czwartek, 11 września 2014

Rozdział 210.

Kiedy otwieram drzwi od mojego biura, Zayn stoi w korytarzu w taki sposób, w jaki sądziłam, że go zobaczę. Jest ubrany w czarno-czerwoną bluzę, ciemne spodnie i adidasy za kostkę. Twarz mu za bardzo nie wydobrzała, a siniaki wokół jego oczu i nosa biją różnymi kolorami.
- Cześć, przepraszam, że nie dałem ci znać, że wpadnę - mówi.
- Coś się stało? - pytam go, a następnie z powrotem podchodzę do swojego biurka.
Przez chwilę stoi niezręcznie w drzwiach, po czym podąża za mną w głąb pomieszczenia.
- Nie. Cóż... tak. Próbowałem porozmawiać z tobą od wczoraj, ale nie odpisywałaś na moje wiadomości.
- Wiem, ale z Harrym mamy już wystarczająco dużo problemów, a ja nie chcę tworzyć nowych, poza tym zabronił mi się z tobą kontaktować.
- Pozwolisz mu na to, by dyktował ci z kim możesz się widywać? - Zayn usadawia się centralnie naprzeciwko mojego siedzenia, więc zajmuję miejsce za biurkiem i patrzę przez okno, zanim odpowiadam.
Sposób, w jaki siedzimy nadaje charakter oficjalny. Nie jest to niezręczne, po prostu za bardzo formalne.
- Nie, to nie tak. Wiem, że jest trochę przytłaczający i może odbiera niektóre rzeczy w niewłaściwy sposób, ale nie mogę go winić za to, że nie pozwala mi się z tobą przyjaźnić. Nie chciałabym, żeby on spędzał czas z kimś, do kogo coś czuje albo... - mówię, a oczy Zayna się rozszerzają.
- Co powiedziałaś?
Cholera.
- Nic, miałam tylko na myśli...
- Czujesz coś do mnie? - pyta. Jego oczy rozświetlają się na każdą sylabę tego zdania.
- Nie, cóż, tak. Nie wiem - kręcę i mentalnie uderzam się za to, że mówię rzeczy bez przemyślenia.
-  Jeśli nie to spoko, ale jeśli to prawda, to nie musisz kłamać na ten temat.
- Nie kłamię, czułam coś do ciebie. Szczerze, być może wciąż czuję, sama nie wiem. To wszystko jest dla mnie teraz skomplikowane. Zawsze mówisz właściwe rzeczy i zawsze byłeś, kiedy cię potrzebowałam. Miałoby to sens, gdybym rozwinęła te uczucia. Mówiłam ci, że zależy mi na tobie, ale oboje wiemy, że to przegrana sprawa.
- Dlaczego? - nie jestem pewna, ile razy mam go jeszcze odrzucić, aż wreszcie zrozumie gdzie jego miejsce.
- Ponieważ to nie ma sensu. Nigdy nie będę w stanie z tobą być. Ani z nikim, jeśli już o to chodzi. Z nikim poza nim.
- Mówisz tak tylko dlatego, bo jesteś w jego pułapce.
Staram się odepchnąć gniew, jaki powoli buduje się w stronę Zayna na jego słowa o Harrym. Z pewnością ma prawo mieć chore odczucia w jego stronę, ale nie podoba mi się sposób, w jaki wytyka mi, że nie mam siły i kontroli nad swoim związkiem.
- Nie, mówię tak, ponieważ go kocham, tak bardzo jak nie chcę tego ci teraz mówić, ale wiem, że muszę. Nie mogę ci nic więcej zaoferować. Wiem, że nie rozumiesz, czemu wciąż z nim jestem pomimo tego choasu, ale bardzo go kocham, bardziej niż cokolwiek innego. Poza tym, nie trzyma mnie w pułapce, chcę z nim być.
To prawda, wszystko co właśnie powiedziałam Zaynowi to prawda. Czy Harry przeprowadzi się ze mną do Seattle, czy nie, spróbujemy, żeby to działało. Możemy używać Skype'a i odwiedzać się w weekendy, dopóki nie wyjedzie do Anglii. Mam nadzieję, że nie będzie chciał się ze mną rozstawać.
Odległość może być kluczem do uzyskania zgody, by się ze mną przeprowadził. Nasza historia udowodniła, że nie czuliśmy się za dobrze, będąc z dala od siebie, celowo czy nie. Zawsze w jakiś sposób kończyliśmy razem. Ledwo co pamiętam, kiedy moje dni i noce nie kręciły się wokół tego mężczyzny, kiedyś próbowałam nawet wyobrazić sobie życie bez niego, ale to było prawie niemożliwe.
- Nie sądzę, że daje ci szansę na to, by się zastanowić, czego pragniesz lub co jest dla ciebie najlepsze. Myśli tylko o sobie - łamie mu się głos.
- To nieprawda. Wiem, że macie problemy między sobą, ale...
