czwartek, 1 maja 2014

Rozdział 166.

- Co to ma do cholery znaczyć? - krzyczy.
- Dobrze wiesz. Nie widzisz dla nas przyszłości.
- Kto tak powiedział?
Zapowiada się najdłuższa jazda samochodem w całym moim życiu.
- Ty – zachowuję spokój.
Muszę się bronić i nie pozwolić mu wyprowadzić się z równowagi.
Przez sekundę wygląda na zdezorientowanego, ale zaraz się otrząsa.
- Słyszałam, co mówiłeś Smithowi, o tym, że nie chcesz się nigdy ze mną ożenić.
- Kurwa, no oczywiście, że słyszałaś – wzdycha.
Nie odzywam się.
- Już od dawna wiesz, co o tym myślę, mówiłem ci o tym wielokrotnie, więc dlaczego nie możesz tego zrozumieć?
- Chcę tylko wiedzieć, czego dokładnie od nas oczekujesz?
- Nie wiem, Tesso, cokolwiek się stanie, po prostu się stanie.
- Dla mnie to za mało – mówię mu.
Przynajmniej już nie krzyczymy.
- Cóż... To musi wystarczyć, bo tylko to mogę ci zaoferować – podnosi głos.
Nie krzyczeliśmy...
- Zawsze to robisz! Mówisz coś takiego i oczekujesz, że ja na to przystanę i zapomnę o całej sprawie. To też moja przyszłość i jeśli nie mogę liczyć na przyszłość z tobą, muszę wiedzieć to teraz, zanim stracę z tobą jeszcze więcej czasu! - krzyczę.
- Jestem stratą czasu? Jeśli ktokolwiek tu traci czas, to tylko ja! - odkrzykuje mi, kiedy parkuje samochód.
W momencie, gdy to robi, wysiadam z samochodu, nie czekając nawet na wyłączenie silnika. Słyszę jak jego buty uderzają o beton, po tym jak zatrzaskuje drzwi od auta.
- Jak możesz mówić, że marnujesz swój czas? - odwracam się.
- Cóż, ty najwidoczniej nie możesz tego powiedzieć o sobie! Wymyślasz problemy, gdy ich nie ma – mówi i obydwoje wchodzimy do lobby.
Dzięki Bogu, korytarz jest pusty, widownia jest ostatnią rzeczą jakiej nam trzeba.
- Nie wymyślam problemów, próbuję rozmawiać o naszej przyszłości, a ty myślisz, że możesz zwyczajnie zakończyć temat i nie wracać do niego.
- Wydaje ci się, że tylko dlatego, iż jesteś pijana możesz do mnie mówić w ten sposób? - naciska guzik w windzie, po wejściu do środka.
- Będę do ciebie mówić, jak mi się podoba, dokładnie tak jak ty to robisz – prycham.
Żałuję, że nie potrafiłam mu się tak postawić, gdy byłam trzeźwa.
- Koniec dyskusji – wychodzi z windy, a ja podążam za nim wzdłuż korytarza.
Czekam aż wejdziemy do środka, by zacząć mówić.
- Nie, żaden koniec. Muszę wiedzieć, jak wyobrażasz sobie nas za rok... za pięć lat?
- Nie wiem, Tess! Nie myślałem o tym.
Ałć.
- Wcale?
- Nie, znaczy tak jakby. Jakiś czas temu myślałem o tym, że powinniśmy jechać niedługo do Anglii, ale to najdalsze plany na przyszłość jakie kiedykolwiek robiłem.
- Więc mówisz mi, że nigdy, nawet ani razu nie myślałeś o naszej wspólnej przyszłości, albo małżeństwie?
- Dlaczego, do cholery, cały czas chcesz rozmawiać o małżeństwie? Masz dziewiętnaście lat, na litość boską, to lekko przytłaczające! - krzyczy, a mój żołądek się wywraca.
- Przytłaczające? Serio? - prawie wrzeszczę.
- Jestem przytłoczony, gdy nie mogę nawet porozmawiać z nikim innym bez twojego oddechu na mojej szyi! 
- Przytłaczające? - powtarzam.
- Tak! Tak naprawdę, to jest kurwa dziwaczne i chore – zaznacza.
Wstyd zalewa mnie całą i czuję jak rośnie mi wielka gula w gardle.
- Słuchaj, mówię tylko, że jest zdecydowanie za wcześnie, żebyś wyciągała te sprawy – dodaje, po czym siada na kanapie.
Teraz zamiast wstydu czuję wściekłość.
- Za wcześnie? I te słowa wychodzą od faceta, który prawie zmusił mnie bym z nim zamieszkała, gdy dopiero co zaczęliśmy się spotykać; tego samego faceta, który mówi, że nie może beze mnie żyć, ale tym samym nie myśli o naszej przyszłości?
- Wiesz, dlaczego tak bardzo naciskałem na sprawę z mieszkaniem – jego ton jest tak obojętny i niezmartwiony, że przypomina mi się mój pierwszy miesiąc na uczelni.
- Wow – tylko to jestem w stanie powiedzieć.
- Oczywiście nie jest to tym samym powodem, dlaczego wciąż razem mieszkamy, tak tylko mówię – wzrusza ramionami.
- Ty zawsze 'tak tylko mówisz', Harry.
- Dlaczego w takim razie nie odpuścisz?
- Dlatego, że... to tak jakby zraniło mnie, gdy słyszałam jak rozmawiałeś ze Smithem. Nawet przez chwilę się nie zawahałeś ani nie pomyślałeś o tym, tylko zwyczajnie powiedziałeś 'nie'.
- To o to chodziło... Płakałaś wtedy, prawda? - wreszcie sobie uświadamia.
- Taa... Było mi ciężko słyszeć te słowa z twoich ust, nawet gdy już o tym wiedziałam. Wiedziałam o tym od momentu, gdy zaczęliśmy się spotykać. Zawsze byłam i zawsze będę bardziej zaangażowana w ten związek, niż ty – mówię mu.
To prawda, zawsze tak było. Harry wyciągał przede mną cienką nić nadziei, a ja wierzyłam, że jeśli poczekam jeszcze trochę dłużej, albo dam mu jeszcze jedną szansę, to jej dosięgnę, złapię ją i zatrzymam na zawsze, gdy w rzeczywistości po prostu się tak nie stanie.
- Gówno prawda i dobrze o tym wiesz! - znów podnosi głos.
- Nie! Właśnie, że nie jest! Poświęciłam dla ciebie wszystko i dałam ci więcej szans, niż na to zasługujesz, mimo to, ty i tak nie widzisz ze mną przyszłości? To nie w porządku!
- Nic nie poświęciłaś! – wrzeszczy, waląc pięścią o ławę przed sobą. Jego segregator spada z niej i wszystkie kartki wysypują się na betonową posadzkę.
- Poświęciłam! I nie proszę o wiele w zamian, naprawdę nie proszę!
