wtorek, 20 sierpnia 2013

Rozdział 48.

Nie widzę ani nie słyszę Harry’ego pod prysznicem, więc mam nadzieję, że nie poszedł nigdzie z tymi dziewczynami. Nawet nie wziął ze sobą żadnych ubrań, więc jeśli brał prysznic to i tak zakłada na siebie brudne ciuchy. Mógłby nosić ubłocony strój, a i tak wyglądałby lepiej niż chłopacy, których kiedykolwiek widziałam. Oprócz Noah, przypominam sobie. Suszę się, zakładam na siebie ciuchy i wracam do pokoju. Zwalniam, gdy widzę Harry’ego siedzącego na moim łóżku. Jest bez koszulki, a jego włosy są nadal mokre. Zamykam buzię, żeby mieć pewność, że mój język nie jest na wierzchu. Moja luźna purpurowa koszulka wygląda głupio w porównaniu do jego czarnych spodni i gołej skóry. Przynajmniej mam na sobie moje obcisłe jeansy.
- Zajęło ci to wystarczająco długo – mówi, z powrotem się kładąc. Jego mięśnie są widoczne, gdy tylko zakłada ręce za głowę.
- Mówiłeś, że będziesz dla mnie miły, pamiętasz – oznajmiam, podchodzę do szafy Steph i otwieram drzwi, żeby odsłonić lustro. Biorę jej kosmetyczkę, siadam na podłodze przed odbiciem i krzyżuję nogi.
- Jestem miły.
Siedzę cicho i staram się nałożyć delikatny makijaż. Po trzech próbach zrobienia kreski na górnej powiece, rzucam eyelinerem, na co Harry się śmieje.
- I tak tego nie potrzebujesz – odzywa się.
- Lubię go – bronię się, a on wywraca oczami. 
- Dobra, możemy siedzieć tu cały dzień podczas, gdy ty będziesz próbowała pomalować sobie twarz – mówi. Zbyt miło jak na Harry’ego.
Łapie o co chodzi i przeprasza, a ja wycieram oczy rezygnując z rutyny makijażu.
- Jestem gotowa – na mój znak wstaje z łóżka.
- Masz zamiar założyć koszulkę? – pytam, na co kiwa głową.
- Tak, mam jedną w bagażniku – pamiętam, jak nad strumieniem wyciągał jedną koszulkę. Miałam rację, musi mieć ich nieograniczony zapas. Nie mam zamiaru myśleć dlaczego.
Tak jak mówił, wyciąga czarny t-shirt z bagażnika i zakłada go przez głowę.
- Przestań się gapić i wsiadaj – dokucza mi. Jęczę w zaprzeczeniu i robię to, co mówi.
- Lubię, kiedy nosisz białe koszulki – słowa wychodzą z moich ust, zanim zdążę nad nimi pomyśleć. Przekręca głowę w moją stronę i obdarza mnie zadowolonym z siebie uśmiechem.
- Tak? – podnosi swoje brwi. – Cóż, natomiast ja uwielbiam kiedy masz na sobie te jeasny, ponieważ cudownie ukazują twój tyłek – mówi, aż mi szczęka opada. Harry i jego sprośne słowa. Zauważa moją reakcję i zaczyna się śmiać.
Uderzam go żartobliwie, a siebie karcę za noszenie tych spodni. Chcę, by się na mnie patrzył nawet, jeśli nigdy bym się do tego nie przyznała. Schlebia mi jego dziwny sposób komplementowania mnie.
- Więc dokąd? - pyta, na co wyciągam telefon. Czytam mu listę parcel z samochodami w promieniu pięciu mil i mówię kilka opinii na każdy z nich.
- Za bardzo planujesz rzeczy, więc nie jedziemy do żadnego z tych miejsc - odpowiada.
- Tak, jedziemy. Już to przewidziałam. Mają model Prius, który chcę zobaczyć u Bob's Super Cars - mówię i krzywię się na tą kiepską nazwę.
- Prius? - parska.
- Tak? Mają najlepszy licznik przebiegu, a także są bezpieczne i..
- Nudne. Jakoś wiedziałem, że chciałabyś ten model, aż krzyczysz sama za siebie "Pani z organizerem w swoim Priusie" - mówi fałszywym kobiecym głosem, na co się śmiejemy.
- Dokuczaj mi jak tylko chcesz, ale oszczędzę setki na benzynie każdego roku - wypominam mu, na co opiera się i dźga mnie w policzek.
Zrzucam na niego wzrokiem, zszokowana tym małym, ale cudownym gestem. Wygląda tak samo zaskoczony jak ja, że to zrobił.
- Jesteś czasem urocza - mówi, a ja wyglądam przez okno.
- Ojej, dzięki.
- Chodzi mi w miłym znaczeniu, gdy czasem robisz te słodkie rzeczy - mamrocze. Słowa te wydają się być dziwne, gdy wychodzą z jego ust i wiem, że nie przywykł do tego, by je mówić.
- Okej.. - odpowiadam i znowu wyglądam przez okno. Każda sekunda spędzona z Harry'm zwiększa moje uczucia do niego. Niebezpieczne jest dla mnie pozwalanie by te małe, nic nie znaczące chwile występowały, jednkaże nie mam kontroli nad sytuacją, gdy Harry jest w nią wplątany. Jestem jedynie przechodniem podczas tej burzy.