- Nie, w ogóle nie wiesz o naszych sprawach - mówi. - Nawet jeśli wydawało ci się, że tak.
- On mnie kocha, a ja jego. Przykro mi, że zostałeś w to wciągnięty. Przepraszam, nie chcę cię ranić - przerywam mu.
- Ciągle mnie zapewniasz, ale tak zawsze się dzieje.
Nienawidzę konfrontacji bardziej niż czegokolwiek innego, zwłaszcza, jeśli chodzi o kogoś, kim się przejmuję, ale te rzeczy muszą być powiedziane tak, żebyśmy z Zaynem mogli zamknąć rozdział o... sytuacji między nami. Nie jestem nawet pewna, do jakiej kategorii to się zalicza.
- Nie robiłam tego celowo, przepraszam.
- Nie musisz przepraszać, już o tym wiedziałem, kiedy podjąłem decyzję, by tutaj przyjechać. Powiedziałaś bardzo jasno, jak się czujesz na zewnątrz budynku administracji.
- To dlaczego przyszedłeś? - pytam cicho.
- By porozmawiać z tobą - rozgląda się po pokoju, po czym znowu wraca wzrokiem na mnie. - Nieważne, tak naprawdę nie wiem, czemu tutaj przyszedłem - wzdycha.
- Jesteś pewien? Wyglądałeś na całkiem zdeterminowanego parę minut temu.
- Nie, to bez sensu, jak już powiedziałaś. Przepraszam za przyjście.
- W porządku, nie musisz przepraszać - mówię mu.
Oboje wciąż to powtarzamy.
- Nadal masz zamiar się tam przeprowadzić? - wskazuje na pudełka na podłodze.
- Tak, jestem prawie gotowa.
- Aha.
Powietrze pomiędzy nami jest bardzo gęste, żadne z nas nie wydaje się wiedzieć, co powiedzieć. Patrzy przez okno na szare niebo, a ja gapię się na dywan.
- Lepiej jak już pójdę. Ponownie przepraszam za przyjście. Powodzenia w Seattle, Tesso - ledwo mogę usłyszeć te słowa przez smutek w jego głosie,
- Przepraszam za wszystko, szkoda, że sprawy nie potoczyły się inaczej.
- Ja też, bardziej niż możesz sobie to wyobrazić - mówi i wstaje z krzesła.
Boli mnie serce. Zawsze był dla mnie taki słodki, a ja nie mogę nic zrobić, oprócz odprowadzenia go i porzucenia.
- Przy okazji, masz zamiar wnieść oskarżenia czy nie? - wiem, że to nie jest właściwy czas, by go o to zapytać, ale nie sądzę, że zobaczę go ponownie.
- Nie, nie zamierzam. Mam już dość tego. Nie ma sensu tego ciągnąć, zresztą powiedziałem ci, że jeśli powiesz, że nie chcesz mnie więcej widzieć to odpuszczę, prawda?
- Tak - spokojnie reaguję.
Czuję się jak Estella z 'Wielkich nadziei' , bawiąc się uczuciami Zayna. Mój własny Pip stoi przede mną, z karmelowymi tęczówkami wpatrującymi się we mnie.
- Przepraszam za wszystko. Szkoda, że nie możemy być przyjaciółmi - mówię.
- Ja też, ale prawda jest taka, że nie masz pozwolenia na posiadanie przyjaciół - wzdycha i przebiega palcami po dolnej wardze, ściskając ją po środku.
Decyduję się nie komentować jego oświadczenia, że nie jest to coś, na co nie mam 'pozwolenia'. Niemniej jednak mam zamiar porozmawiać z Harrym, czy widzi sprawę tak jak Zayn.
- Jak tam sprawy z Rebeccą? Pytałeś ją o Noah? - wiem, że to nie moja sprawa, ale w jakiś sposób Noah był ważną częścią mojego życia przez długi czas. Gdyby tylko odbierał ode mnie telefony, o wszystko bym się go wypytała.
- Tak, zerwaliśmy.
- Czyli umawiała się z Noah? - od początku jej nie lubiłam, teraz wiem dlaczego.
- Tak, cóż, nie wiem jak się nazywa, ale ma chłopaka ze swojej starej szkoły.
- Dalej się umawiają?
- Myślę, że tak, ale naprawdę nie wiem. To nie mój interes. Steph powinna była mnie ostrzec, kiedy ją poznałem, ale przypuszczam, że już mam takie szczęście. Nie mogę spotkać dziewczyny, która nie kocha kogoś innego.
Chciałabym go ponownie przeprosić, ale wiem, że to tylko by go obraziło.
Telefon na moim biurku zaczyna dzwonić i przerywa ciszę pomiędzy mną a Zaynem. Wskazuję palcem do niego i odbieram.
- Tessa - niesie się głos Harry'ego.
Cholera.
- Hej - odzywam się drżącym głosem.
- Wszystko dobrze?
- Tak, w porządku.
- Wcale nie brzmisz, jakby było.
Skąd on to wie?