- Prosisz! Cały cholerny czas czegoś ode mnie wymagasz! Czego chcesz, Tesso? Chcesz, żebym poszedł i kupił jebany pierścionek, a następnie uklęknął przed tobą, pytając czy spędzisz ze mną resztę swojego życia? Chcesz, żebym powiedział ci, że nigdy cię nie zostawię i że razem się zestarzejemy, że będziemy mieć dzieci i będziemy żyć długo i szczęśliwie? Bo nie mogę tego kurwa zrobić, a nawet nie chcę! - wydziera się.
Wiedziałam, że nie będzie zadowolony z rozmowy o tej sprawie, ale mała cząstka mnie miała nadzieję, że powie mi, iż nie mam racji i widzi dla nas przyszłość, nawet taką, która nie skończy się małżeństwem. Miałam nadzieję, że przynajmniej przemyśli to, albo, że sprawi, iż uwierzę, że nie tracę z nim swojego czasu.
Stoi teraz przed kanapą, pozbawiony emocji, a pozostałości alkoholu w moim krwiobiegu każą mi uderzyć go w twarz, albo zacząć płakać. Zbyt wiele razy przez niego płakałam, więc nie ma takiej opcji. Spoliczkowanie go też nie jest zbyt pomysłowe.
Myślałam, że jesteśmy w innym położeniu; w położeniu, w którym być może słuchałby mnie i nie mówił tych bolesnych słów, tylko po to, by je powiedzieć. Wyraźnie się myliłam.
- Jedyne czego chciałam to, byś powiedział mi, że to rozważysz, że jest mała szansa na naszą wspólną przyszłość. Nie chciałam pierścionka ani oświadczyn w najbliższym czasie. Chciałam tylko obietnicy, że przynajmniej pomyślisz o zrobieniu czegoś dla mnie. Wiesz, że zawsze miałam plan na swoje życie, Harry. Wiesz też, że zmieniłam ten plan ze względu na ciebie, dużo bardziej, niż ty kiedykolwiek i to nie jest już w porządku. Jest tutaj dwoje ludzi, ja i ty, nie tylko ty – mówię z taką siłą, na jaką jestem w stanie się zdobyć.
Nic nie mówi. Ani słowa. Stoi tylko z jedną ręką w kieszeni i drugą wzdłuż swojego ciała. Jedynym świadectwem jego emocji jest czerwony kolor jego policzków.
- Pan Vance zaproponował mi pracę w Seattle – kłamię.
- Co? - kolory odpływają z jego twarzy.
- Pojechałbyś ze mną, gdybym ją przyjęła?
- Kiedy ci zaproponował? - pyta, nie odpowiadając na moje pytanie.
- Parę dni temu – zagłębiam się w kłamstwo.
- Kiedy miałaś zamiar mi powiedzieć?
- To nie ważne. Nie pojechałbyś, prawa? - nie potrafię już dłużej powstrzymywać łez.
- Wyduś to z siebie, odpowiedz – dodaję.
- Nie, nie pojechałbym – potwierdza wszystkie moje przypuszczenia.
- Więc, co my tu robimy? - pytam, niegotowa na odpowiedź.
- Jak twój wypad na koncert wykładowcy doprowadził do TEGO? - jęczy.
Prawie się śmieję z jego zuchwalstwa. On naprawdę tego nie łapie.
- Ta rozmowa była nieuchronna. Tak się stało, że akurat dzisiaj ją zaczęliśmy.
- Nie musisz przyjmować tej pracy.
- Jesteś niewiarygodny.
- Dlaczego? Bo nie chcę się przeprowadzać? Dopiero co zaczęliśmy nowy semestr!
- To nie ma nic do rzeczy, ty po prostu nie przeprowadziłbyś się dla mnie. Gdyby chodziło tu o twoją karierę, oczekiwałbyś ode mnie, żebym natychmiast się z tobą przeprowadziła. Tego byś chciał, prawda? Dlatego nie zależy ci na rozmowie o przyszłości, bo twoja przyszłość jest jedyną rzeczą, którą jesteś zainteresowany. Ty będziesz żył tak jak zawsze, a ja jakoś się wcisnę, prawda?
- Nie...
- Tak, dokładnie tak jest.
- Ja po prostu nie widzę sensu w przeprowadzce do Seattle i znów do Waszyngtonu, w następnym roku.
- Już ci mówiłam, że nie przeniosę się do Anglii. Zawsze pragnęłam mieszkać w Seattle; chcę pracować w wydawnictwie i być może zostać pisarką. Wiesz, że Seattle jest do tego najlepszym miejscem.
- Nie tylko ty się tu liczysz.
- Nigdy się nie liczę.
- Ja też planuję pracować w wydawnictwie i nie przeszkadza mi, by robić to w Anglii, więc dlaczego ty masz z tym problem?
- To, co mówisz nie ma najmniejszego sensu! Stwierdzasz, że nie myślałeś o naszej przyszłości, ale planujesz moją przeprowadzkę z tobą do Anglii. To jak w końcu? - siadam na krześle.
Muszę przyznać, że jestem z siebie dosyć dumna, że nie poddałam się i nie rozhisteryzowałam.
Powinnam była wypić jeszcze jeden albo dwa drinki, wtedy bym mu dopiero pokazała.
- To i to. Ale teraz po prostu działasz mi na nerwy. Mam dość tej jebanej, bezcelowej rozmowy. Jeśli dalej chcesz mnie zadręczać cholernym ślubem, możesz równie dobrze sobie iść, bo taki już jestem. Zdecyduj się czego chcesz; tak jak powiedziałem, jeśli ci się to nie podoba - odejdź.
Zamiast płakać, mówić mu, że ja też tu mieszkam i nie może po prostu zmusić mnie, bym odeszła, wychodzę z pokoju do sypialni.
Teraz, gdy mu już nie zależy, czy tu jestem czy nie, żałuję, że w ogóle zaczęłam ten temat. Wiem, że musiałam to zrobić, ale teraz, gdy nie poszło tak jak chciałam, czuję ból. Ból, że nie zależy mu tak bardzo jak mnie; ból, że nie kocha mnie na tyle, by brać pod uwagę przyszłość ze mną, i ból, że byłam na tyle głupia, by myśleć, że się zmieni. Wcześniej zawsze mówił, że się nie umawia, więc ta mała... głupia i mała cząstka mnie myślała, że jego podejście do małżeństwa też mogę zmienić.
Czekam parę minut aż tu przyjdzie. Nie spodziewam się przeprosin, ale w dalszym ciągu chcę go zobaczyć. To jest właśnie źródło moich problemów. Fakt, że pomimo okrutnych rzeczy, które mi mówi, nadal chcę, by leżał obok mnie.
Przebieram się w piżamę, wyciągam swój czytnik i czytam, czekając aż przyjdzie do sypialni. W momencie, gdy zasypiam, słyszę trzask drzwi wejściowych, ale jestem zbyt wyczerpana psychicznie, by za nim biec.