Harry kończy dojeżdżając do Bob'a, za co mu dziękuję. Nie lubię kiedy rzeczy nie przebiegają po mojej myśli, co dzieje się dużo później. Bob jest przepoconym i wyżelowanym mężczyzną, który śmierdzi nikotyną i skórą. Jego uśmiech jest uzbrojony w złoty ząb, a Harry staje.. cóż krąży wokół niego, robiąc miny kiedy się nie patrzy. Mały facet wydaje się być onieśmielony ostrym wyglądem Harry'ego, ale nie winię go za to. Przyglądam się Priusowi i nie decyduję się na niego. Mam przeczucie, że w momencie gdy wyjadę z parceli, zepsuje się, a Bob ma ścisłą regułę co do reklamacji.
Odwiedzamy kilka innych parcel i są one równie tandetne. Po godzinach widoku niezliczenie wielu łysiejących mężczyzn, postanawiam odpuścić sobie poszukiwania auta. Będę musiała jechać dalej, poza kampus po przyzwoity samochód i nie piszę się dziś na to. Podczas jazdy postanawiamy pójść na lunch i jemy go w aucie. Harry niespodziewanie mówi mi historię o tym, kiedy Zayn został aresztowany za zwymiotowanie na całą podłogę u Wendy's zeszłego roku. Dzień leci lepiej, niż mogłabym sobie wyobrazić i po raz pierwszy czuję jakbyśmy mogli przejść razem przez ten semestr bez zabijania się nawzajem.
Przy drodze powrotnej przejeżdżamy koło małego, uroczego baru mlecznego i błagam Harry'ego by się zatrzymał. Jęczy i zachowuje się tak jakby nie chciał, lecz widzę cień uśmiechu kryjącego się za jego kwaśną miną. Każe mi usiąść i bierze za nas jogurty, dodając ewentualne cukierki i ciastka. Wygląda to ohydnie, ale przekonuje mnie, że jest to warte tych pieniędzy. Jest to przepyszne, pomijając okropny wygląd. Nie potrafię nawet upić połowy, a Harry szczęśliwie oczyszcza swój i pozostałości po moim.
- Harry? - odzywa się męski głos. Podnosi głowę do góry, a jego oczy się zwężają. Czy to był ten akcent, który usłyszałam? Trzyma w ręku torbę i napój pełen jogurtu.
- Uhm.. hej - odzywa się, a mężczyzna się uśmiecha. Od razu wiem, że to ojciec Harry'ego. Jest wysoki i szczupły tak, jak on i ma zielone oczy. W innych przypadkach są przeciwieństwami. Ubrany jest w szare, galowe spodnie i swetrzaną kamizelkę. Jego brązowe włosy mają szarości rozsiane po bokach i wygląda niezwykle zawodowo. Uśmiech ma ciepły jak Harry, kiedy nie wkłada tak wiele wysiłku w bycie kretynem.
- Cześć, jestem Tessa - mówię uprzejmie i wyciągam rękę przed siebie. Harry piorunuje mnie spojrzeniem, ale nie zwracam na niego uwagi. Najwyraźniej nie zamierza mnie sam przedstawić.
- Witaj, Tessa. Jestem Ken, ojciec Harry'ego - mówi i potrząsa moją rękę. - Harry, nigdy mi nie powiedziałeś, że masz dziewczynę, oboje powinniście wpaść na kolację wieczorem. Karen zrobi smaczne danie dla wszystkich, jest wyśmienitą kucharką - chcę mu powiedzieć, że nie jestem dziewczyną Harry'ego, ale on zaczyna.
- Nie możemy. Mam imprezę na którą idę, a ona nie chce iść - parska. Wciągam powietrzę, gdy słyszę sposób, w jaki się odzywa do swojego ojca. Twarz Kena się pochmurza i czuję się z jego powodu okropnie.
- Właściwie, to z chęcią bym poszła. Jestem również przyjaciółką Liama - mówię smutnemu mężczyźnie, a jego przyjazny uśmiech powraca.
- Na prawdę? Cóż, to świetnie. Liam jest dobrym dzieciakiem. Byłbym szczęśliwy mając cię wieczorem - mówi, na co się uśmiecham.
- O której godzinie powinniśmy tam być? - pytam i czuję na sobie ogniste spojrzenie Harry'ego.
- Wy? - pyta się jego ojeciec, na co kiwam głową. - Okej.. powiedzmy na siódmą, muszę ostrzec Karen kilka godzin wcześniej albo wejdzie mi na głowę - śmieje się, a ja dołączam do niego. Harry wściekle gapi się przez szyby.
- Brzmi świetnie! Widzimy się wieczorem - mówię mu. Żegna się z Harry'm, który niegrzecznie go ignoruje, pomijąc moje kopanie w jego stopy, pod stołem. Gdy jego tata opuszcza budynek, Harry nagle wstaje i trzaska krzesłem do stołu. Przewraca się, na co je kopie, a następnie pchnięciem otwiera drzwi i zostawia mnie samą, by zmierzyć się z gapiącymi ludźmi. Niezdarnie podnoszę krzesło, które trącił i wybiegam za nim.
Wołam jego imię i nie zwraca na mnie uwagi, póki nie przemierza połowy drogi do auta. Obraca się tak szybko, że prawie się z nim zderzam.
- Co do cholery, Tessa! Co to kurwa było? - krzyczy na mnie. Przechodnie zaczynają się gapić, ale on kontynuuje.