- Jest w porządku - zapewniam go ponownie.
- Okej. Nieważne, muszę wiedzieć co chcesz, żebym zrobił z twoim ojcem? Pisałem do ciebie, ale nie odpowiadałaś. Mam coś do zrobienia i nie wiem czy mam tu zostawić, czy co.
Patrzę na Zayna, a on stoi przy oknie, nawet się na mnie nie patrząc.
- Nie wiem, nie możesz go zabrać ze sobą? - moje serce przyspiesza.
- O nie, cholera, nie.
- Czemu nie? Myślałam, że się dogadujecie.
- Dogadujemy, ale uważam, że nie może ze mną jechać.
- Więc, zostaw go w domu - chcę, żeby ta rozmowa się skończyła.
Mam zamiar powiedzieć Harry'emu o wizycie Zayna, ale nie mogę sobie nawet wyobrazić, jaki byłby wkurzony, jeśli dowiedziałby się teraz, że tutaj jest. Z pewnością nie jest to czymś, o czym marzę.
- Dobrze, ty bierzesz za niego odpowiedzialność.
- Okej, widzimy się kiedy wrócę do domu. Gdzie w ogóle idziesz?
- Muszę załatwić kilka gównianych spraw do pracy, pójść na pocztę i do hurtowni.
- Dobrze, więc...
Muzyka zaczyna grać w moim biurze i zajmuję mi to minutę, zanim zdaję sobie sprawę, że pochodzi ona od Zayna. Sięga po telefon do kieszeni i go wycisza, ale za późno, by Harry tego nie usłyszał.
- Co to było? Czyja to była komórka? - zamieram na moment.
Nie powinnam być przestraszona czy zdenerwowana, że Harry wie o wizycie Zayna. Nie zrobiłam niczego złego, on przyszedł tutaj i zaraz wychodzi. Jestem na siebie lekko zirytowana, że powiedziałam Harry'emu o przyjściu Trevora do mojego gabinetu. Trevor jest moim współpracownikiem i może przychodzić do mojego gabinetu, kiedy zechce.
- Ten pieprzony Trevor nadal tam jest?
- Nie, to nie Trevor - odpowiadam szczerze.
- Czyli ktoś tam jest?
- To Zayn - wstrzymuję oddech.
Linia po drugiej stronie zapada w ciszę, patrzę na ekran, by upewnić się, że połączenie nadal trwa.
- Harry?
- Tak? - bierze oddech.
- Słyszałeś mnie?
- Tak, Tesso, słyszałem cię.
Okej? Dlaczego jeszcze nie krzyczy albo nie grozi mu śmiercią?
- Porozmawiamy o tym później, spław go, proszę - spokojnie żąda.
Że co?
- Dobrze...
- Dzięki, widzimy się, kiedy wrócisz do domu - mówi Harry i odkłada telefon.
- Przepraszam, wiem, że będzie na ciebie zły.
- Nie. W porządku - mówię, wiedząc, że to nieprawda, ale w każdym razie brzmi dobrze.
Reakcja Harry'ego o Zaynie w mojej pracy, zbiła mnie z tropu. Nigdy bym się nie spodziewała, że będzie taki spokojny. Sądziłam, że powie, że jest w drodze. Mam jednak nadzieję, że tego nie zrobi.
- Cóż... myślę, że już pójdę - idzie ponownie w stronę drzwi.
- Dziękuje za przyjście, zapewne nie zobaczę cię już przed wyjazdem.
Widzę ten błysk emocji w jego oczach, ale znika jeszcze, zanim jestem w stanie je odczytać.
- Nie powiem, że poznanie ciebie skomplikowało mi życie, ale nie chciałbym przez to przechodzić ponownie: przez to całe gówno, przez te kłótnie z Harrym, przez stracone przyjaźnie i wszystko z tym związane. Mógłbym przejść przez to ponownie, ale tylko dla ciebie - mówi.
Jego słowa zawsze do mnie docierają, zawsze. Przez cały czas jest szczery i podziwiam go za to.
- Wiem - patrzę na niego i staję na nogi.
- Pa, Tesso - jego słowa znaczą więcej niż zwykłe przyjacielskie pożegnanie, ale nie mogę za dużo o tym myśleć.
Jeśli powiem coś niewłaściwego, znowu go w to wszystko niepotrzebnie wciągnę.
- Pa, Zayn - w połowie się uśmiecham, a on robi krok w moją stronę.
Przez moment panikuję, że chce mnie pocałować, ale tego nie robi. Oplata mnie ramionami w mocnym uścisku, po czym zostawia lekki pocałunek na moim czole. Natychmiast po tym się cofa i chwyta za klamkę.
- Bądź ostrożna, dobrze? - mówi, stojąc w przejściu
- Będę, Seattle nie jest aż takie złe - uśmiecham się. Odczuwam wielki spokój, ponieważ uwolniłam go, czego bardzo potrzebował.
- Nie mówię o Seattle - marszczy brwi, a następnie opuszcza pokój, zamykając za sobą drzwi.