Harry's POV:

Cholerna Tessa.
Doprowadza mnie do szału.
Nie mam pojęcia gdzie idę, ale musiałem wyjść z tego mieszkania. Nie mogę znieść, gdy jest zdenerwowana, ale dzisiaj było inaczej, nie była zdenerwowana. Była wściekła i nie chciała się poddać. Nie ważne, jakie podłe rzeczy rzucałem jej w twarz, ona dalej na mnie napierała. To alkohol. To musiał być alkohol.
Alkohol.
Zawracam samochód i zmierzam z powrotem do Canal Street. Nie chcę tam iść, bo nie mam ochoty spotkać Nialla, czy resztę paczki, o ile tam jeszcze są, ale kawałek dalej jest miejsce, w którym miałem zwyczaj się upijać. Uwielbiam Waszyngton i idiotów, którzy nigdy nie sprawdzają dzieciakom dowodów.
Głos Tessy gra w kółko w moje głowie, uprzedzając, bym znów nie pił po tym, co się stało ostatnio, ale mam to gdzieś. Przekroczyła granicę, więc muszę się napić.
Dlaczego, do diabła, nie powiedziała mi o pracy w Seattle? Dobra, wiedziałem, że to się stanie prędzej czy później, widząc jak Christian nagradzał ciężką pracę Tessy, ale nie spodziewałem się, że będzie to tak wcześnie.
Nie przeprowadzę się do Seattle. Liam i jego debilne rady mogą iść się jebać. Tylko dlatego, że on chce jeździć za swoją dziewczyną, nie znaczy, że ja też tego chcę. Już to widzę, pakuję swoje rzeczy i przeprowadzam się z nią do Seattle, a dwa miesiące później postanawia, że ma już dość tego, jaki jestem popaprany i mnie zostawia. Szansa, że zostanie ze mną, będąc w Anglii jest dużo większa, nie będzie znała nikogo oprócz mnie i wszystko będzie zależało ode mnie. Będzie musiała polegać na mnie w każdej sytuacji nawet, gdy będzie chodziło o to jak dotrzeć do jakiegoś miejsca. W Seattle, to będzie jej świat, nie mój i mogę być z niego wypchnięty tak łatwo, jak zostałem do niego wprowadzony.
Gdy dojeżdżam przed bar, muzyka jest przyciszona i nie ma w środku zbyt wielu ludzi. Znajoma blondynka stoi za barem i wita mnie z uśmiechem.
- Kopę lat, Harry. Tęskniłeś? - uśmiecha się szeroko i przebiega językiem po swoich pełnych ustach, pewnie przypominając sobie naszą wspólną noc.
- Taa, nalej mi drinka – odpowiadam.

Tessa's POV:

Wspomnienia kłótni z Harrym odtwarzają się w kółko w mojej głowie, zanim nawet zdążam otworzyć oczy. Z niepokojem wchodzę do salonu, spodziewając się, że będzie spal na kanapie, ale tak nie jest. Rozglądam się za nim po mieszkaniu, ale nigdzie go nie ma, musiał się wcześnie obudzić i wyjść przede mną. Tak dziwne, jak to się może wydawać, wolałabym, żeby z dwojga złego okazało się, że zwyczajnie nie przyszedł do domu.
Nie mam siły, by przywiązywać wagę do mojego dzisiejszego wyglądu, dlatego też wkładam koszulkę WSU i jeansy. Kusi mnie, by włożyć te obcisłe legginsy, tylko po to, żeby zemścić się na Harrym, ale nie mogę ich nigdzie znaleźć. Znając go, pewnie schował je gdzieś albo włożył do bagażnika w swoim samochodzie razem ze swoim nieskończonym zapasem T-shirtów.
W dalszym ciągu nie mogę uwierzyć w to, jak potoczył się wczorajszy wieczór i mam nadzieję, że będziemy mogli omówić to w bardziej cywilizowany sposób; dzisiaj, gdy jestem trzeźwa i myślę jaśniej. Dalej chcę wszystkiego, czego chciałam wcześniej, ale chcę zobaczyć, czy możemy dojść do jakiegoś kompromisu.
Harry nie odbiera, kiedy próbuję się do niego dodzwonić. Nie odpowiedział na żadną z moich wiadomości nawet do momentu, gdy wychodzę spotkać się z Liamem w kawiarni, przed zajęciami. Mam nadzieję, że lekcje z religii, nie będą tak niezręczne jak wczorajsza wymiana zdań między Harrym i profesorem Soto.
Gdy wchodzę do kawiarni, Liam siedzi przy stole i kiwa głową w stronę dwóch kubków przed nim.
- Już zamówiłem – uśmiecha się i wyciąga w moją stronę kartonowy kubek.
- Dzięki – słodki, ale tym samym gorzkawy smak kawy łagodzi moje złe samopoczucie, które uciska mój żołądek. W dalszym ciągu nie miałam wiadomości od Harry'ego.
- Spójrz na siebie, wreszcie wyglądasz jak zwyczajny student – droczy się Liam, wkazując na moją koszulkę.
- Ciebie też się to tyczy! - śmieję się.
Jest ubrany w bluzę WSU i jeansy.
- Jak ci minął wieczór, po tym jak wyszedłem? Wydarzyło się coś ciekawego? - pyta.
- Uhmm... nie, raczej nie – kłamię, nie chcę o tym rozmawiać. Przynajmniej nie teraz.
- To tak jak u mnie, usnąłem zaraz po tym jak wróciłem do domu – mówi Liam, po czym zmierzamy na zajęcia.