• jeśli przeczytałeś/aś - zostaw komentarz •

54 komentarze:

  1. UUU.. Wściekły Harry :D
    Ciekawie się zapowiada następny rozdział haha :d
    Pozdrawiam
    G xx
    PS. Będzie dzisiaj jeszcze jeden ? : ) x

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlaczego te rozdziałt są takie krótkie? :c
    Świetny jest!
    Mam nadzieję, że szybko pojawi się następny.
    @AlexMOfficial

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety to nie zależy od nas. autorka takie pisze.

      Usuń
  3. Heey :) Wiem , że pewnie nie odpiszesz , bo dużo będzie takich komentarzy , a z resztą już jeden powyżej jest podobny , ale muszę zapytać , bo moja ciekawska natura mi każe :) - Czy będzie dzisiaj jeszcze jeden ? :D I w ogóle korzystając z okazji , bardzo chciałam podziękować Wam , że tłumaczycie ten fanfic <3 Xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie mam na tą chwilę takiej pewności. nie odpisuję na takie komentarze, ponieważ nie potrafię tego przewidywać, kiedy pojawi się następny rozdział. zwykle są codziennie, ale kiedyś może się pojawić więcej niż jeden na dzień. a co do podziękowań - przyjemność po naszej stronie :)

      Usuń
  4. W takim momencie? xD Oh, no trudno.
    Rozdział, jak zawsze perfekcyjnie przetłumaczony :D <3 Kiedy będzie następny? :)
    @HiMyHarry

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego nie chcesz używać jego imienia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przecież napisałam, że to uwaga autorki, a nie moja.

      Usuń
  6. Po prostu nie wiem co powiedzieć. Strasznie chce się dowiedzieć co powie Harry i jak zareaguje Tessa. To jest takie interesujące. Macie talent do tego. Czekam na następny
    @Kasiagajdek

    OdpowiedzUsuń
  7. nie moge sie doczekac nextaaa to jest super <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Groźny Harry.. uu. ·_·
    A najpierw było tak fajnie.. *.*
    Ciekawe czy Styles pójdzie na tą kolacje. ;>
    I jak coś to co się tam stanie.
    Czekam na następny. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe co z robi z Noahem :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Boże! Cudownie <3 Zresztą jak każdy ;) Jak zwykle, czekam na c-d ;3

    OdpowiedzUsuń
  11. ASdfghjklkjhgfdsa cuudooowneee *.* Proszę, błagam dodaj dzisiaj jeszcze jeden bo nie wytrzymam <3 Prosze, prosze, proszę...

    OdpowiedzUsuń
  12. nie ...nie ..nie.znowu się pokłucą...:( <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny rozdział super tłumaczycię mimo że Sabina jest na wakacjach :-)
    Świetnie przetłumaczony ♥
    Radzisz sobie sama teraz ?
    @juliadobrowols9

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakoś się trzymam, hah. mam nadzieję, że nie wpłynie to na dodawanie rozdziałów, ale postaram się żeby było to niezmienne :)

      Usuń
  14. OMFG PROSZĘ DODAJ DZIŚ NOWY ROZDZIAŁ błagam bo ja nie wytrzymam to jest tak zajebiste opowiadanie a tłumaczenie jest wprost cudowne, prosze może uda ci się jeszcze jeden rozdział dziś prztłumaczyć jestem pewna że wszyscy się ucieszą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O kurwa! :D
    To jest coraz lepsze :DDDDDDDD
    Super tłumaczysz *.*
    Dalej <3
    @1DMyDreaaam

    OdpowiedzUsuń
  16. ohohoh bedzie sie dzialo.