• jeśli przeczytałeś/aś - zostaw komentarz •


Notka: Dziękuję Ci bardzo, Klaudio!

105 komentarzy:

  1. O mój Boże..ten rozdział mnie rozwalił.. Sekrety Harry'ego, jego dziwne zachowanie, pojawienie się Zayna ..on na pewno coś wie. Tak mi go szkoda, Tess powinna uwolnić się od Harry'ego i dać szansę Zaynowi ...On jest taki kochany i tyle przez nią wycierpiał, a jednak dalej się o nią troszczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę :) Gdyby Tessa była z Zaynem miałaby więcej swobody c: I tak moim zdaniem Tessa i Zayn bardziej do siebie pasują.

      Usuń
    2. Też tak sądzę :)

      Usuń
    3. What???
      O.O

      Usuń
  2. Dziękuje Ci bardzo za nowy rozdział ;* ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jezu! Rozdział genialny :D Prosze o next'a jak najszybciej! :3 I biedny Zayn :( Kocham <3333333333

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju to wszystkp takie pogmatwane
    Dziekuje za ten rozdzial baardzo

    OdpowiedzUsuń
  5. jak zwykle w takim momencie :( myślę, że Harry coś kombinuje żeby Tessa nie wyjechała. Swoją drogą ciekawie by było gdyby zostawiła Harrego, spotykała by się z Zaynem, ale on byłby całkiem inny w związku i Tess wróciłaby do Harrego ;D czy to ma sens? chyba nie, ale jestem chora i mam dziwne rozkminy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. super rozdzial ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniały ♡♡♡ nie moge doczekac sie kolejnego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju coś jest na rzeczy. Harry znowu coś kombinuje i Zayn o tym wie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Harry taki spokojny, wow. I ta rozmowa z Zaynem. Wyjaśnili sobie ale to i tak pewnie nie jest koniec..

    OdpowiedzUsuń
  10. przeczytane ! czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jebany Zayn ;_; Jak ja go nie lubię w tym opowiadaniu!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też strasznie

      Usuń
    2. Juz myslalam,ze jestem jedyna. Nie cierpie go!