• jeśli przeczytałeś/aś - zostaw komentarz •


Notka od tłumaczki: Chciałabym Was serdecznie zaprosić na tego oto bloga: http://my-perception-stream.blogspot.com/ :)

210 komentarzy:

  1. Kocham <3./Jolaa

    OdpowiedzUsuń
  2. wow! Jaki świetny rozdział. Kompletnie nie rozumiem Harrego, ale "Harry's pov" dała mi do zrozumienia ze on poprostu sie boi że nie bd jej miał tylko dla siebie x
    Jak zawsze świetnie tłumaczysz <3

    OdpowiedzUsuń
  3. ugh ten to ma ciągle jakieś problemy ;-;

    OdpowiedzUsuń
  4. Woah, kocham! :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytany <3./Jolaa ;3.

    OdpowiedzUsuń
  6. OMG ...
    płakać mi się chce ... ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieje, ze Harry nie popełni jakoegos błędu, ktorego bedzoe zalowal. Rozdzial jak zewykle swietny o nie moge sie doczekac koleknych ;) jestes najlepsza, bo mimo ze za tydzien zaczynazsz matury to ty dalej tlumaczysz ;o prosze cie skup sie juz tylko matura i zdaj ja jak najlepiej, buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. o CHOLERA!!! mam nadzieję, że Harry nie był taką świnią żeby bzyknąć tamtą laskę po pijaku... nie zniosę tego...
    @nala292

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny rozdział, mam nadzieję że Harry z tą blondyną nic nie zrobią :P

    OdpowiedzUsuń
  10. zajebisty zhsbzbzb

    OdpowiedzUsuń
  11. Ej nie no :( smutno mi jakoś :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Kłótnia przez prawie cały rozdział . Wow! Biedna Tessa :(

    OdpowiedzUsuń
  13. TRZECIA! POZDRAWIAM MAME TATE BABCIE I CIOCIE!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały... miałam łzy w oczach jak to czytałam. To takie smutne :( I co teraz? Co z Harrym? Gdzie on jest? Wciąż jest pijany? Kocham tego bloga, to opowiadanie!!! Czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  15. TRZECIA! POZDRAWIAM MAME TATE I CIOCIE!

    OdpowiedzUsuń
  16. ale sie dzieje.
    wow czekam na nexta jestem strasznie ciekawa jak to sie dalej potoczy

    OdpowiedzUsuń
  17. Zajebisty <3 kocham, czekam na next xoxo

    OdpowiedzUsuń
  18. cudowny <3
    czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  19. Harry! Jesteś idiotą! ;c

    OdpowiedzUsuń
  20. Genialny rozdział :D
    Już wiemy dlaczego Harry nie chcę się przeprowadzać do Seattle.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jejku oni muszą być razem

    OdpowiedzUsuń
  22. Kurde niespodziewalam sie dzisiaj rozdzialu ale fajny jest . ;D bozee poplakalam sie . czemu harry sie tak zachowuje ? Jest taki wredny uggh harry zazdrosny i zabawny jest o wiele lepszy i fajniejszy. Wgl gdzie jest harry ? Mam nadzieje ze nie z ta laska . czekam na nastepny patty

    OdpowiedzUsuń
  23. Jol jol wow wow gubdrihvfkokf genialny <3333

    OdpowiedzUsuń
  24. Harry mnie wkurza! Myśli, że się napije i wszystkie problemy znikną :-O

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie rozumiem już Harry'ego, nie chcę się z nią ożenić, a tu chcę się z nią niedługo przeprowadzić do Anglii. Wysaje mi się że zdradził ją. Jeśli to prawda, że Harry zdradził Tess to go zajebie w myślach :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Boze Harry to ciota, zachowuje sie jakby byl najwazniejszy na swiecie -.-

    OdpowiedzUsuń
  27. Jej cudo . szacun ze tlumaczysz . mam nadzieje ze ktos sie zglosi pomoc zebys mieli rozdzialy inzeby tobie bylo lzej . oh harry harry ogarnij dupe i wroc do tessy. A ja czejam na profesorka soto w nastepnym rozdziale ~ankaa

    OdpowiedzUsuń
  28. Oby jej nie zdradził!

    OdpowiedzUsuń
  29. Super rozdział! :D // Marta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jednak nie jestem mugolem;)

      Usuń
  30. Zapowiada sie dluga klotnia

    OdpowiedzUsuń
  31. :o czemu Harry nie chce przyszlosci z Tess

    OdpowiedzUsuń
  32. Boje sie ze moze ja uderzyc bo ostatnio prawie do tego doszlo

    OdpowiedzUsuń
  33. Kocham cie i tego bloga <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Mamy już pewność czemu Harry nie chce sie przeprowadzać do Seattle ;) Ale jakbym była na miejscu Harry'ego zachowywałabym się tak samo... nie wiem czemu. Lubię Tessę ale troche wkurza mnie jej podejście do wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
  35. świetny jak zawsze. nie mogę się doczekać następnego! oby był szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  36. o matko Harry...powiedz że jej nie zdradziłeś.. błagam tylko nie to....
    co do tego wyjazdu... uświadomiło mi to jedno... Harry cholernie się boi.. boi się że ją straci, że stanie się samodzielna i boi się odrzucenia z jej strony...
    mam nadzieję że w kolejnej części jakoś się dogadają i wszystko pójdzie dobrze... no nic to do następnej :D
    Kocham to!!!!
    <3
    Mrs.Horan