    OdpowiedzUsuń
  17. uuuu, wkurzony Hazz, dzieje się, dzieje *.*

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale się dzieje... No i tyle wyszło z miłego Harrego :c ciekawe co będzie dalej....
    (świetne tłumaczenie<3)
    ~Alex

    OdpowiedzUsuń
  19. super rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moim zdaniem należało mu się to, jak zrobiła Tessa. Trzeba było wcześniej powiedzieć że nie jest jego dziewczyną xD Opowiadanie świetne. Czekam na kolejną część.
    /Masło.

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo ciekawy ten rozdział...ciekawe co wydarzy się w następnym..czy ta kolacja się odbędzie...bardzo przyjemnie się czyta to opowiadanie. dziękuję, że poświęcacie czas na tlumaczenie After jestem Wam bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Boże najlepsze opowiadanie jakie czytałam, czekam na ciąg dalszy boże nie wytrzymam chyba czekam z niecierpliwością:(

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam wcześniej to poprzednie tłumaczenie,ale usłyszałam o Twoim i weszłam i przeczytałam wszystkie rozdziały od 19 do 48! haha. podoba mi się jak tłumaczysz :) patrzyłam na wattpadzie i widziałam,że oryginał ma 99 rozdziałów i jest już skończony,omg,jestem taka ciekawa! widzę,że szybko dodajesz rozdziały,dzisiaj będzie kolejny? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mialam napisac dokladnie to samo, co znajduje sie w komentarzu powyzej, ale nie bede sie powtarzac, tylko sie do niego dolacze. Z niecierpliwoscia czekam na naxta! x

      Usuń
  24. Ojoj, ale sie dzieje! Czekam niecierpliwie na następny rozdział, mam nadzieję, że Harry nie będzie zły :c

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne opowiadanie *.* Kocham je i tego punka Harrego xx

    OdpowiedzUsuń
  26. Omg wielkie dzięki za tłumaczenie :) Kawał dobrej roboty! Będę wpadać tu codziennie. Powodzenia w dalszym tłumaczeniu. x - @niallerous

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam pytanie otóż sprawdzałam i jest After 2 więc jeśli skończycie tłumaczyć to będziecie tłumaczyć i część 2?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że będziemy! :) tak naprawdę to nie dzieli się na części, tylko autorka nie mogła dodawać więcej niż 100 notek, więc musiała stworzyć osobną stronę do tego. normalna kontynuacja :)

      Usuń
  28. Kiedy następny?

    OdpowiedzUsuń
  29. Omg,omg,omg ten blog jest genialny!!!!!! Jezuuuuu kocham Cię <3
    Mam prośbę moglabyś mnie informować,prooooszę :))) @darvsia999_stay

    OdpowiedzUsuń
  30. Rozdział genialny, uwielbiam tą historię :)

    OdpowiedzUsuń
  31. kieedy nastepny?:>

    OdpowiedzUsuń
  32. o jejku jejku *_*
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  33. I znowu Hazzie odbija?Oby nie powiedział jej nic głupiego, chciałam po prostu być miła eh... idę czytać dalej *_*//Maggie

    OdpowiedzUsuń
  34. Oj Hazz :( mam nadzieję, że się pogodzą.. ale najpierw muszą się pożądnie pokłócić haha :D

    xoxoxoxoxo

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny rozdział, z resztą jak każdy <3 !

    OdpowiedzUsuń
  36. Jestem ciekawa czy znowu rozejdą się po nawrzeszczeniu na siebie, czy może coś nas zaskoczy.. :D pozdrawiam i Kocham to opowiadanie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jestem ciekawa czy rozejdą się po nawrzeszczeniu na siebie, co mają w zwyczaju, czy czymś nas zaskoczą.. :D pozdrawiam i Kocham to opowiadanie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. To niesamowite po prostu jak tu szybko zmienia się cała akcja haha. Uwielbiam to!

    OdpowiedzUsuń
  39. wiedziałam że hazza się nie ogarnie. ale to jego sprawa. tylko szkoda mi tej dziewczyny. żadko spktyka się lidzi tak wrażliwych i podatnych za ciosy z zewnotrz. to jest dośc prawdziwe. ale równie nie realne, chce przez to powiedzieć że harry jest człekiem dośc uczucoiwym. a przynajmniej ja go w ten spopub odbieram. ok. to czetam dalej. i przez iebie zarwe nocke ale muszę to przeczytać. po prostu musze :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Super ! Ale krzyczeć na nią nie powinien. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Znowu wybuchł. Biedna Tess, a znowu było już dobrze :D

    A.

    OdpowiedzUsuń
  42. Harry się zdenerwował aaaaaa biedna Tessa>o<

    OdpowiedzUsuń
  43. Harry się zdenerwował aaaaaaaaaa biedna Tessa. obiecał że będzie miły ooooooΘ_Θ

    OdpowiedzUsuń