      Usuń
  12. Biegnę czytać. Właśnie wróciłam ze szkoły. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Obawiam się, że Zayn przyszedł do Tessy, żeby powiedzieć jej coś o czym wie. Pewnie o tym co kombinuje Harry. Nie wiem czy to dobrze czy źle, już wcale nie wiem co mam myśleć o Maliku. Raz ją zdradza, potem znowu jest jej przyjacielem, potem znowu ją zdradza, potem wyznaje jej miłość. No zrozum tu człowieka.
    Mam nadzieję, że to wszystko się wyjaśni, bo Tessa może mieć po raz kolejny złamane serce... ♥♥♥ xx

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiem czemu, ale bardzo się wzruszyłam na koniec. Mimo tego oszukiwania współczuję Zaynowi. Poryczalam sie przez niego. To bylo takie slodkie i smutne...
    PS Mogłabyś napisać na asku czy After juz zostal wydany jako książka i czy zamierzasz ja kupić? Bo widziałam okładkę do książki. PPS Jak ci sie podoba "nowe" imię dla Harry'ego?

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow harry szacun :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniały rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  17. I believe i can fly! Jeju mam łze w oku :'(

    OdpowiedzUsuń
  18. co ten Harry taki opanowany ? xd

    OdpowiedzUsuń
  19. jeju wszyscy sie tak podejrzanie zachowują O.o

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham After, jeju! Strasznie zdzieilo mnie zachowanie Harrego, byl stanowczo za spokojny. Myslalam ze na koncu Zayn pocaluje Tess jak na szczescie sie nie stalo, coz. Czekam na nn i dziekuje za przetlumaczenie! X

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny :*** jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dlaczego myślę że Harry chce się jej oświadczyć? XD

    OdpowiedzUsuń
  23. Żal ze ona cos do niego czuje to juz takie nudne

    OdpowiedzUsuń
  24. a co jak Harry ma kogoś na boku? chociaż to bez sensu, bo przecież inaczej jego tatuaż byłby bez sensu -.-' nie ogarniam Tessy i jej postać cholernie mnie irytuje -.-' i wgl dlaczego reakcja Harry'ego była taka spokojna?! może on chce się w tajemnicy przeprowadzić z Tess? :O

    OdpowiedzUsuń
  25. Ekstra *----------------------* ! / xbeautifulant

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudowny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Już chce next!!! Cudo *.*

    OdpowiedzUsuń
  28. Czekam na następny! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. OMG JAK JA KOCHAM TEGO TYPU ROZDZIAŁYYY!!!!

    I Harry? O.o Co mu odwaliło??? :O haha, mam nadzieję, że postanowił opanować swoja złość ^^

    OdpowiedzUsuń
  30. Spokój Harry'ego jest bardziej straszny niż to jak wrzeszczy i wgl. Mam nadzieje, że Harry nic złego znowu nie zrobi.

    OdpowiedzUsuń
  31. Harry bardzo dziwnie się zachowuję .
    I Tessa ostatecznie pożegnała się z Zayn'em .
    Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie tak sobie wyobrażałam zakończenie :( Miałam nadzieje, że on będzie odchodził, ona do niego podbiegnie i go przytuli, że oboje będą płakać i się wtedy pożegnają. Nie chodzi mi o pocałunek czy coś w tym stylu. Chodzi mi o przyjacielski uścisk. Ale i tak to było piękne :')

    OdpowiedzUsuń
  33. Harry coś knuje.. -.-

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja pierdole ole ole ole ole!!!!!!!! Jak mnie już Tessa wkurwia! Jeju prowadziła tą rozmowę z Zazą jakby była czyjąś niewolnicą. Mogła mu powiedziec żeby spieprzał! Tu już nie chodzi o nią ale do cholery jasnej nich onapostawi się na miejscu Harrego.:_:On nie spotyka sie z Molly! Jeju Tess trochę szacunku -,- Co do Zayna działam mi nanerwy i był wkurwiający jak nigdy dotąd przez cały jebany rozdział! Psze szczerze ten rozdział moim zdaniem nie był taki fajny ak wszystkie bo ZA DUŻO ZAYNA! Dziękuję! Amen.