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale z Harry'ego jest dupek .. nie wiedziałam że aż tak potrafi ranić ;c aż mam ochote przytulić Tessę ;c rozdział świetny ;D

    OdpowiedzUsuń
  38. Harry idiota, trochę smutno mi sie zrobiło ;c

    OdpowiedzUsuń
  39. Co się dzieje z Harrym ? ;oo Czekam na kolejny rozdział ;p

    OdpowiedzUsuń
  40. No to gruuubo. Niezla klotnia ;p Szczerze mowiac boje sie co sie bedzie dzialo dalej. Czekam na nastepny. Powodzenia ;*

    OdpowiedzUsuń
  41. On zdradził Tessę, z tą blondyną, albo innym pustakiem... ;-;

    OdpowiedzUsuń
  42. Te kłótnie są najlepsze! ;*

    OdpowiedzUsuń
  43. Rozdział jest wspaniały. Smutno mi było na temat tej przeprowadzki, małżeństwie i dzieciach. Harry czasami może być dupkiem, ale nie wiedziałam, że aż tak. Mam na dzieję, że się pogodzą, chociaż wiem, że i tak wrócą do tego tematu i Hazza nie zmieni zdania. Tak dużo będzie się działo... <33
    Dziękuję, że tłumaczysz After'a <3 Kocham Cię :3

    OdpowiedzUsuń
  44. Poryczałam się wtedy przy tej kłótni :"( mówie Ci Angie ja chyba ślepa jestem, bo w pewnym momencie tej całej domowej afery ja Harry mówie Nie Tesso bla bla bla to ja zamiast 'Tesso' przeczytałam 'Tesco' (czyt. Tesko)no wiesz ten taki sklep xD

    OdpowiedzUsuń
  45. Rozdział miał w sobie tyle emocji. Harry alkohol nie pomoże rozwiązać problemów. Coś mi się wydaje, że w tym klubie coś sie wydarzy. Według mnie Tess'a ma bardzo dużo racji bo to ona najwięcej poświeciła dla tego związku, a najważniejsze to relacje z mamą i to jest przykre. Nie mogę doczekać się następnego. Dziękuje, że tłumaczysz, a za kilka dni masz maturę i musisz sie do niej przygotowywać. Trzymam kciuki za Ciebie <3
    @MegustaVas96

    OdpowiedzUsuń
  46. Świetny rozdział ! <3 Nie mogę doczekać się następnego ! Dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  47. ooooooo, gruubo, dzieje się w chuj.
    kurwa, mam nadzieję, że Harry nic nie odjebał w tym barze
    nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału <3

    OdpowiedzUsuń
  48. To sie porobilo... POV Harry'ego pozwolilo mi spojrzec na sytuacje z jego strony i musze przyznac, ze jestem jeszcze bardziej pogubiona haha. Ale wiadomo juz, ze boi sie, ze Tessa odejdzie, ktos mu ja odbierze. No ale lol ja go teraz zrozumiec skoro nie mysli o przyszlosci z nia. Co za skomplikowany czlowiek omg. A Tessa dobrze sobie poradzila w tej "rozmowie"! Chociaz to byla zasluga alkoholu i tak byla odwazna. Jeszcze jakby Harry byl sklonny do kulturalnej dyskusji, ale niestety woli nie rozmawiac o problemach. Nie podoba mi sie to, ze pojechal do tego baru i nadal nie wrocil. I znowu sie upije, niedobrze. :( Dziekujemy za szybko przetlumaczony rozdzial ilysm

    OdpowiedzUsuń
  49. O mamo a jak Harry zdradzi Tess?
    Rozdział cudoeny jak zawsze...

    OdpowiedzUsuń
  50. Super opowiadanie !!!

    OdpowiedzUsuń
  51. Booski! Ale by było jakby Hazzuś przylazł schlany do domu i obrzygał podłogę XDDD Boże! O czym ja myślę? Ale jakaś akcja po pijaku byłaby dobra ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. ojej, świetny jak zawsze xD
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  53. CUDOWNY *__* Mam tylko wielką nadzieję, że Harry nie zrobi teraz czegoś głupiego ... I nie zrani Tess. :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Boskii ^^ *O*

    OdpowiedzUsuń
  55. Wow... To był jak zwykle niesamowity rozdział ;) Czekam na więcej :3

    OdpowiedzUsuń
  56. Jezu ! Ile emocji ! <3
    Mam nadzieje że Harry nie zrobił nic w tym barze .. oby.
    Nie moge doczekać sie następnego rozdziału :D

    OdpowiedzUsuń
  57. ten blog co podałas nie działa wyślijcie mi linnka proszę
    ohhh doczekałam się <3
    omomo

    OdpowiedzUsuń
  58. Wkurza mnie to, że Harry twierdzi, że Tess jest dla niego najważniejsza, a potem zachowuje się tak, jakby w ogóle go nie obchodziła...

    OdpowiedzUsuń
  59. Czemu co 3 rozdziały musi się coś pieprzyć...

    OdpowiedzUsuń
  60. świetny :* czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  61. Kurwa, no.... Chce tłumaczyć :( super rozdział ale Harry.......... Czuje że bzyknie tą kurwe :p ale tego nie chce. :(

    OdpowiedzUsuń
  62. Boże, jakie to cudowne. Ale mnie denerwuje ten Harry :/ jest tak strasznie zaborczy ;d

    @patumblr

    OdpowiedzUsuń
  63. Harry dupek, no sorry
    ale przynajmniej nie kloca sie o "zdrady" czy inne gowna
    no ciekawe co bedzie dalej

    OdpowiedzUsuń
  64. oby harry nie zdradził tess bo sie chyba zabije rozdział super jak zwykle

    OdpowiedzUsuń
  65. Głupia Tessa wkurwia mnie XDD

    OdpowiedzUsuń
  66. Ja serio juz Harrego nie rozumiem, a jak ja zdradzi to sie porobi ;c

    OdpowiedzUsuń
  67. To się porobiło! Harry zachował się jak dupek. A co jak on zdradził Tess? Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  68. jejku super rozdzial oj Harry Harry slonce ty moje ogarnij dupe i swoje ego bo nie tylko ty jestes w tym zwiazku idioto. a bym ci skopala ta twoja chuda dupe na kwasne jablko bo mam cie juz czasami dosyc, jak mogles zrobic to Tessie i znowu sie kur** mac upijesz, obiecales wiesz a Tessa ci ufa. czekam na nastepny rozdzial

