudowna że dodajesz rozdziały tak często!

    OdpowiedzUsuń
  26. KOCHAM TO OPOWIADANIE!!! I CIEBIE ZA TO ZE JE TLUMACZYSZ !!! <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  27. Mysle, ze Harry z kims sie kluci czy cos
    Juz nie moge sie doczekac nastepnego ;D

    @kasia763

    OdpowiedzUsuń
  28. AWW co się stało z Harrym ? zdycham do następnego rozdział ^^ <3333

    OdpowiedzUsuń
  29. Harry pewnie ma ten swój koszmar :c
    Tylko kiedy Tessa śpi z nim to jest spokojny
    Jejku
    Świetny rozdział
    Czekam na kolejny xx

    OdpowiedzUsuń
  30. jak zwykle w najlepszym momencie :c
    mega !!! kocham <3
    czekam na następny, mam nadzieje że dodasz jutro :3

    OdpowiedzUsuń
  31. Jezu czemu w takim momencie? :( umrę tu mam nadzieję że następny rozdział będzie szybko. Harry zaczyna się zmieniać bardzo się x tego powodu cieszę <3

    OdpowiedzUsuń
  32. W takim momencie? :/ CZEKAM NA NASTĘPNY :) Jestem bardzo ciekawa co się stało. Może Harry ma jakiś koszmar czy coś.

    OdpowiedzUsuń
  33. kurcze kurcze kurcze! Może mu się śni że coś się stało Tess? o.O Proszę dodaj dzisiaj kolejny proszę! Nie mogę się doczekać

    OdpowiedzUsuń
  34. To jest swietne :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Przeczytałam całego bloga w 2 dni. Jest super <3 Czekam z niecierpliwością na next i na pewno będę czytać dalej :D

    Pozdrawiam


    Agata :))

    OdpowiedzUsuń
  36. omg !! właśnie skończyłam go czytać . jest cudownyy !! no mam nadzieje że Harry niedługo powie Tess że się w niej zakochał! nie moge sie doczekać nastepnego !! :*

    OdpowiedzUsuń
  37. czekam na następny :D !

    OdpowiedzUsuń
  38. Nominowałam Cię do LBA. :D Zapraszam szczegóły tu.

    http://ludzizmienia.blogspot.com/2013/08/libster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  39. będzie dzisiaj następny?? :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Boże co się dzieje ? :c
    Kiedy next : )

    OdpowiedzUsuń
  41. Tłumaczenie jest świetne i jeszcze te czesto dodawane rozdziały. Czekam na następny. xx

    OdpowiedzUsuń
  42. O matko !!! Proszę dodaj szybko

    OdpowiedzUsuń
  43. Ojeja, mój ulubiony blog. ; ) :D
    Błagam jak najszybciej następny! :D
    To wszystko między Tess a Harrym jest takie dziwne.. ; o
    Ale to słodkie jak ją trzyma za ręke czy coś. ; P
    Czekam na następny. xoxo

    OdpowiedzUsuń
  44. next next bo ja tu zaraz chyba serio umrę ♥

    OdpowiedzUsuń
  45. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, to jest ZA JE BI STE KURWA aaaaaaaaaaaa ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  46. Jejku, nie dręcz nas i dodaj :D Proszę! :* Blog jest super przeczytałam od początku przez jedną noc i poranek i jestem chyba uzależniona! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też przeczytałm tylko że ja w jeden dzień non stop

      Usuń
  47. Omg drugi dzień nie ma rozdziału, zaczynam się martwić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozdział pojawi się jak druga tłumaczka skończy swoją część.

      Usuń
  48. Kiedy next? Jestem ciekawa co obudziło Harrego ... :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam taką małą prośbę.. czy dało by się powiększyć literki rodziałów i żęby było bardziej czytelnie bo strasznie trudno jest znaleźć odpowiedni rozdział :)proszę..

    OdpowiedzUsuń
  50. strzelam ze Harry' emu śnia sie koszmary ;-;

    OdpowiedzUsuń
  51. koCHAM TO !!!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Jaki długi ten rozdział :) miła odmiana

    OdpowiedzUsuń
  53. w najlepszym momencie ... *_*//Maggie

    OdpowiedzUsuń
  54. Cieszę się, że Liam wyjaśnił sobie wszystko z Tess. :)

    To opowiadanie wyróżnia się tym, że rozdziały zawsze kończą się w najlepszych momentach. To jest taki przerywnik, jak reklamy na Polsacie xD

    OdpowiedzUsuń
  55. Jezu ale koniec emocjonujący, strasznie jestem ciekawa co sie wydarzy.. :D

    OdpowiedzUsuń
  56. Naprawdę jedno z najlepszych ff, jakie czytałam. Akcja tak szybko się zmienia haha

    OdpowiedzUsuń