    OdpowiedzUsuń
  35. Coz to sie stalo ze Harry taki dpokojny hymmmmmmmm?????
    Rozdzial sam w sobie interesujacy! :*

    Julia :) x

    OdpowiedzUsuń
  36. O co do cholery chodzi harryemu??? Co ten frajer knuje

    OdpowiedzUsuń
  37. Dziekuje za rozdzial. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten rozdział jest nieodwołalnie niesamowity i moim zdaniem Zayn i Tessie są na serio słodcy ;)
    Harry coś knuje. Jezu świętem by było, gdyby czegoś nie zmajstrował lel
    Ostatnie rozdziały były dość monotonne, ale widzę, że się to zmienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. ...Harry i Zayn coś knują! :-P

    OdpowiedzUsuń
  40. Niesamowity! Kocham ten blog *.* jest taki emocjonalny! Tyle razy płakałam, śmiałam się na rozdziałach! To moje życie <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Boski *-*
    Czekam, ąż tamta rozmowa się wyjaśni i aż dowiem się o co chodziło Soto gdy powiedział że Harry na pewno mial powód żeby pobić Zayna
    i te sekrety, dziwne zachowanie Harrego i wgl i wgl

    OdpowiedzUsuń
  42. zabiję harrego za te sekrety
    a zayn jak zawsze uroczy
    ech

    OdpowiedzUsuń
  43. Rozdział cudowny ♡
    Ale co się stało z Harry'm ? Jest jakiś dziwny

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie wiem co Harry chce zrobić, ale mam nadzieję że to nie zaszkodzi Tess lub jemu samemu.
    Myślę że Harry był taki spokojny, bo wie że Tess zmienia uczelnię, ale pewnie nadal liczy że pojedzie ona z nim do Anglii. Mam nadzieję że on pojedzie z nią, nie zostawi jej, albo że Tess nie będzie musiała rezygnować z Seattle dla niego.

    Do tłumaczki: Mam nadzieję że sprawia Ci przyjemność to co teraz robisz- pamiętam że pracujesz.- I że nie jesteś przemęczona.

    OdpowiedzUsuń
  45. nie wiem dlaczego, ale pomyślałam sobie, że Harry zrobi jakąś niespodzianke dla Tess, może imprezka? Nie mogę się doczekać :) rozdział świetny i już czekam z niecierpliwością na następny :) buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  46. Super!To jest najlepsze opowiadanie jakie czytałam.Życze weny i czekam na next!Kocham<3

    OdpowiedzUsuń
  47. Jak czytam komentarze typu omg biedny zayn itp. To mi się rzygać chce. Nie zapominajcie ile razy zayn sklocil hazze i tess! Ale kurcze harry ma coś za uszami! Znowu coś z pieprzy

    OdpowiedzUsuń
  48. O mój jeju!
    Potrzebuję dłuższych rozdziałów!
    Co jest z Harrym? o_O
    Love xoxo
    Niall's wife :)

    OdpowiedzUsuń
  49. To wszystko jest za proste i wiemy że źle to się skończy. No cóż ale gdyby nie to to byłoby nudno. Dzięki za tłumaczenie i czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  50. jejku djdkskxkska >>>>>
    rozdział siwetny jak zawsze. cos mi sie wydaje ze albo tess zrezygnuje z seattle albo hazz z nia tam pojedzie .x
    @soperfectxo

    OdpowiedzUsuń
  51. Super <3 Jak czytałam ten rozdział to płakałam :'(

    OdpowiedzUsuń
  52. Wowow ale harry spokojnie zareagował haha
    W rodziale niby ię za bardzo nic jie dzieje ale i tak bardzo fajny x

    OdpowiedzUsuń
  53. Mimo wszystko szkoda mi Zayna, Tessa mu dała nadzieje, ze może coś miedzy nimi byc, latała od harrego, do Zayna. Żaden wg mnie nie jest idealny, ale Tessa kocha harrego i z nim powinna byc.
    Ily, czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  54. Kurcze, chyba pierwszy raz napisze ze szkoda ze rozdział nie jest pozniej:/ dokładnie za dwa dni mam urodziny i miałam nadzieję że to wtedy go opublikujesz xd
    Ale cóż jest cudowny, trochę smutny i zdecydowanie zbyt krótki, ale chyba od samego początku opowiadanie bardzo szybko się czyta haha :)
    Czekam na następny lov ya
    @vnfdkeog

    OdpowiedzUsuń
  55. super rozdzial czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  56. Oni coś kombinują haha

    OdpowiedzUsuń
  57. Harry i Zayn dajej coś ukrywają, wiem to! ����

    OdpowiedzUsuń
  58. OMG. Czekam na ciąg dalszy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  59. Trzyma w napięciu :-/

    OdpowiedzUsuń
  60. Exstra! :3 / Emily

    OdpowiedzUsuń
  61. Dziękuje za nowy rozdział.Harry jest troche dziwny ostatnio.Szkoda mi Zayna

    OdpowiedzUsuń
  62. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaw! Nexta; umieram powoli z każdym dniem bez rozdziału...