    OdpowiedzUsuń
  69. Cudowny rozdział. Harry jest niemożliwy!!! Tak bardzo rani Tesse. Czekam na next
    Pozdrawiam Emilka <3

    OdpowiedzUsuń
  70. Ja na miejscu Tessy wyszłabym z tego domu, skoro Harry tak zareagował, zachowywał się jakby mu nie zależało, a jakby wyszła pewnie by zrozumiał. No ale Tessą nie jestem, a rozdział genialny. Dawaj szybko next, bo nie mogę się doczekać <3

    OdpowiedzUsuń
  71. Kochaam <33

    OdpowiedzUsuń
  72. No! x-( Dlaczego on się tak zachowuje... :'(

    OdpowiedzUsuń
  73. O Boże ta ich kłótnia *o*

    OdpowiedzUsuń
  74. Cudny <3. Ej, a co jak Harry przespał się z tą kelnerką? ) O.o

    OdpowiedzUsuń
  75. Mam nadzieję, że Harry nie zdradził Tessy, bo normalnie tego nie przeżyję! Oni muszą być razem! Zawsze i na zawsze! <3

    OdpowiedzUsuń
  76. Nie mogę doczekać się kolejnego :)

    OdpowiedzUsuń
  77. matko, kocham to ;( nie lubię tego gdy kończy się rozdział, bo wiem, że muszę czekać na kolejny ;( @sheo_sheo

    OdpowiedzUsuń
  78. Rozdział świetny, dziękuje za tłumaczenie. ;) Coś czuję, że Harry ją zdradził..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie myśle że zdradzić raczej nie,
      za to mi sie wydaje że coś mu się stało.
      opił się i miał wypadek?
      lol co się dzieje w mojej głowie

      Usuń
  79. jezu wiedzialam:( to jest dosc powazna klotnia a jak harry przespal sie z kims tej nocy to juz w ogole masakra

    OdpowiedzUsuń
  80. OMG Piękny <3 Czytałam go chyba z 5 razy :")

    OdpowiedzUsuń
  81. Jejku. Chcę dalej. Czekam na kolejny rozdział. xx

    OdpowiedzUsuń
  82. Ja pierdziele Hazz to skończony idiota!!! Kurwa boję się że poszedł do tej blondynki na noc....nieee do tego raczej nie jest zdolny...
    Tak strasznie szkoda mi Tess :(
    Mam nadzieję że Harry się zastanowi nad tym jakim idiotą był mówiąc to wszystko Tessie i pomyśli o ich wspólnej przyszłości :)
    Haha wiedziałam że czas na kłótnie bo już dawno się nie kłócili xd
    Nie mogę się doczekać następnego by zobaczyć co teraz zrobi Harry i dowiedzieć się gdzie do cholery był w nocy (no bo chyba nie u tej blondynki -.-) czekam xx
    @patatajka_

    OdpowiedzUsuń
  83. OMG, żeby tylko Harry nie zrb czegoś głupiego,,,,
    nooo rozdział trzyma w napięciu:D
    super dzięki:*

    OdpowiedzUsuń
  84. biedna tessa :( mam nadzieję, że pomiędzy harry'm a tą blondynką nic się nie wydarzyło..

    OdpowiedzUsuń
  85. No nie moge! Chamsko w tym rozdziale xD

    OdpowiedzUsuń
  86. mmm cudowny *-* tylko zeby Harry nie zrobil niczego glupiego z tą blondynką...

    OdpowiedzUsuń
  87. Coś mi się niestety wydaje, że Harry zrobił coś czego będzie później żałować ...

    OdpowiedzUsuń
  88. Harry powiedz że tego nie zrobiłeś z tą blondynką z baru i że nie zrobisz...

    OdpowiedzUsuń
  89. Ta kłótnia rzeczywiście była bardzo, bardzo, bardzo nieprzyjemna. I przyznam, że zaczynam się bać o ich związek. Przez ten rozdział mam mętlik w głowie i nie potrafię nic więcej napisać. Mam tylko nadzieję, że Harry nie przesadził z alkoholem i nie zrobił czegoś, co zniszczy ich miłość.

    Dziękuję Angie za świetny rozdział . :)
    Val xx

    OdpowiedzUsuń
  90. HARRY JEST TAKIM EGOISTA BOZE

    OdpowiedzUsuń
  91. troche smutny ten rozdzial.... czekam na nastepny .xx

    OdpowiedzUsuń
  92. Jak ja uwielbiam to opowiadanie:). Kamila ♡

    OdpowiedzUsuń
  93. Wszyscy piszą, że boją się, że Harry przespał się z tą laską. Według mnie nigdy by tego nie zrobił. Za bardzo mu na niej zależy żeby zniszczyć ich związek przez jedną noc. Ale nie wiem.. Po nim wszystkiego się można spodziewać... :-\

    OdpowiedzUsuń
  94. Ojojojojoj. Uuuuuu co teraz bedzie? Ja chce tego więcej!!!!!!! Ta to jest tak jakby uzależnienie

    OdpowiedzUsuń
  95. Good Charlotte - Break Apart Her Heart <<<< tak bardzo o Tessie i Harrym /Kinga

    OdpowiedzUsuń
  96. uuuuuuu i co teraz
    dzieki za tlumaczenie <3

    OdpowiedzUsuń
  97. Mam nadzieje ze Harry nie zrobil nic glupiego

    OdpowiedzUsuń
  98. Czekam z niecierpliwością na nn :)

    OdpowiedzUsuń
  99. Czy oni przeżyli choć jeden tydzień bez kłótni? XD

    OdpowiedzUsuń
  100. wiedziałam ze w tym rozdziale bedzie kłótnia
    w kazdym razie dziekuje za to, że tłumaczysz : )

    OdpowiedzUsuń
  101. Związek Tessy i Harrego to normalnie jakaś patologia... :O

    OdpowiedzUsuń
  102. Ojejjuuu <3 Dodałaś tak szybko :***** Dziękuje Ciiii :3 :3

    OdpowiedzUsuń
  103. Harry jest nie normalny

    OdpowiedzUsuń
  104. Kuźwa, Harry to debil! WSZYSTKO robi, żeby było najlepiej dla niego, nie myśląc o Tessie! Uhh ;_; Rozdział niesamowity, cała się trzęsłam czytając go xd Oby kolejny był szybko i powodzenia na maturze Angie :)

    OdpowiedzUsuń
  105. Boże kocham te ff jest najlepsze jakie czytałam!! Wszystkiego można sie tu spodziewać
    Mam nadzieję, że Harry nie zrobi nic głupiego. :)
    Proszę jak najszybciej następny. Żyję tym opowiadaniem <3
    Dziękuje, że to tłumaczysz i poświęcasz na tyle swojego czasu :*

    OdpowiedzUsuń
  106. Boziu.! Pragnę nexta!!! XD

    OdpowiedzUsuń
  107. Ludzie ogarnijcie się! A zwłaszcza Harry!
    Świetny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  108. Kocham tego bloga ale Harry jest pojebany, jeżeli się okaże, że on się z tamtą laską prześpi albo coś w tym stylu to chyba się załamię.... -,-
    A tak wgl to dzięki, że tłumaczysz kc mocno ;*

    OdpowiedzUsuń
  109. czemu czuję że on ją zdradzi w jakiś sposób? boże, blagam nie. złamie mi serce a jej tym bardziej :( jejku Tessa powinna zrobić coś, co nim wstrząśnie, popierdolony Harry :/ rozdział prze w chuj cudowny! czekam na kolejny z niecierpliwością jak zawsze i kurwa jesteście najlepsze!! shhnes

    OdpowiedzUsuń
  110. Ooohffffxdfgbjjvf *.*

    OdpowiedzUsuń
  111. cudne<3
    ryczec bd zaraz <3
    omg<3

    OdpowiedzUsuń
  112. Nie nawidze jak sie kłócą bo jest to tak jak bym słyszama rodziców i smutqm :(

    OdpowiedzUsuń
  113. Harry zadufany w sobie dupek Styles.....
    Tak bardzo szkoda mi Tessy... :c
    @louiisek

    OdpowiedzUsuń
  114. jak ja lubię ich kłótnie!

    OdpowiedzUsuń
  115. o boże a jak Harry ją zdradzi ? nie nie nie oby nie

    OdpowiedzUsuń
  116. Myslalam ze Garry wróci do domu no ale tak sie nie stalo oby nie zrobił nic glupiego :/

    OdpowiedzUsuń
  117. To się porobiło, Harry stracił trochę w moich oczach...Ale sądze że w końcu to zrozumie ;> Dziękuje za tłumaczenie i czekam na next'a <3

    OdpowiedzUsuń
  118. dlaczego oni się tak kłócą :(
    po prostu nie mogę tego pojąć

    OdpowiedzUsuń
  119. kurwa zdradził ją. Zabije gnoja. Ale dzięki, że tłumaczysz kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  120. hmmmm.... a może Harry sie upił, przeleciał ta barmankę, a potem będzie wszystko bardzo niewyraźnie (nie wyraźnie? chuj wie XD) pamiętał....

    OdpowiedzUsuń
  121. Jezu no, co z Harrym nie tak :/

    OdpowiedzUsuń
  122. Zajebiste tłumaczenie. Nie mogę uwierzyć jaki przebieg nabrała ta historia. Będąc na bieżąco z oryginalną wersja ciężko jest wracać do środka opowiadania. Harry się tak zmienił ehh ps dziękuję bardzo za tłumaczenie. pozdrawiam x.

    OdpowiedzUsuń
  123. Ale z Harry'ego bipolarny skyurwiel no kurde rozumiem go ale no odrazu alkochol. Współczuje Tessie ale wkońcu powinna wiedziec na co sie pisze wiążąc z Harrym. Harryyyyyyy błagam nie rob nic glupiego !!! Ta blond barmanka mi sie nie podoba czuje ze beda same klopoty ...;/

    OdpowiedzUsuń
  124. jejku o.o ale dziwny rozdział.. co nie zmienia faktu że zaczepisty XD haha ;D no nic dziekuję serdecznie za tłumaczenie ;p
    /D.

    OdpowiedzUsuń
  125. Mam złe przeczucia co do tej kelkereczki i Harryego. ..
    A tak podsumowując rozdział, był on... pełen nerwów, zdecydowanie
    Czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  126. jezu mam wrażenie, że Haz zdradził Tesse...

    OdpowiedzUsuń
  127. Wiem ze to niezgodne z założeniem opowiadania ale chyba nie chce już żeby Tessa była z Harrym. Przynajmniej na jakiś czas. On musi sobie uświadomić ze związek to poświęcenie; obustronna relacja która polega nie tylko na wspólnym szczęściu ale i ustępstwach, a Harry wydaje się być dosyć egocentryczny niestety. Prawdopodobnie jestem dla niego trochę za surowa ale takie już moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  128. No to szykuje się rozstanie, bo harry pewnie się przespał z ta babka...

    OdpowiedzUsuń
  129. Dlaczego mi to zrobiłaś? Zamiast dodać rozdział jak będziesz mieć więcej czasu żeby dodać od razu dwa, to teraz będę się zadręczać co się może wydarzyć w następnym! Boski rozdział, świetne tłumaczenie <3 czekam z niecierpliwością :*

    OdpowiedzUsuń
  130. Dlaczego jak oni sie kloca to mi sie chce płakać ?
    Kocham to ff ale przez nie jestem bardziej emocjonalna niz wtedy gdy mam okres hahahaha
    Chce juz nexxxxt

    OdpowiedzUsuń
  131. ojejku cudoowny! a kiedy sa matury?

    OdpowiedzUsuń
  132. Wow ... Harry zachowuje się jak egoista , ma gdzieś marzenia Tessy ,przecież tak mocno ją kocha i żyć bez niej nie może .Tak najlepiej iść się upić . Żeby jeszcze czegoś po pijanemu nie zrobił z tą barmanką (bo już się z nią przespał a ona ma ochotę na niego ) Dziękuję za tłumaczenie i czekam z niecierpliwością na następne :)

    OdpowiedzUsuń
  133. Harry! jak mozesz chciec ja tak ubezwlasnowolic w Angli! nie rozumiem cie! boisz sie ze moze cie zostawic ale czemu chcesz w ten glupic sposob(chodzi mi o Anglie) zatrzymacz ja przy sobie?! jestes kretynem!