    OdpowiedzUsuń
  63. kurwa on mówił o harerrym! alsswddfghjjjkl kurwa, tess nie rób tego znowu, nie teraz, gdy wasze relacje się polepszają! kurwa umieram, harry dobrze sobie radzi, opanowuje się i to mnie BARDZO cieszy!!!!!!!!!!!!! k, c, b,
    Malu

    OdpowiedzUsuń
  64. Ooooooo awwwwwer kochane:3 Zen i Teśka <3

    OdpowiedzUsuń
  65. Świetne ciekawe co Harry zrobi gdy Tessa wróci bo raczej nie będzie zadowolony z faktu z odwiedzin Zayna

    OdpowiedzUsuń
  66. Tylko ja wolę żeby była z Zaynem..?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko ty :) A już myślałam, że jestem samotna...

      Usuń
    2. Ja też chce żeby była z Zaynem.

      Usuń
    3. I ja tez chce żeby była z Zaynem!
      Harry spieprzył za dużo spraw za to Zayn jest zawsze tam gdzie trzeba i wspiera Tess. Jest taki kochany *.* Tess powinna przejrzec na oczy..
      ZESSA! ♥

      Usuń
  67. Będziee sie działoo !

    OdpowiedzUsuń
  68. JEZU ZAWSZE KOŃCZY SIĘ W TAKICH MOMENTACH :OOOO
    JESTEM CIEKAWA CZEMU HARRY BYŁ TAKI SPOKOJNY...
    MOŻE WRESZCIE ZROZUMIAŁ ŻE TESSA GO KOCHA I NIGDY BY GO NIE ZDRADZIŁA (BEZ POWODU OJ TESS XD)
    ICH ZWIĄZEK JEST TAKI POJEBANY JEZUUUUUU
    KOCHAAAAAAM MOCNO
    DZIĘKUJĘ ♥
    CZEKAM NA NASTĘPNY ROZDZIAŁ!!!!

    OdpowiedzUsuń
  69. O co chodzi? To ma coś wspólnego z Harrym :c

    OdpowiedzUsuń
  70. Świetny rozdział :3
    Ciekawe co Harry ukrywa i o co chodziło Zaynowi z tą ostrożnością :o

    OdpowiedzUsuń
  71. Czekan na nastepny <3

    OdpowiedzUsuń
  72. Jezu. Rycze.
    Zeyn taki słodki.
    Boże JA CHCE KURDE ZESSE. NO.
    ZAYN NIE PŁACZ. NIE BĄDŹ SMUTNY NO.
    GŁUPIA TESSA ZROBIŁA MI TYLKO NADZIEJE.

    OdpowiedzUsuń
  73. chyba będzie się cos dzialo!! czeeekam!!! I wgl koooocham tego bloooga|!!! Dziekuje ze go tłumaczysz <3 Kc <3 /Klaudia

    OdpowiedzUsuń
  74. więęęęęęęcej <333
    ~@dont_you_say

    OdpowiedzUsuń
  75. Boski, zaciekawiła mnie reakcja Harrego! *,*

    OdpowiedzUsuń
  76. JEJUUUUUUUUUUUU!!! jakie pożegnanie! co się dzieje : O
    co się dzieje ze mną? co za wspaniałe tłumaczenie : O koooocham *__*

    OdpowiedzUsuń
  77. Jak wy czytacie te rozdzialy w 3 minuty.
    Ja szybko czytam i zajmuje mi to 6 minut

    OdpowiedzUsuń
  78. Biedny Zayn :(
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
  79. Zayn biedactwo... :'c Tess powinna byc z nim!
    ZESSA na zawsze ♥

    OdpowiedzUsuń