    OdpowiedzUsuń
  134. Wspaniały !!! No w sumie racja , że to za szybko na ślub , ale Harry za ostro zareagował mówiąc jej , że w ogóle nie wyobraża sobie ich wspólnej przyszłości . Chciałabym żeby się pogodzili :) Dziękuję że tak szybko dodałaś rozdział :) Nie mogę się doczekać następnego xx @TediBetii

    OdpowiedzUsuń
  135. Boże Hazz !
    Zdenerwowałeś mnie ! xD
    Czekam na nn :D

    OdpowiedzUsuń
  136. Oł, znowu się kłócą.

    OdpowiedzUsuń
  137. Super. Zaczynam sie bac jak to wszystko dalej sie potoczy ale watpie żeby się rozstali bo nie wytrzymają bez siebie. Harry nie wraca na noc cos czuje ze jest to związane z blondynką. Czekam z niecierpliwością na next <3

    OdpowiedzUsuń
  138. Martwie sie o Harry'ego ;oo Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  139. o jezu, jezu, jezus maria! co tu się kurde wyrabia?!

    Kia x

    OdpowiedzUsuń
  140. Harry jak to Harry ale najbardziej ciekawi mnie czy bzyknął tamtej nocy tą blondi??? Może dlatego nie wrócił na noc do domu O_o

    OdpowiedzUsuń
  141. kurwa Hazza co Ty robisz?! ychhhh
    dziękuje za tłumaczenie i czekam z niecierpliwością na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  142. Jaki samolub ! Nie napisze , że rozdział był świetny bo się wkurzyłam -_-
    Dzięki za tłumaczenie , czekam na następne <3

    OdpowiedzUsuń
  143. Rozdział następny proszę XD

    OdpowiedzUsuń
  144. O NIEEE, A JEŚLI ON JA ZDRADZI???????!!!!!!!!!!!!
    Ja pierdole, że Tessa klamie, a Harry jest ciota jak zwykle. -.-
    A było tqk dobrze, Lolz,oby dwa idioty
    No cóż...
    Było tak dobrze...
    No cóż to....
    Czrkam z niecierpliwieniem
    Kocham ~^^~

    OdpowiedzUsuń
  145. super niech sie pogodza

    OdpowiedzUsuń
  146. Ummm oni są popieprzeni :D przydałaby się im wizyta u dobrego doktora ughhh ^^
    ILY . Miłego dnia ! <3 x

    OdpowiedzUsuń
  147. Harry jest idiotą. Boże święty czemu on jej to robi...
    Kocham to ff i czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  148. dlaczego harry jest takim skurwysynem bez uczuć?
    dlaczego mam wrażenie że ją zdradził?
    ja pierdole
    muszę przestać myśleć..
    harry wróć

    OdpowiedzUsuń
  149. Boski!!! Boje sie co Harry zrobi ...

    OdpowiedzUsuń
  150. Sehvumzghspl.......... O Boziu....

    OdpowiedzUsuń
  151. Świetnie by było gdyby Tessa postawiłaby się Harremu. Zerwałaby z nim a on się o nią tak słodko starał <33
    Kocham to ! <3

    OdpowiedzUsuń
  152. Ojoj. Mam złe przeczucie że Hazz sie przespi z tą blondyna ;/ . Ale frajer ale z drugiej strony słodko że chce żeby była przy nim . Ugh ten blog budzi we mnie mega miesszne uczucia. Ale i tak go kocham xD Haha. Czekam na next;)

    OdpowiedzUsuń
  153. Czekam na next... Mam nadzieję, że on nic nie robił z tą blondyną :-\

    OdpowiedzUsuń
  154. Znów jest mi żal Tessy...
    Biedna, nie wie czego może się spodziewać po Harry'm
    Zresztą, już sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć, to jest bardzo pogmatwane, ale cudowne <3
    Kocham i dziękuję
    @mysweetloouis

    OdpowiedzUsuń
  155. Na miejscu Tess zostawiłabym Harrego ;/
    Świetny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  156. Ja no nie mogę , o co chodzi z tą blondynką >.<
    Chcę następny!!!

    OdpowiedzUsuń
  157. jakim cudem Tess wytrzymuje z Harrym? To jest straszne! Oby Harry nie przespał sie z tą dziewczyną... *fingers crossed*

    OdpowiedzUsuń
  158. Boski! x - Zayns Tatoo

    OdpowiedzUsuń
  159. A było tak pięknie i kolorowo :( mam nadzieję że wszystko sobie wyjaśnią, nie zrobią nic głupiego i nadal będą razem

    Dziękuję x

    OdpowiedzUsuń
  160. Boże *.* Harry, nie! On nie może ponownie skrzywdzić Tessy, choć i tak już to chyba zrobił.
    PS. Powodzenia na maturze :)

    OdpowiedzUsuń
  161. Błagam, niech Harry sobie nic nie zrobi.. I niech się oni pogodzą. :(

    @lvlypayxxn

    OdpowiedzUsuń
  162. Jezu, głupi Harry... niech ogarnie dupe i ją przeprosi. nie mogę się doczekać następnego rozdziału ♥

    OdpowiedzUsuń
  163. Strasznie naładowany emocjami ten rozdział.
    Harry,Harry,Harry..
    Mam nadzieję,że Harry nic z tą laską z baru nie teges,bo go chyba udusze .!

    OdpowiedzUsuń
  164. Płakałam razem z Tessą :( Harry to świnia ,myślałam ze się zmienił. Jak zwykle się myliłam. Ale nawet zrozumiałam o co chodzi Harry'emu. On się boi że straci Tess gdy np. wyprowadzą się do Seattle a gdy do Anglii to on będzie miał nad nią "władzę". Ale po co mu to jak nie planuje z nią przyszłości? O.o Ale czy tylko ja mam złe przeczucia? Czy tylko mi się wydaje, że coś się stało tej nocy? Ze...no że...że Harry...on...że on ją zdradził? O.o Nie!

    OdpowiedzUsuń